Ze serdecznymi życzeniami zdrowia dla Danuty Cechelt ❤️❤️❤️ Dla pewnej Danusi KochanejPoproszę zdrowia od rana,I na dokładkę też szczęścia,By niebo miała w swych rękach! Poproszę słoneczne uśmiechyZ wdziękiem zakochanego poety,Z radością dnia następnego,By zawsze chroniły od złego ..!!! A kiedy to nie wystarczy ,Ślady niebiańskiej tarczy,Niech Tobie wciąż wskazują drogę,W najbardziej deszczową pogodę…!!! Twe serceCzytaj dalej „Na zdrowie…”
Archiwa kategorii: Bez kategorii
Urodzinowo …
Od banalności wciąż uciekasz,Ubarwiasz nuty Twoich marzeń,Na to, co mogło by się zdarzyćI to, co się Wam , zdarzyło w parze! Twe dłonie niosą wiele trosk,Twe oczy wciąż wpatrzone w błękit.Można zapomnieć jakiś krok,Nie zapominasz słów piosenki… Ina, to Twoje drżące ja,I potargane struny życia,Dziś masz wciąż siedemnaście lat,Co najmniej sto, wciąż do przeżycia…! TwojeCzytaj dalej „Urodzinowo …”
Dodawanie …
Już niebo zgasło, zaśnij już…Dzień się pokłonił księciu nocy,Tak wiele słów pokonał czas,Wszystko się zmieni o północy… Czy dobrze bajki kończą się?I dobre dni po nich nastaną,Życie, czy zawsze cudem jest,Średnio pomiędzy szóstą rano?? Ile to krok a ile dwa?Kto zmierzy radość serca mego?Dodaję skromne dwa i dwa,Czy to uchroni mnie od złego…???(AD.)
Marzena…
Nie z tego świata jesteś Ty !Karmisz nas piękna, zapachamiEmocje drżące zamykasz gdy,Gdy świat nie panuje nad emocjami … Kim żeś Ty jest, piękna pani,Motylem, siostrą nut Zefiru ?Marzeniem życia oniemialym,Kroplą radości, czerpaną z Nilu?? W nieskończoności masz swój czas,Zegary nucą Twą melodię,Jak dużo w Tobie każdego z nasRozpalasz naszych serc pochodnie …( AD.)Marzena ŻakCzytaj dalej „Marzena…”
Obietnica …
Mówisz, że na mnie tam poczekasz,Poznasz mnie wśród tysięcy kłosów,Mogę się nawet nie uśmiechać,Pogubić szpilki i przyjść boso… Mówisz, że trawy stąd zabiorę,Poznasz zapachy mej Smolnicy,Tam w niebie nikt nie liczy godzin,Czas biciem serca się wciąż liczy. Przyjdę nim nowy dzień nastanie,Zabiorę tylko kwiaty polne,Kilka mych wierszy z sobą wezmę,Choć one pragną wciąż żyć wolne…
Z dedykacją dla Zuzi Helenki Chudyk…
Pomiędzy niebem a ziemią,Gdzieś na piaszczystej plażyStoi maleńka królewna,I o radościach swych marzy … Marzy o tym by wiatry,Bywały tylko łagodne,I w oczach jej pięknej matkiŻarzyły się czułe pochodnie … Marzenia słodkiej królewny,Bywają wyłącznie słodkie,Jak lody z bitą śmietaną,Jak radość gdy ona ją dotknie… Bywają dni tak serdeczne,O których się tylko marzy,Pragnij szczęścia kruszyno,Ono dlaCzytaj dalej „Z dedykacją dla Zuzi Helenki Chudyk…”
Polny ogrodzie…
Przyzwyczaiłam się do ciebie,Jesteś mi łąką, łanem zboża,I choć tak często słucham ciszy,W mym sercu gości wielki pożar… Samotność tańczy, myląc krokiWciąż nieustannie roztargniona,Tak łatwo szukać jest winnegoKto bardziej winny ja czy ona??? Wśród traw, jaśminów, polnych maków,Zamieszkam z tobą moja miła,Tak mówię czule samotności,Aby się bardziej nie martwiła. Pośród podarunków nieobecnych,Swą obecnością cię urzeknnę,SłońcemCzytaj dalej „Polny ogrodzie…”
Zapach dzikich róż…
Czasami czuję zapach różW dzikim ogrodzie szczęścia twego,Czasami wierzę żeś jest mój,Wiara nie wnosi nic zdrożnego… Czasami trawy szepczą tak,Jakbyś ich nigdy nie chciał słyszeć,I choć miłosny to jest znak,Milkną gdy jesteś coraz bardziej… Używasz wiatru zamiast strun,On gra bajecznie twe melodie,Rozpala ogień dzikich różA czasem staje się tym ogniem… Kusisz i mamisz, tak bezCzytaj dalej „Zapach dzikich róż…”
Zepsułam się…
Zepsułam się kiedyś, dość dawno,Za siódmym zakrętem w mym życiu,Gwarancja dawno przepadła,Produkt wciąż w trwałym użyciu… Zepsułam się razem z mym sercem,Elektrokardiogram szaleje,Wybija mi z głowy minuty,I każdą najmniejszą nadzieję… Posklejać się tego już nie da,Odeszło, zgubiło się w drodze,Deszcze w ogrodach szaleją,Nie pachną trawy, choć młode… Zepsuły się moje oczy,Gubiąc kolorów nadzieję,Wiatr zmienił kierunek,OdbieraCzytaj dalej „Zepsułam się…”
Po burzy…
Po burzy świat wygląda lżej,I jakby stale się odchudzał,Czasem wypije coś i zje,Słońca zupełnie nie wyłudza! Drżące w posadach wrzaski chwil,Są obietnicą daną we śnie,Warto czasami godnie żyćZ wielkiego drzewa rwać czereśnie… Zakłady zbierać z życiem swym,Kto dzisiaj przejdzie suchą stopą,Czasem też warto dużo pić,By nie drażniło nas wciąż błoto… Słowa pilnować, gładzić je,I podpisywaćCzytaj dalej „Po burzy…”
