Zaprowadziłam Cię…

Zaprowadziłam Cię do miejscaW którym wciąż czuję się bezpieczna,Wśród stada szumów czułych liści ,Możesz i Ty swe szczęście wyśnić…. Zaprowadziłam Cię do MatkiDo jej drewnianej, sęcznej chatki,W której wciąż trwa na posterunku,Gdy życie plączę łzy ze sznurków…. Zaprowadziłam Ciebie w gościDo Matki Leśnej jej radości,Zostań na zawsze przy niej blisko,Bądź w naszym Buczku, Tam schronisko….Czytaj dalej „Zaprowadziłam Cię…”

Krople rosy…

Jak opisać wrażliwość…?Ona zmienia odległośćPomiędzy duszą a ciałemLepi z niej czułą jedność…. Kreślą ułamki sekundObrazy w kalejdoskopie,Biel i czerń twych klawiszyDotyka, cieszy się, moknie… Wielka wrażliwość oblekaZwiewne szaty uniesień,Chwila przez palce przecieka,Nadeszła złotawa jesień….(AD ) Z dedykacją dla Pani Beaty i Pana Roberta…

Pani Joannie Totoń…

Przez palce zimny świat przecieka ..Gdyby był łaskaw się naprawić….?Krzywdy czekają na człowieka,Los ciut zaspany, serce krwawi …! Gdyby przez Twe zamknięte oczyNa skrzyżowaniu wielu planów,Móc pozamieniać to cierpieniePrzyszłaby w końcu dobra noc…! Nie śmiem, nie umiem , nie mam prawa…Tak trudno dobrać słowa warte….Życie, poproszę wielkie brawa…Wszak jesteś przecież grzechu warte…(AD.)

Dwadzieścia pięć lat tak minęło..

Dwadzieścia pięć lat tak minęło…Trwożnych zapytań do Boga,…Konferencja, Jowita, KrajniacyI Matka Ta Leśna Boża… Dwadzieścia pięć lat wyczekiwań,Profesor o której dojedzie??Ksiądz Boguś nas Tam poprowadzi,Do Matki , Tak po kolędzie .. Dwadzieścia pięć lat jak to mierzyćMiłością, Oddaniem, Modlitwą?W słowach krajenskich chabrowych,Wciąż malowana jest przyszłość… Tyle wspomnień o LudziachI laureatów tak wielu…Złoto buków posiedliNa KrajnieCzytaj dalej „Dwadzieścia pięć lat tak minęło..”

Dwoje do pary…

Nad ranem dwoje do parySplecionych marzeń minuty,Zostań tu ze mną na zawsze…Zostań,Świat jeszcze mgłą jest osnuty… Zatrzymam obraz w mym sercuChoć dusza się śpiewnie wyrywa,Przyjaciel, powiernik, czarodziej,Tak się ta bajka zaczyna…. Gdyby zatrzymać minuty,Zamrozić szczelnie drobiny,A później całymi latami,Karmić najbliższe rodziny….? Gdyby wlać do termosuZapachy, emocje, miłości,I na receptę rozdawaćGdy smutek zaprosi się w gości….Czytaj dalej „Dwoje do pary…”

Telegram do Boga…

Przyglądam się czasem obłokomStadami się pasą na niebie,Może Zdzicha tam wyślęGdy będę w wielkiej potrzebie… Czy takie obłoki coś czują?Czy one spełniają marzenia?Bo przecież mieszkają u BogaGrzeją się w Stwórcy promieniach….! Napiszę telegram do PanaOd słów Boże Jedyny …Spełnij moje marzenia,Nadii, Księżniczki, Dziewczyny… Nie chcę dużo, przysięgam!Poproszę o radość dla Mamy,Trochę zdrowia dla siebieI dzieciCzytaj dalej „Telegram do Boga…”

Tak się nie godzi …

Pytam się Ciebie BożeDla kogo w życiu ta blizna?Dla rodziców czy dziecka??Dla Ciebie to chyba łatwizna….? Pytam się i w głos krzyczęŻe ta niesprawiedliwość aż boli!A Ty mi swoje prawdy.Wykładasz tak bardzo powoli… Pytam się czy Ty możeszSpojrzeć w oczy dziecięciu?A może nie patrzysz tam wcaleRozdając łzy w złym zaklęciu .. Pytam się, a pytanieCzytaj dalej „Tak się nie godzi …”

To nieprawda….

To nieprawda, że prawda to nieprawda!!!!Wciąż widzimy co chcemy, co nas dotknie. ..??I choć możesz zobaczyć tęczę w deszczu,Wciąż uważasz że w życiu tylko mokniesz….?? To nie prawda że tylko złe kałuże,I trzynasty w piątek się powtarza,Spójrz na życie z tej drugiej lewej strony,Nie powtarzaj że Tobie nie wypada….!!! Chmury chmurne dodadzą Ci otuchy,One marząCzytaj dalej „To nieprawda….”

Opowiesz mi bajkę…?

Opowiesz mi bajkę…..?Opowiem….A o czym chcesz dzisiaj usłyszeć?Opowiedz o cieple twych marzeńI przerwij tę złosliwą ciszę..! Boli…O to mnie dzisiaj nie pytaj,. Zaprowadź mnie do bram fantazji,Tam słychać w oddali muzykę,A może śpiew starych drwali… Chcesz, pójdziemy do lasu…Uważaj pod nogi kochana,Nie bój się, wszystko dziś możesz,Śpiewaj i tańcz aż do rana…! Możemy chwilę odpocząć,SzałasCzytaj dalej „Opowiesz mi bajkę…?”