Złość nie wystarczy…

Można poczekać z tym wkur…
Szanowne Panie i Panowie,
Z rozmysłem Tworzyć to co piękne!
Być z Panem Bogiem ciut po słowie…

Można zaczekać kilka niedziel,
Wszak nie ubędzie nam od Tego,
Jedyne to, co nie zaczeka,
To łza umęczonego ostatniego….

Brak nam proroków prosto z nieba,
I przykazania brak w kamieniu,
Tak nam brak Polsko ukochana,
Wsparcia na mądrym Twym ramieniu…

Niech gromy te z jasnego nieba,
Ześlą choć prawdy okruszynę,
Niech matka swoją kromkę chleba,
Dzieli na zawsze z własnym synem..!

Niech oczu blask i prawe usta,
Wydają Ludziom na receptę,
Niech pandemiczna zgroza minie,
Niech pandemiczne milkną usta!

Jak przemalować to co boli,
To co urąga człowiekowi?
Na światy wolne od zagłady
Na światy wolne od niewoli…

Pytania pierwsze, ostatnimi,
Czytasz Dekalog z lewej strony,
Można mieć dziecię i zabijać?
Kruki i wrony, kruki , wrony…!!!!

Wolność spętana ponad miarę,
Miara wciąż inna dla każdego,
Słowa to jakby śmieszna wiara,
Wiara nie broni już od złego!

Poczekaj zanim serce stanie,
Wszak serce czułe jest szalenie,
Chwyć to ostatnie czułe ramię,
Na Twej życiowej trudnej scenie…

Razem, to RAZEM niech wciąż znaczy,
Buduj prawidła w świetle czułym,
Kiedy zobaczysz w dali człeka,
Pokłoń się, może go zrozumiesz…
(AD.)

Opublikowane przez annadruszcz

O sobie… O sobie najtrudniej powiedzieć… Z zamiłowania i wyboru pedagog, terapeuta, resocjalizator i skrobacz papieru oraz nałogowy student. Uwielbiam edukację własną i tę, którą podaję innym! Odkąd pamiętam pisałam, zawsze wyłącznie to, co stanowiło dla mnie ogromną wartość, to, przy czym nie byłam w stanie utrzymać równowagi, co powodowało, iż unoszę się nad powierzchnią i to, co wbijało mnie w najgłębsze otchłanie niebytu… Pisanie to nieodzowny konglomerat trzydziestoletniego długopisu, papieru, tego z kategorii serdecznych, i mojej osoby… Za kilka tygodni zostanie wydany mój pierwszy tomik poezji noszący tytuł: Codzienności dziennik intymny, jestem niezmiernie podekscytowana i wzruszona jednocześnie. Coś co do tej pory zalegało w szufladzie mego życia zarówno w przenośni jak i rzeczywistości pojawi się na nowo w przestrzeni publicznej, uzyska światło i tchnienie o którym wcześniej tylko marzyłam... Jeśli czytają to moi Znajomi, Przyjaciele to, od co najmniej trzydziestu sekund przecierają oczy ze zdumienia. Ja wieczny opozycjonista informatyczny, traktujący komputer wyłącznie, jako maszynę do pisania, ja Anna tworzę własnego bloga… Miejcie mnie w swej opiece, troskliwi bliscy i dalsi sprzymierzeńcy… Ps. To prostokątne ustrojstwo z czarnymi klawiszami nie jest niestety mym sprzymierzeńcem, nawet chłodnym znajomym... Dlatego wszystko co staje się naszym wspólnym udziałem, proszę traktować na zasadzie życiowego przeciągania liny. Sama nie mogę uwierzyć, że tak oto tu jestem...

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: