I pospadały gwiazdy w wodęStarsze i te naprawdę młode,Ktoś powyrywał ich korzenieOdebrał złote, cudne tchnienie… Można potykać się, upadaćWznosić marzenia, dłonie składać,Lecz nie zawrócisz przeznaczenia,Ono za Ciebie karty zmienia…! Nie ma litości ten, kto żądaObce mu drżenie Twego głosu,Przeciąga żalu ostre struny,Bezdźwięcznie dźwięki drapią oczy… Zatonąć lepiej, czy wciąż walczyć?Łapać oddechy pod poduszkę,Sączy się jaduCzytaj dalej „…”

Choć odebrało mi głos…

Choć odebrało mi głosTo serce z radości wciąż krzyczyMój ulubiony SołtysMoimi strofami świat liczy… Wzruszenie i delikatnośćNa powrót wzruszenie i troskaW tym moim Buczku tak Wielkim I Matka Leśna Radosna… Zaprowadziłam do BuczkaPrzyjaciół, znajomych i serceŚniłam, że ja coś Im dajęLecz Oni dali mi więcej Byli tam ze mną, tak czułamTadeusz, Ryszard, PrzemysławZeszli na chwilę zCzytaj dalej „Choć odebrało mi głos…”

Dlaczego nie …

Schowam się w tobie, ty poczekajZabierz mnie w myślachW swoje strony,Ten świat mnie boli, więc uciekamTamten, przez ciebie jest stworzony.. Dlaczego mój nie jesteś wcale?Choć twe gałęzie oszronioneWywodzą się z mojego sercaA może idą w inną stronę…? Kto zgasił słońce na mej drodzeI porozrzucał gwiazdy bladeGdzie jesteś -w jakiej świata stronie?Kto rządzi boskim drogowskazem….(AD.)

Czy miłość z sobą zabiorę…

Czy miłość zabiorę do nieba…A jeśli tam wcale nie trafię…?Czy przejdzie ze mną przez ogień,I kiedyś ją jeszcze zobaczę…? Co w mej miłości największeCo bliskie będzie szalenie?Czy mam się dla niej chcieć zmienić?Czy trwać wciąż w sobie niezmiennie …? A jak ją poznam w przestworzachCzy w twoje perfumy odziana?Czy zmieni nastrój, charakterPodpowiesz mi siebie kochana…?Czytaj dalej „Czy miłość z sobą zabiorę…”

Wciąż jesteś warte…

A jak posklejać marne serceGdy ból odbiera swe minuty,Jak pomóc gdy tak bardzo cierpiszW dźwięku doszczętnie z miłości wyzutym…!!?? Co zrobić trzeba, a co wolno,?Gdy usta w bólu wiatr rozrywa,O co się trzeba wtedy modlićI czy modlitwa jest prawdziwa…??? Czyje wybory będą pierwsze,Nasze czy Twoje przed zaśnięciem?A może Boże plany pierwszeKto mi odpowie, nawet wierszem…?Czytaj dalej „Wciąż jesteś warte…”

Przytul mnie…

Przytul mnie matko raz ostatniNiech znów poczuje Twoje serceJuż nie pamiętam słów tych czułych,Zostały tylko smutne wiersze… Przytul mnie matko, pogłaszcz proszęNiech Twoje dłonie w moich włosachZaplotą senny warkocz złotyNiech mi się śni Twoja ochota… Przytul mnie matko i zaśpiewajSwą kołysankę o mych gwiazdach,Niech mi się przyśnią Twoje oczyMoja życiowa wielka prawda….(AD.)

Święto Matki Bożej Zielnej…

Przynoszę Tobie Matko ZielnaTrawy i zboża ze SmolnicyJesteś jak nikt, tak bardzo dzielnaChoć czasem serce głośno krzyczy . .. Przynoszę Tobie, Matko BożaBukiety trosk Tak wielu ludziKtórzy dziś walczą aby przetrwaćAby ich los chciał się odwrócić! Przynoszę Tobie Leśna PaniW mych drżących dłoniach prośby wielkieMają imiona Angelika, Magda, Waldek,Arek, Antoś…Niech Oni już przestaną cierpieć… PrzynoszęCzytaj dalej „Święto Matki Bożej Zielnej…”

Dla najmilszego Chorucha…

Jeden z choruchów jest tak upartyI mówię wcale nie na żartyWoli posiedzieć dłużej jeszczeNiż słuchać moje marne wiersze … Ten choruch Arek ma na imięSiły wracają w każdej godzinieLecz on na łóżku tym szpitalnymWoli się migać teatralnie!!!!! Mówię do Ciebie, tu przy świadkachŻe nie ominie Cię ta gratka!!!Nawet w Bydgoszczy Cię odnajdęWyśpiewasz swoją piękną arię!!!Czytaj dalej „Dla najmilszego Chorucha…”

Wracaj….

I zatopiły się Twe oczyW strumieniu bólu, łez lawinieI świat już nie był tak uroczyA Tyś pozostał w złej godzinie… Mam przed oczami Twoją postaćTaką bezbronną i zależnąTak dłużej już nie może zostać,Ześlij mu Boże łask swych sedno! Jak ponazywać to co boli,Jak ulżyć sercu krwawiacemu,Miłość, cóż ona dzisiaj znaczy?Czy ludziom nie jest wszystko jedno…???Czytaj dalej „Wracaj….”

Casting na człowieka…

Urządzić kasting na człowiekaI ani chwili już nie czekać,Wytyczyć zarys porządkowyBy obraz jasny był, klarowny ..! Punkt pierwszy oczy, nie oczętaWażne by każdy zapamiętałPo co są one i dlaczego??Że mają czuć, chroniąc od złego…!! Punkt drugi dłonie z paznokciamiA w dłoniach, nie wielki dynamitTylko ta czułość z dnia pierwszegoTa która chronić ma od złego…!!! PunktCzytaj dalej „Casting na człowieka…”