Od przyjaźni chroń mnie Panie…

Pozamieniałam  w  życiu,
Wszystko to najcenniejsze,
A kiedy było ci mało,
Oddałam tobie me wiersze…

Zaczarowałam dwa światy,
W słowa oblekłam to szczęście,
A tobie było wciąż mało,
Chciałeś więcej i więcej!

Pozamieniałam w życiu,
Wiarę, co człeka unosi,
Dałam tobie coś więcej,
O nic nie chcąc ciebie już prosić!

Pozamieniałam niechcący,
Tego, co wciąż się stara…
Z tym, o którego się starasz,
Wyszła nierówna ta miara!

Jestem tym, który daje,
Napędza pobladłe skrzydła,
Ale to marne zajęcie,
Robota zupełnie przebrzydła…

Na powrót pragnę mych kwiatów,
I woni pomarańczy dziecięcych,
W tańcu wciąż mylisz kroki,
W piosence zapominasz wierszy…

Ubrałam na siebie sobole,
Choć stęchły przed laty wielu,
Mówisz coś o przyjaźni,
Oj ty mój przyjacielu…

Opublikowane przez annadruszcz

O sobie… O sobie najtrudniej powiedzieć… Z zamiłowania i wyboru pedagog, terapeuta, resocjalizator i skrobacz papieru oraz nałogowy student. Uwielbiam edukację własną i tę, którą podaję innym! Odkąd pamiętam pisałam, zawsze wyłącznie to, co stanowiło dla mnie ogromną wartość, to, przy czym nie byłam w stanie utrzymać równowagi, co powodowało, iż unoszę się nad powierzchnią i to, co wbijało mnie w najgłębsze otchłanie niebytu… Pisanie to nieodzowny konglomerat trzydziestoletniego długopisu, papieru, tego z kategorii serdecznych, i mojej osoby… Za kilka tygodni zostanie wydany mój pierwszy tomik poezji noszący tytuł: Codzienności dziennik intymny, jestem niezmiernie podekscytowana i wzruszona jednocześnie. Coś co do tej pory zalegało w szufladzie mego życia zarówno w przenośni jak i rzeczywistości pojawi się na nowo w przestrzeni publicznej, uzyska światło i tchnienie o którym wcześniej tylko marzyłam... Jeśli czytają to moi Znajomi, Przyjaciele to, od co najmniej trzydziestu sekund przecierają oczy ze zdumienia. Ja wieczny opozycjonista informatyczny, traktujący komputer wyłącznie, jako maszynę do pisania, ja Anna tworzę własnego bloga… Miejcie mnie w swej opiece, troskliwi bliscy i dalsi sprzymierzeńcy… Ps. To prostokątne ustrojstwo z czarnymi klawiszami nie jest niestety mym sprzymierzeńcem, nawet chłodnym znajomym... Dlatego wszystko co staje się naszym wspólnym udziałem, proszę traktować na zasadzie życiowego przeciągania liny. Sama nie mogę uwierzyć, że tak oto tu jestem...

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: