Ile kosztuje oddech …

Wczoraj widziałam wielką walkęI niespokojne Twe oddechy,Oczy zalane słonym potemI brak maleńkiej choć pociechy…!!! Niezgoda tłukła się w Twej piersi,Życie już chciało Cię opuścić,Lecz Ty przed życiem byłeś pierwszy,Nie dasz się życiu wciąż tak łupić!!! Walcz, Przyjacielu, tak jak umiesz,Na złość wygrywaj swe minuty!!!Ile kosztuje jeden oddech…??Wie ten, kto chorobą jest zatruty…. Chwilę trzymałam CięCzytaj dalej „Ile kosztuje oddech …”

Nie zgadzam się…

Ja się nie zgadzam, już nie czekamGwiazdy już dawno pospadałyZabijać się za szklankę mlekaPlan ten jest mało doskonały …!!! Ja się nie zgadzam na zachodyNiech wschody kończą każdy ranekNiech nas kołyszą wielkie wodyA niebo będzie zakochane… Ja się nie zgadzam w żadnym razieNa mniejsze szczęście, lody w środęChcę kochać każdy promień życiaJeździć cudownym samochodem… JaCzytaj dalej „Nie zgadzam się…”

Czerwone szpilki…

Przed Twoim wielkim majestatemW czerwonych szpilkach się pojawię,Czy to złośliwe z mojej strony?Ostatni raz tak się zabawię! Kiedy przy bramie spotkam PiotraTego co straże pełni swoje,O kocie łby się go zapytam,Tak bardzo się o szpilki boję…. Rela uczesze mnie znów pięknieWłożę najlepszą swą sukienkęHalinka wie co mam dziś włożyćBędzie na pewno bardzo pięknie… W mojejCzytaj dalej „Czerwone szpilki…”

Jak się mam modlić…???

Jak się mam modlić dziś do CiebieI o co błagać przed zaśnięciemCo warte życie jest człowieczeNa drodze z kamiennych wielu cierpień!!! Czy upaść mam dziś na kolana?Czy wzruszą Ciebie moje oczy?Czy Ty, tam jesteś Matko Boga…?Czy jesteś w stanie mnie zaskoczyć..? Czy to jest kara, moja winaŻe wciąż odbierasz to co bliskie,Przecież cierpienie jest takCzytaj dalej „Jak się mam modlić…???”

Ile zależy od człowieka…???

Widziałam nieme pielęgniarkiI grymas złości na ich twarzy!Bezduszne, zimne, wielkie oczyI rozdeptane ślady marzeń…. Widziałam dziś upokorzeniePrzechadzające się po sali,Które za włosy wyciągałoZsiniałe usta starych malin… Widziałam drżące cienie bliskichKtóre wciąż grają na dwie strony,Ta pierwsza ciągle z bólu krzyczyDruga to diabeł jest wcielony…!!! Odbicia w lustrze łzawią przestrzeńNiezgoda marszczy swe odbicie,Tyle w powietrzu marnychCzytaj dalej „Ile zależy od człowieka…???”

Podniebna promocja …

Wyniosłaś pod niebo, moje słowaNa plecach dźwigając szare rymy,I zamiast serdecznego kocaTwe dłonie serce otulily…! I chciałaś bardziej, czulej, więcej…Wciąż się ścigając z wiatru stopą,Nie zniechęciły Cię trudności,Twój cel, nie jaśniał wciąż jak złoto …! Stawiałaś stopy swe ostrożnieJak ja, gdy szukam czułych liter,Twe dłonie grzęzły w złych szczelinach,Oczy kreśliły siedem życzeń…. I można szczęścieCzytaj dalej „Podniebna promocja …”

Wracaj do zdrowia…

Mateńko Leśna, Matko Boża,Wołam do Ciebie z GostycynaWaldek na łóżku tym szpitalnym,Bez Twej pomocy nie wytrzyma!! Pomóż mu proszę, ześlij zdrowie,Niech oddech wroci ten najczulszy,Niech jego żona sie nie smuci,A on sie przy niej nieraz wzruszy! Niech znów zasiądzie przed monitor,Układa karty, liczy chmury,Ile Mateńko, ile jeszcze??Przecież to nie są jakies bzdury…. Prosimy Ciebie naCzytaj dalej „Wracaj do zdrowia…”

Dom…

Bosymi stopy głaszczę trawySłyszę cykady bratnich świerszczy,Nie ma ważniejszej tu zabawy,Jak wdech i wydech, choć nie pierwszy… Tutaj na moje przywitanie,Leniwie księżyc się uśmiechaPająk naciąga srebrną kolięŻycie podaje szklankę mleka… Tak zatęskniłam za swym miejscemOno wciąż pachnie mym rosołemUsiądź przy stole, mówi mama…A ja na trawie usiąść wolę… Ostatnie długie kilometry,Wciąż wydłużały się złośliwie,Chcę podotykaćCzytaj dalej „Dom…”

Odpocznę…

Odpocznę dziś nad Czarnym Stawem,Wygładzę taflę oniemiałąCzasem się z Bogiem ostro wadzęGdy broni duszy iść na całość…! Atramentowe lustro znaczy chwile,Wyczółkowskiego pędzel odnajduję,Gdy słowa składam, chcąc spamiętać,A obraz, kto dziś tak pięknie jeszcze czuje.? Ogień bezduszny strawił ściany,Było przed laty tu schronisko,Dziś Ty schroniłaś wiersze moje,Możliwe jest dla Ciebie wszystko…!!!(AD.)Z dedykacją dla Anny Bodnar09.08.2022r

Mgliście…

A kiedy w chmury Cię poniosę,Płochacz przysiądzie obok Ciebie,Szepnie dwa słowa o nicości,Choć cóż on może o niej wiedzieć…? We mgle ukołysz swoje ranyOtul je szalem wrażliwości,,Spojrzyj na ludzi bez pośpiechu,Poczuj namiastkę obecności… Zimno, tam w górze Tobie dzisiaj?Drżą twe stronice zatroskane,I kto by przecież kiedyś myślałŻe niebo przyśni się nad ranem…(AD )