Znalazłam kamień na łące,
Zabrałam ze sobą do domu,
Me myśli jak lat tych tysiące,
I biegną i nie chcą zatonąć.
Znalazłam uśmiech kobiety,
Która tak długo czekała,
I bicie jej serca znalazłam,
A Ona,
Ona tak pięknie się śmiała.
Podniosłam szczęście mokrawe,
Od tęsknot i zaczekania,
Podałam mu ciepłą strawę,
I byłam ciekawa słuchania.
Zebrałam pragnień korale,
Ubrałam je w kapelusze,
W zwiewnych zielonych sukienkach,
Słuchałam gorących twych wzruszeń.
I patrzę dziś w oczy Kobiety,
Która w pędzie swym żyje,
Pobladła od zasłuchania,
Czy Ona to wszystko przeżyje…?
Jej oczy dalekie od moich,
Jej myśli skupione na pracy,
Jak ubrać we własne słowa,
To, co się nie chce tłumaczyć…
Dodaj do ulubionych:
Lubię Wczytywanie…
Podobne
Opublikowane przez annadruszcz
O sobie…
O sobie najtrudniej powiedzieć…
Z zamiłowania i wyboru pedagog, terapeuta, resocjalizator i skrobacz papieru oraz nałogowy student.
Uwielbiam edukację własną i tę, którą podaję innym!
Odkąd pamiętam pisałam, zawsze wyłącznie to, co stanowiło dla mnie ogromną wartość, to, przy czym nie byłam w stanie utrzymać równowagi, co powodowało, iż unoszę się nad powierzchnią i to, co wbijało mnie w najgłębsze otchłanie niebytu…
Pisanie to nieodzowny konglomerat trzydziestoletniego długopisu, papieru, tego z kategorii serdecznych, i mojej osoby…
Za kilka tygodni zostanie wydany mój pierwszy tomik poezji noszący tytuł: Codzienności dziennik intymny, jestem niezmiernie podekscytowana i wzruszona jednocześnie. Coś co do tej pory zalegało w szufladzie mego życia zarówno w przenośni jak i rzeczywistości pojawi się na nowo w przestrzeni publicznej, uzyska światło i tchnienie o którym wcześniej tylko marzyłam...
Jeśli czytają to moi Znajomi, Przyjaciele to, od co najmniej trzydziestu sekund przecierają oczy ze zdumienia.
Ja wieczny opozycjonista informatyczny, traktujący komputer wyłącznie, jako maszynę do pisania, ja Anna tworzę własnego bloga…
Miejcie mnie w swej opiece, troskliwi bliscy i dalsi sprzymierzeńcy…
Ps.
To prostokątne ustrojstwo z czarnymi klawiszami nie jest niestety mym sprzymierzeńcem, nawet chłodnym znajomym...
Dlatego wszystko co staje się naszym wspólnym udziałem, proszę traktować na zasadzie życiowego przeciągania liny.
Sama nie mogę uwierzyć, że tak oto tu jestem...
View more posts