Czy tak można…???

Wydłubali nam oczy i serce
Odruch ludzki jest w poniewierce,
Służba, co miała bronić i czekać,
Dziś zasieki tworzy dla człeka..

Ludzi niszczą wciąż bijąc i strasząc
Dzieci nasze tak strasznie płaczą,
Chorym czas jest umierać naprędce
Ludzkie losy są w poniewierce.

Powiedz Matko, jedyna kochana
Czyś Ty syna uczyła tak słodko,
By dziś kopał i bił słabszych ludzi
By on mówił, że jesteś idiotką?

Powiedz Żono, piękna, wyśniona
Czyś prosiła o taką relację,
Że twój mąż staje przed drugą „żoną”
I tym gazem wybija jej rację…

Powiedz Siostro młoda i dobra
Czy twe serce oddane dla ludzi,
Będzie bić mogło jeszcze długo
Kiedy wreszcie ktoś się obudzi?

Powiedz Dziecię, maleńkie, bezbronne
Czy gdy patrzysz na ojca swego,
Widzisz, że może bić tak okropnie
Do ostatniego oddechu twojego…

Czy można…?
Dziś faszystów podziwia się bardzo
Dziś zbrodniarze mają swe prawa,
Serce pękło na sto, może milion
Płacze Polska, płacze Warszawa!

Wiersz napisany w czas Strajku Kobiet!!

Wiersz napisany w czas strajku Kobiet!!!

Opublikowane przez annadruszcz

O sobie… O sobie najtrudniej powiedzieć… Z zamiłowania i wyboru pedagog, terapeuta, resocjalizator i skrobacz papieru oraz nałogowy student. Uwielbiam edukację własną i tę, którą podaję innym! Odkąd pamiętam pisałam, zawsze wyłącznie to, co stanowiło dla mnie ogromną wartość, to, przy czym nie byłam w stanie utrzymać równowagi, co powodowało, iż unoszę się nad powierzchnią i to, co wbijało mnie w najgłębsze otchłanie niebytu… Pisanie to nieodzowny konglomerat trzydziestoletniego długopisu, papieru, tego z kategorii serdecznych, i mojej osoby… Za kilka tygodni zostanie wydany mój pierwszy tomik poezji noszący tytuł: Codzienności dziennik intymny, jestem niezmiernie podekscytowana i wzruszona jednocześnie. Coś co do tej pory zalegało w szufladzie mego życia zarówno w przenośni jak i rzeczywistości pojawi się na nowo w przestrzeni publicznej, uzyska światło i tchnienie o którym wcześniej tylko marzyłam... Jeśli czytają to moi Znajomi, Przyjaciele to, od co najmniej trzydziestu sekund przecierają oczy ze zdumienia. Ja wieczny opozycjonista informatyczny, traktujący komputer wyłącznie, jako maszynę do pisania, ja Anna tworzę własnego bloga… Miejcie mnie w swej opiece, troskliwi bliscy i dalsi sprzymierzeńcy… Ps. To prostokątne ustrojstwo z czarnymi klawiszami nie jest niestety mym sprzymierzeńcem, nawet chłodnym znajomym... Dlatego wszystko co staje się naszym wspólnym udziałem, proszę traktować na zasadzie życiowego przeciągania liny. Sama nie mogę uwierzyć, że tak oto tu jestem...

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: