W bankowym wydziale uniesieńZmrożone marzenia zbywają,Te, zapomniane przez jesień..Co nigdy się nie spełniają… Te od oczu co blask swójW bukmacherskim zakładziePrzegrały już milion razyŁaskawszy splot marnych zdarzeń.. A Ty, co ekwiwalentMiałeś uzyskać za wiarę,Starzejąc się zapomniałeśŻe życie wciąż szyję na miarę… Zawiodłeś oczy w kolejceI usta i drżące dłonie,Przysypałeś popiołemŻar co w sercu wciąż płonie…Czytaj dalej „In blanco…”
Archiwa kategorii: Bez kategorii
Podaruj mi…
Podaruj mi proszę, tę chwilePrzycupnę tu z marzeniami,Wonności na skrzydłach motylaZagoszczą pomiędzy wersami… Nie milkną duszy szelestyBlisko mi dzisiaj do Ciebie,Niebo listy rozsyła,Tym, co w wielkiej potrzebie… Przysięgnij na oczy i serceŻe wiatr dotrzyma nam kroku,Ziarno radością rozpali,Budząc łzę w twoim oku….
Nieprawdziwe…
Cknią się jesienne tęsknotyBursztynem słońca twych myśli,Sznurem liter co przyszłyStając się biskim i bliższym. Lotactwem nieposkromioneWinogronowych kiści,A kiedy drżące przystająSą przeszłym, teraźniejszym i przyszłym…. Szelest melodię najczulsząWygrywa w kasztanów mieszkaniuOgień dopala wspomnieniaChoć one się broniąc, zostają…. Słowa te niedostatnieNa wielu drabinach uniesieńZatrzymują twe śladyZima czy wciąż jednak jesień…??? Śladów zaczekań wołaniaPomrożone na wiecznośćLodem są naszeCzytaj dalej „Nieprawdziwe…”
O świcie…
Czy mi się tylko wydawałoGdy ocierałam łzy, snom moim,Tak długo było Ciebie mało.. .Ktoś nieba światłość chciał przysłonić… Na oścież okna, drzwi otwarteTęsknot źrenice połączone,Zorza nad ludzkim światem płonieSkrzy swoje białe i czerwone… Gwiazdy co kiedyś zatraconeSpłoneły żalu swego nędzą,Ktoś dziś na powrót porozpalałSłoneczne szlaki tworzą jedność… Wonna majowość październikaDrży swej jutrzenki obietnicą,Znów Polska miarąCzytaj dalej „O świcie…”
Dla Ciebie…
Jest taki Człowiek na świecie…Co serce od niego powstało,I kiedy spojrzy na CiebieTo światu i słońcu wciąż mało… Jest taki Człowiek na świecie…Co nosi miłość w kieszeni,I radość i dobroć najczulszą,I kolor butelkowej zieleni… Jest taki Człowiek, co w sercuMa swe odwieczne miejszkanie,Głos jego wysko nad ziemiąMelodią dla ludzi się staje… Jest taki Człowiek odCzytaj dalej „Dla Ciebie…”
Podłości cacanki…
Ptaszyna choć obiecała…Miast pójść to jednak została,Szepcze na powrót bezkarnieTo co na pióro jej spadnie…. W życiu sens potraciła, Choć gładka i taka miła,Mówi o życiu starganymJad przyklejając do ściany… I choćby tysiąc atletówZjadło swe tysiąc kotletów,Ona po pierwsze zabija,Więc ptak to jednak czy żmija…??? Atlas już dawno otwartyZawiłość ta nie na żartyBo niby ptaszynaCzytaj dalej „Podłości cacanki…”
Polska jaką pamiętam… jeszcze…
Na progu naszego domu rosła PolskaOt, otwierało się drzwi codzienności..Poruszało trawy chyboczących myśli , Była czuwająca , Gościnna, A własną serdeczność ubierała w gesty wrażliwych przywołań…Nosiła powłóczysty szal tęsknot… Dla tych którzy mogliby zabłądzić….Karmiła…Zawsze chlebem o zapachu ognia, który nie parzył a rozpromieniał stada zaprzyjaźnionych serc… Wiatr, nim zaczął smagać po niegodziwych policzkach, czekał, dawałCzytaj dalej „Polska jaką pamiętam… jeszcze…”
Że człowiekiem jesteś, przeproś…
Przeproś że jesteś człowiekiemŻe serce twoje wciąż bije,Że stojąc w bagnie po szyjęNie karmisz jadem, choć żyjesz… Przeproś za oczy i serceZa każdy odruch serdeczny,Za łzy i za pomoc zielonąZa to że ktoś jest bezpieczny… Mało wciąż cierpisz, nie krwawisz?Dlaczego lekko oddychasz?A kiedy pytam jak żyjeszDlaczego głośno nie wzdychasz? Wykopię słowa co raniąNiech boli, coCzytaj dalej „Że człowiekiem jesteś, przeproś…”
Nadeńki żar…
Jak mam się modlić dziś do Ciebie,Jak wołać abyś mnie usłyszał?Ona jest słońcem, swojskim chlebemMuzyką którą walczy z ciszą .. Jak opowiadać to, co byłoJak jutra pragnąć po omacku?Czy Ty mnie jeszcze Boże słyszyszDaj Dziecku siłę, dobry nastrój!!!!! A może Matko, Ty od BogaAlbo Mateńko od nas wszystkich,Zerkniesz na Dziecko w nim jest trwogaStada płonącychCzytaj dalej „Nadeńki żar…”
Kiedy zapomnę być człowiekiem…
Kiedy zapomnę być człowiekiem …Muzyką staną się cierpienia,Podwójnie będą gratulowaćbydlęciu co świat sponiewierał….! Kiedy zapomnę być człowiekiem…Poszepty szczura hymn utworzą,Gdzieś zorza zbladnie, od łez ludzkichLecz kto by się przejmował zorzą… Kiedy zapomnę być człowiekiem…Pokraczne stanie przed kryształem,Tam niepodobna wciąż udawaćAle to beztalencie małe… Kiedy zapomnę być człowiekiem…Słowa nie będą znaczyć wiele,Uczciwość nie dożyje śwituDiabli zastawiąCzytaj dalej „Kiedy zapomnę być człowiekiem…”
