Odbicie w lustrze…

Poutykałam w zdartym bruku,Najszczersze łzy, co ze mną płacząZatarłam oczy które chciały,Zobaczyć więcej niż zobaczą… Dłonie wiązałam czarnym sznurem,By im wybijać pomoc z głowy,Myśli sklejałam dróg hałasem,Gdy przyprawiały o ból głowy… I posadziłam cztery brzozy,Me powierniczki dnia chłodnegoKalosze stopom przyczepiłamBrodząc po szyję w czyimś ego… Lubiłam stare, jeszcze starsze…Chłonęłam ciepłe, parząc sercem,I oddychałam na wskazanieNieCzytaj dalej „Odbicie w lustrze…”

Czy mogę jeszcze..

Poznałam zaklinacza wiatruI Panią leśną znam już dziś,W teatrze życia, bez teatruSzeleszczą, szepczą, żyją sny… Poznałam Ewę od aniołówMarysię w której oczach łzy,Gdy wyliczała że do stołuZwolniły miejsca się już trzy… Poznałam Pana w kapeluszu,Co w namiętności swojej tkwi,Nie brak mu grama animuszu,Gdy głaszcze struny, serce drży… Słyszałam dźwięki, serca bicie, Czułam i śniłam, marzącCzytaj dalej „Czy mogę jeszcze..”

Najwierniejszy…

Znalazłam drugie takie oknoPodotykałam je, za ciebie…I wyszeptałam o miłości…Będąc w swym ósmym, cudnym niebie … Znalazłam spokój wschodów słońca,Zapytań licznych mego serca,Smagana wiatrem delikatnie,Czułam że niebo na mnie zerka… I bez pamięci zakochanaKolejny raz co stał się pierwszym,Podniosłam z bruku stada liter,Przemyśl, ten Przemyśl najwierniejszy..(AD.)

Wyliczanka… Ja i Ty…

Wyszło nam słońce na spotkanieCiut zawstydzone woalem mgły,Liście wciąż szepczą, że zostajesz…W kieszeniach goszczą nasze sny… I można wierzyć, lecz czym jest wiara?I można śnić, a czym jest sen…?Miłość to wola nie ofiara!Ty , ja …I znowu – ja i ty….! W dwóch światach nasze pocałunkiW dwóch światach nasze rozedrgane sny,Kocham, nie kocham wyliczanka…Ty, ja…ICzytaj dalej „Wyliczanka… Ja i Ty…”

Sen proroczy…

Śniły mi się Anioły, spełniające marzenia,Prosiłam w moim śnie o zdrowie i nuty wytchnienia,Prosiłam cudowną gwiazdę, która wczoraj spadała,By zamiast swego blasku, głos i zdrowie oddała…Słyszałam chyba we śnie, a sen ten był proroczy,Że Paweł śpiewa pieśni , za dnia i późno w nocy…!!!Słyszałam głosy dzieci jak chętnie z Nim śpiewały,I dzień był wciąż zaCzytaj dalej „Sen proroczy…”

Dzisiejsza lokomotywa … ( PKP Intercity)🤣

W pełnym przedziale pierwszej klasy,Siadła wredota ze swym laptopem,Na wysokości Inowrocławia,Wciąż narzekała, że ktoś ją kopie… Na nic się zdały przeprosiny,Uśmiechy śliczne, miłe słowa,Wredota głucha, trochę ślepaDo wybaczenia nie jest gotowa…! Drży cała w nerwach,W myślach wciąż skrzeczy,Skupiona na swej klawiaturze,Okular parą zaszedł cały,Tuwima wiersze trwają dłużej…. (AD.)

Anioły żartobliwie…

Na każdej puszystości niebaSiadają anioły żartobliwe,Te, co to nudzą się u Pana,Grzechu tak bardzo pożądliwe… W kości wciąż grają ludzką troską,I zatęsknieniem, marnym słowem,Żarty trzymają w swoich garściach,Wciąż do miłości niegotowe…. Pieśni składają z nut burzowych,Czasem wtrącając tęczy granie,Stadami krążą leniwymi,Ot, takie świata malowanie….(AD )

Podotykałam….

Kiedy się podotyka duszy…Tak delikatnie, bezszelestnie,Wzruszenie odejmuje słowomPierwszeństwo bycia, dając szczęście…! Obrazy sercu noszą kwiaty,A pojedyncze krople rosy,Spływają echem ciepłych wspomnień,Żal się rozstawać, czuć niedosyt… Gdyby tak jeszcze małą chwilęByło nam dane poprzebywać,I podotykać, poczuć jeszczeMóc po swojemu ponazywać…(AD.) Po spotkaniu w Przemyślu09.10.2022r.

Uosobienie szlachetności …

Przede mną piękna kobietaDłonie swe splata szlachetnie,Na szyi sznur biegłych perełI oczy,. A w nich czułe serce… Przysłania zmęczone powieki,Na twarzy dobroć się snuje,Kim jest ta cudna kobieta,Która mnie wciąż intryguje…?? Czy podróżuje służbowo,A może wnuki ucieszy?Ciekawość stopniem do piekła,Konduktor mnie dzisiaj rozgrzeszy …(AD )