Dlaczego nie …

Schowam się w tobie, ty poczekajZabierz mnie w myślachW swoje strony,Ten świat mnie boli, więc uciekamTamten, przez ciebie jest stworzony.. Dlaczego mój nie jesteś wcale?Choć twe gałęzie oszronioneWywodzą się z mojego sercaA może idą w inną stronę…? Kto zgasił słońce na mej drodzeI porozrzucał gwiazdy bladeGdzie jesteś -w jakiej świata stronie?Kto rządzi boskim drogowskazem….(AD.)

Czy miłość z sobą zabiorę…

Czy miłość zabiorę do nieba…A jeśli tam wcale nie trafię…?Czy przejdzie ze mną przez ogień,I kiedyś ją jeszcze zobaczę…? Co w mej miłości największeCo bliskie będzie szalenie?Czy mam się dla niej chcieć zmienić?Czy trwać wciąż w sobie niezmiennie …? A jak ją poznam w przestworzachCzy w twoje perfumy odziana?Czy zmieni nastrój, charakterPodpowiesz mi siebie kochana…?Czytaj dalej „Czy miłość z sobą zabiorę…”

Wciąż jesteś warte…

A jak posklejać marne serceGdy ból odbiera swe minuty,Jak pomóc gdy tak bardzo cierpiszW dźwięku doszczętnie z miłości wyzutym…!!?? Co zrobić trzeba, a co wolno,?Gdy usta w bólu wiatr rozrywa,O co się trzeba wtedy modlićI czy modlitwa jest prawdziwa…??? Czyje wybory będą pierwsze,Nasze czy Twoje przed zaśnięciem?A może Boże plany pierwszeKto mi odpowie, nawet wierszem…?Czytaj dalej „Wciąż jesteś warte…”

Przytul mnie…

Przytul mnie matko raz ostatniNiech znów poczuje Twoje serceJuż nie pamiętam słów tych czułych,Zostały tylko smutne wiersze… Przytul mnie matko, pogłaszcz proszęNiech Twoje dłonie w moich włosachZaplotą senny warkocz złotyNiech mi się śni Twoja ochota… Przytul mnie matko i zaśpiewajSwą kołysankę o mych gwiazdach,Niech mi się przyśnią Twoje oczyMoja życiowa wielka prawda….(AD.)

Święto Matki Bożej Zielnej…

Przynoszę Tobie Matko ZielnaTrawy i zboża ze SmolnicyJesteś jak nikt, tak bardzo dzielnaChoć czasem serce głośno krzyczy . .. Przynoszę Tobie, Matko BożaBukiety trosk Tak wielu ludziKtórzy dziś walczą aby przetrwaćAby ich los chciał się odwrócić! Przynoszę Tobie Leśna PaniW mych drżących dłoniach prośby wielkieMają imiona Angelika, Magda, Waldek,Arek, Antoś…Niech Oni już przestaną cierpieć… PrzynoszęCzytaj dalej „Święto Matki Bożej Zielnej…”

Dla najmilszego Chorucha…

Jeden z choruchów jest tak upartyI mówię wcale nie na żartyWoli posiedzieć dłużej jeszczeNiż słuchać moje marne wiersze … Ten choruch Arek ma na imięSiły wracają w każdej godzinieLecz on na łóżku tym szpitalnymWoli się migać teatralnie!!!!! Mówię do Ciebie, tu przy świadkachŻe nie ominie Cię ta gratka!!!Nawet w Bydgoszczy Cię odnajdęWyśpiewasz swoją piękną arię!!!Czytaj dalej „Dla najmilszego Chorucha…”

Wracaj….

I zatopiły się Twe oczyW strumieniu bólu, łez lawinieI świat już nie był tak uroczyA Tyś pozostał w złej godzinie… Mam przed oczami Twoją postaćTaką bezbronną i zależnąTak dłużej już nie może zostać,Ześlij mu Boże łask swych sedno! Jak ponazywać to co boli,Jak ulżyć sercu krwawiacemu,Miłość, cóż ona dzisiaj znaczy?Czy ludziom nie jest wszystko jedno…???Czytaj dalej „Wracaj….”

Casting na człowieka…

Urządzić kasting na człowiekaI ani chwili już nie czekać,Wytyczyć zarys porządkowyBy obraz jasny był, klarowny ..! Punkt pierwszy oczy, nie oczętaWażne by każdy zapamiętałPo co są one i dlaczego??Że mają czuć, chroniąc od złego…!! Punkt drugi dłonie z paznokciamiA w dłoniach, nie wielki dynamitTylko ta czułość z dnia pierwszegoTa która chronić ma od złego…!!! PunktCzytaj dalej „Casting na człowieka…”

Ile kosztuje oddech …

Wczoraj widziałam wielką walkęI niespokojne Twe oddechy,Oczy zalane słonym potemI brak maleńkiej choć pociechy…!!! Niezgoda tłukła się w Twej piersi,Życie już chciało Cię opuścić,Lecz Ty przed życiem byłeś pierwszy,Nie dasz się życiu wciąż tak łupić!!! Walcz, Przyjacielu, tak jak umiesz,Na złość wygrywaj swe minuty!!!Ile kosztuje jeden oddech…??Wie ten, kto chorobą jest zatruty…. Chwilę trzymałam CięCzytaj dalej „Ile kosztuje oddech …”

Nie zgadzam się…

Ja się nie zgadzam, już nie czekamGwiazdy już dawno pospadałyZabijać się za szklankę mlekaPlan ten jest mało doskonały …!!! Ja się nie zgadzam na zachodyNiech wschody kończą każdy ranekNiech nas kołyszą wielkie wodyA niebo będzie zakochane… Ja się nie zgadzam w żadnym razieNa mniejsze szczęście, lody w środęChcę kochać każdy promień życiaJeździć cudownym samochodem… JaCzytaj dalej „Nie zgadzam się…”