Niezgoda ma…

Dlaczego, komu i po co…?Deszczowe dni wciąż nastają…Kalendarz przywdziewa szarościŁzy na strunach bólu wciąż grają… Gasną życiowe świeceDłonie więdną i oczy,Śmierć nas wciąż zaskakujeWe dnie a czasem też w nocy… Do kogo wybór należyJakim przekupstwem handlować?By małą cząstkę uchronić,By serce przed bólem ratować… Wierzę a potem nie wierzęModlitwa i w głos wyrzekaniaGorzkie te nasze pacierzeICzytaj dalej „Niezgoda ma…”

Za co dziękować…

Czasami się zastanawiamZa co dziękować mój PanieZabierasz ludzi od stołuKarmiąc własnym śniadaniem… Matce wyrywasz dziecko,Dzieciom matkę zabierasz,I każesz nam na to patrzećA mnie bierze jasna…….. Bo jak to jest, kiedy boliGdy ból serce rozrywa…Wczoraj matkę widziałamW bólu swym była prawdziwa…. Ból nie uszlachetnianiaOdbiera ostatnie kawałkiPaląc na stosie pragnieniaKrusząc jak małe zapałki… Ile jeszcze podpowiedz…Ile jeszczeCzytaj dalej „Za co dziękować…”

Za co dziękować…

Czasami się zastanawiamZa co dziękować mój Panie…?Zabierasz ludzi od stołuKarmiąc własnym śniadaniem… Matce wyrywasz dziecko,Dzieciom matkę zabierasz,I każesz nam na to patrzećA mnie bierze jasna…….. Bo jak to jest, kiedy boliGdy ból serce rozrywa…Wczoraj matkę widziałamW bólu swym była prawdziwa…. Ból wcale nie uszlachetnianiaOdbiera ostatnie kawałkiPaląc na stosie pragnieniaKrusząc jak małe zapałki… Ile jeszcze podpowiedz…IleCzytaj dalej „Za co dziękować…”

Urodzinowy czas…

Czasem wystarczą dwa słowa…Choć tego zawsze za mało.. By dusza się rwała do CzłekaBy tęsknić, by wciąż brakowało…. Czasem wystarczy spojrzenieGest dłoni cudnie składanyAby móc już powiedziećNa Ciebie od dzisiaj czekamy… Kim trzeba być by synowaTroszczyła się tak wciąż o Ciebie?I jaką trzeba być Matką?Znającą każdą potrzebę… Na jakim kamieniu się rodząTakie serca gorące?Na jakichCzytaj dalej „Urodzinowy czas…”

Czułe ramiona…

Dobrze że jest takie miejsce…Wypożyczalnia zachwytów,Tęsknoty siadają tuż obokSnując plany na przyszłość… Dobrze że miejsce to żyje,Serce wciąż bije szaleniePromiennie muskając policzkiCiągną za sobą marzenia… To miejsce czuje wciąż więcej…I widzi pomimo zmroku,I kroczy nieustającoW deszczu u twego boku…! To miejsce spełnia marzeniaTam gwiazdy za dnia pomieszkują,Grając w życiową ruletkę.                                      Za cuda serdecznie dziękując… TamCzytaj dalej „Czułe ramiona…”

Pamięci Kacpra Gęsickiego…

W niebie szykują olimpiadęWezwano pierwszego zawodnika!Miał donieść z ziemi wprost do niebaWiarę, nadzieję co zanika…! Potrzebny Bogu był ktoś wielkiKomu nie straszne wichry, burze…Nasz Kacper był najpotrzebniejszy!Dla Niego w niebie kwitną róże..! Na firmamencie zgasło słońceChoć gdy to imię wypowiadamSercu ktoś śpiewa kołysankę,Kacper nam w ciszy odpowiada… Zegar pospieszył się szaleniePorządek świata odwrócony!Dziś nauczyciel żegnaCzytaj dalej „Pamięci Kacpra Gęsickiego…”

Szlachetność mierzona wiatrem…

Szlachetność jest mierzona wiatrem…Kiedy przez serca ciągle drżenie,Od zapomnienia chcesz uchronićTrawy i dłonie, to istnienie…. Szlachetność jest mierzona wiatrem…A Ty wciąż walczysz dnia każdego,Twoje korzenie mówią prawdęChoć nie uchronią Cię od złego… Czy czasem we śnie odpoczywasz?Bo przecież strony już nie zmienisz…?Patrząc wciąż w oczy, Boga wzywasz!Przekleństwa przez przypadki chcesz odmienić…. A kiedy znów popadnąCzytaj dalej „Szlachetność mierzona wiatrem…”

Jesienna Beata…

Nie spakowałam walizkiZabrałam wyłącznie marzenia,I czas który od wiekówMija, choć się wcale nie zmienia… Przysiadłam na ławce wśród złota,Żółci, brązu, zieleni…Poczekam, tutaj tak pięknie!Poczekam do przyszłej jesieni… Maluje się ziemia od wieków,Pospiesznie zmienia kolory,Coś mija, ktoś nie zaczekał…Nastają zimne wieczory… Układam swe kalendarzeNa półkach własnego życia,Popijam gorącym kakao,Nie mam nic do ukrycia…(AD )Z dedykacją dlaCzytaj dalej „Jesienna Beata…”

Będę się modlić…

Będę się modlić do CiebieO zdrowie, o moje dzieciI o tych, co są dziś w potrzebieIch skrzydła nie chcę już lecieć… Będę się modlić do CiebieO radość dnia codziennego,I abyś uchronił nas wszystkichOd zła, od najgorszego …! Mam wiele pytań do CiebiePo co na mojej drodzeTyle serc połamanychTylu brodzących wciąż w wodzie… Czy lepiej śnićCzytaj dalej „Będę się modlić…”

Ty żyć musisz …

Czasem się gubięZłoszczę, drapięNie znoszę deszczuGdy ty płaczesz…Zadaję szereg zbędnych pytań,Czytam,Między wierszami w ciszy czytam… Papier poproszę lakmusowyTaki, co zgadnie twój ból głowy,Taki, co na fałszywe słowaOznaczy drogę by móc się schować… Czasem wywracasz świat do góry,Gdy świt zabiera czyjeś Córy,Gdy świat zabiera dzieci małe,To wszystko mało doskonałe… Dziś w ławce siedząc łzy poczułam,Matka coCzytaj dalej „Ty żyć musisz …”