Wielce przemożny przedrostek Re…

A kiedy przyjdzie po ostatnie,
Ten od zegarka Pana Boga,
Ja też poproszę reasumpcję,
Ja biedna, stara i bezbożna…!

A kiedy Trzeba coś zapłacić,
Coś na kształt raty od kredytu,
Stanę i tupnę hola, hola…!
A gdzie reasumpcja dobrobytu?

Kiedy przysięgam na swe słowo,
A ty skrzyżowań masz tak wiele,
Palce,myśli, serce Twoje..
To też reasumpcja przyjacielu???

I gdy przekroczę dozwolone,
Może sześćdziesiąt, osiemdziesiąt,
To gdy zaświecisz w moją stronę,
Mam reasumpcję obywatela???

I można by tak w tragifarsie,
O reasumpcję prosić hardo,
Lecz czy tak można w nieskończoność?
Szastać tą trefną, obłudną kartą…?

Lustra już nieme, rozsypane,
Ptaki nieloty bezszelestne,
Tylko to serce cicho chlipie,
O reasumpcję prosząc wreszcie….!!!
(AD.)

Opublikowane przez annadruszcz

O sobie… O sobie najtrudniej powiedzieć… Z zamiłowania i wyboru pedagog, terapeuta, resocjalizator i skrobacz papieru oraz nałogowy student. Uwielbiam edukację własną i tę, którą podaję innym! Odkąd pamiętam pisałam, zawsze wyłącznie to, co stanowiło dla mnie ogromną wartość, to, przy czym nie byłam w stanie utrzymać równowagi, co powodowało, iż unoszę się nad powierzchnią i to, co wbijało mnie w najgłębsze otchłanie niebytu… Pisanie to nieodzowny konglomerat trzydziestoletniego długopisu, papieru, tego z kategorii serdecznych, i mojej osoby… Za kilka tygodni zostanie wydany mój pierwszy tomik poezji noszący tytuł: Codzienności dziennik intymny, jestem niezmiernie podekscytowana i wzruszona jednocześnie. Coś co do tej pory zalegało w szufladzie mego życia zarówno w przenośni jak i rzeczywistości pojawi się na nowo w przestrzeni publicznej, uzyska światło i tchnienie o którym wcześniej tylko marzyłam... Jeśli czytają to moi Znajomi, Przyjaciele to, od co najmniej trzydziestu sekund przecierają oczy ze zdumienia. Ja wieczny opozycjonista informatyczny, traktujący komputer wyłącznie, jako maszynę do pisania, ja Anna tworzę własnego bloga… Miejcie mnie w swej opiece, troskliwi bliscy i dalsi sprzymierzeńcy… Ps. To prostokątne ustrojstwo z czarnymi klawiszami nie jest niestety mym sprzymierzeńcem, nawet chłodnym znajomym... Dlatego wszystko co staje się naszym wspólnym udziałem, proszę traktować na zasadzie życiowego przeciągania liny. Sama nie mogę uwierzyć, że tak oto tu jestem...

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: