Troska o sny …

Zatroszczę się o sny Twoje…
Powieką opowiem bajkę,
A może razem pojedziemy
Z marzeń twych niedowiarkiem…

Zapytasz mnie: czy będzie inaczej..?
Ja Ci o wietrze opowiem,
O tym jak z miłością tańczę
W geście,
I w codzienności z Twym słowem…

Nad wodę razem pójdziemy,
Kaczki nauczę cię puszczać
Śmiech w tafli wody ujrzymy,
Niech nigdy Cię nie opuszcza…!

Jesteś zmęczona, usiądźmy
Droga była daleka,
Za nami troski zszarzałe
Łzy, które muszą zaczekać…

Zabierzmy z sobą Twój uśmiech
A do plecaka schowamy
Pyszności które przyrządzą
Dłonie cudnej Twej mamy…

Zostało miejsca choć trochę?
W bocznej plecaka kieszeni,
Zabiorę notes i pióro
Ono świat nam odmieni….

Możemy rozpalić ognisko
Płomień tańczy na wietrze,
Zobacz, zmieniło się wszystko!!
Chwytasz za serce swe szczęście…!!!

Autor zdjęcia Joanna Totoń

Z dedykacją dla Nadii Totoń💚💚💚

Opublikowane przez annadruszcz

O sobie… O sobie najtrudniej powiedzieć… Z zamiłowania i wyboru pedagog, terapeuta, resocjalizator i skrobacz papieru oraz nałogowy student. Uwielbiam edukację własną i tę, którą podaję innym! Odkąd pamiętam pisałam, zawsze wyłącznie to, co stanowiło dla mnie ogromną wartość, to, przy czym nie byłam w stanie utrzymać równowagi, co powodowało, iż unoszę się nad powierzchnią i to, co wbijało mnie w najgłębsze otchłanie niebytu… Pisanie to nieodzowny konglomerat trzydziestoletniego długopisu, papieru, tego z kategorii serdecznych, i mojej osoby… Za kilka tygodni zostanie wydany mój pierwszy tomik poezji noszący tytuł: Codzienności dziennik intymny, jestem niezmiernie podekscytowana i wzruszona jednocześnie. Coś co do tej pory zalegało w szufladzie mego życia zarówno w przenośni jak i rzeczywistości pojawi się na nowo w przestrzeni publicznej, uzyska światło i tchnienie o którym wcześniej tylko marzyłam... Jeśli czytają to moi Znajomi, Przyjaciele to, od co najmniej trzydziestu sekund przecierają oczy ze zdumienia. Ja wieczny opozycjonista informatyczny, traktujący komputer wyłącznie, jako maszynę do pisania, ja Anna tworzę własnego bloga… Miejcie mnie w swej opiece, troskliwi bliscy i dalsi sprzymierzeńcy… Ps. To prostokątne ustrojstwo z czarnymi klawiszami nie jest niestety mym sprzymierzeńcem, nawet chłodnym znajomym... Dlatego wszystko co staje się naszym wspólnym udziałem, proszę traktować na zasadzie życiowego przeciągania liny. Sama nie mogę uwierzyć, że tak oto tu jestem...

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: