Śmierć nie pukaZabiera nie swojeŚmierć układa się z echem pobladłymDaje poznać zimno za dwojeJej parasol ☂️ przecieka od dawna… Śmierć fałszywe nuty wciąż składaNie chce słuchać naszego błaganiaWchodzi rano rozrywa nam serceNie poczeka na serca dobranoc… Słowa gasną gdy śmierć je dotykaKtoś na strunie próbuje nie swoje,Tak się boję, tak bardzo się boję…Przecież tamto wciążCzytaj dalej „Śmierć…”
Archiwa kategorii: Bez kategorii
Głupia baba w podtytule pustostan…
Głupia baba już o świcieWciąż zatruwa innym życieNie zostawia suchej nitkiMokną wszyscy do podbitki… Baba kręci się złowieszczoWszystkie dni w posadach trzeszcząDrzwi nie domknieszSłyszysz słowa,Praca ciężka, pusta głowa Zbiera w kosze i koszykiPuste słowa jak kamykiI wykłada szlaki całeGłupia baba jątrzy stałe…! Głupia baba tylko klaszczeSiada tam gdzie dni hulaszczeCzyta mało , choć powinnaWszak profesjiCzytaj dalej „Głupia baba w podtytule pustostan…”
Ławeczka na niepogodę…
Z pożyczonym tytułemW deszczu, bez deszczuWciąż z łzamiŁaweczka stoi gdzieś w parkuCzulsza niż cudu aksamit…. Ławeczka przytulna, bezpiecznaDedykowana o świcieNuty ma u podstawyNa pewno ją kiedyś ujrzycie… W swym zatesknieniu tak wiernaW swej melodii tak czułaŻyje gdzieś między namiCzasem wiatr ją otula… Jesteś…, Dobrze że czuwaszNad tymi co mokną o świcie,Jesteś, podarowałaś mi słońceW cieplejszymCzytaj dalej „Ławeczka na niepogodę…”
W opisie serdecznym…
Gdyby poskładać kadryTe z doskonałych, najczulsze…Linie ich papilalneZdobiłyby Darkową koszulę… Gdyby zaś prośby ułożyćAlfabetycznie od serca,Tworzyłby ścieżki DarkoweNa wielu ludzkich kobiercach.. A gdyby tak od niechceniaNuty w takty posklejać,Też by Darek tak czekałTańczył i świat cały zmieniał….!!! W dniu szczególnym dla PanaProszę przyjąć życzeniaNiech Pan się wznosi ku szczytomNiech Pan swe spełnia marzenia!!!
Przyjacielowi…
Przyjacielowi pisze się trudniejBardziej, mocniej wciąż drżącoKiedy za szybą południe,A szyby od deszczu wciąż mokną… Przyjacielowi kolory dobiera się do zaszczytów,Gdy nie śpi snem wymarzonymGdy drży z bojaźni do świtu… Przyjacielowi się śpiewaChoć głos łamie powietrze,Choć dźwieki płyną wprost z sercaNiestety kalekie tak wielce! Przyjacielowi się zbieraKwiaty na życiowej łąceOn słynie ze swych zaczekańI zCzytaj dalej „Przyjacielowi…”
Na zdrowie dla Pawła❣️❣️
Idąc na spacer wieczorem.Serce zbolałe spotkałamTuż obok niego na ziemiBłyszcząca gwiazda leżała… Pawełku, drogi jedynyZobacz to dary są z nieba,Gwiazda nadziei przysiadłaBlisko, tak jak dziś Tobie potrzeba!!! Są wyjątkowi Ludzie,Niebo im złoto darujePrzy Tobie błyszczy wciąż gwiazdaFranek tak dobrze ją czuje.. Paweł, Tomek i FranekBrygada jedyna na świecie!Zdrowie idzie do CiebieMarzenia chcą z Wami wzleciećCzytaj dalej „Na zdrowie dla Pawła❣️❣️”
Czas stracony…
Pomiędzy słowami czułymiPomiędzy nut obrazamiStał człowiek wiatrem wrażliwyI modlił się jak aksamit…. Zamieniał słowa modlitwyCzasem w nuty tęsknoty,Czasem drwił, czasem raniłSam nie wiedząc wciąż o tym… Nie można wszystkiego i wszystkichKupić za głos, jego drżenieJesteś wiatrem mój PanieA wiatr przytula marzenie… Podotykałeś, poczułeśGłodny ludzkich oklasków,Wrzeszczą kobiety na saliTaki dedykowany Twój nastrój… Przyglądam się Twemu odbiciuWciążCzytaj dalej „Czas stracony…”
Andrzej Ładowski wykonujący mój wiersz pt: Plany na miłość…
Odchodzą…
Nim ostatni świerszcz zamilknieNa rozlanej połoninieNim zapomnisz to co przykreŚwiat zabierze dni kruszynę…. Zegar zawrze swe ramionaRaz ostatni czas odmierzyGasną światła wielkich ulicMilkną oczy głosów szczerych… Walc deszczowe zbiera żniwaKtoś zapomniał się pożegnaćOczy dłoniom chcą wypomniećCałe stada swych zaczekań Echo czasem świat rozpaliTamto wczoraj wybrzmi w słońcuWciąż się serce cicho żaliCzarny miesiąc po miesiacu WiatrCzytaj dalej „Odchodzą…”
Przez okno…
Będę wygladać przez oknoI czekać nim gwiazda ta z niebaLotem wielu błyskawicWskaże co zrobić porzeba… Będę wygladać przez oknoZapachy wiązać w bukietyI nieskończone rozmowyNa które za późno niestety.. Będę wygladać nim zasnęNim myśli do snu swe ułożęZobaczę czuły blask ogniaA może oczu twych zorze… Będę wygladać przez oknoWiatr mi wspomni o TobieO tym że jesteśCzytaj dalej „Przez okno…”
