Drabina o niebo oparta…

Jestem na trzecim szczeblu,mój Boże!
Drabina oparta o niebo,
Nie, nie lituj się, nie o to proszę,
Weź i zrób coś ludzkiego !!

Oddam ja Tobie zupełnie za darmo,
Dni pochmurne i lata,
A Ty mnie za to, zupełnie powoli,
Nauczysz wraz z Tobą latać!

Nie, nie buntuje się przeciw Tobie,
Zwyczajnie się z Tobą nie zgadzam,
Głupio mi tylko, że ja tu na dole,
Lepiej i mądrzej wciąż gadam!

Mówisz że bluźnię, nic podobnego,
Serce rozdzieram na setki,
Setki mych próśb wrzucam do Twojej,
Bożej bezwzględnej ruletki!!!

Wspomnij raz na to, co wycierpiała,
To, co jej inni zrobili,
Naucz ją Boże, Ty wszechmogący,
Zamieniać słabość tej chwili!

Proszę o jedno, a nawet żądam,
Oddal od Niej, Ten kielich,
Niech będzie lepiej, takie tam sedno…
Spraw to od przyszłej niedzieli…!!!

Nie można sercem, płacić za serce,
Ty wiesz, choć jesteś daleko,
To moje dziecko, moje kochane,
Jak długo mam tutaj czekać..???

Jestem na trzecim stopniu drabiny,
Drabina oparta o niebo,
Zatrzymaj wszystko, Zrób to natychmiast,
OCHROŃ JĄ, OD TEGO ZŁEGO…!!!

Opublikowane przez annadruszcz

O sobie… O sobie najtrudniej powiedzieć… Z zamiłowania i wyboru pedagog, terapeuta, resocjalizator i skrobacz papieru oraz nałogowy student. Uwielbiam edukację własną i tę, którą podaję innym! Odkąd pamiętam pisałam, zawsze wyłącznie to, co stanowiło dla mnie ogromną wartość, to, przy czym nie byłam w stanie utrzymać równowagi, co powodowało, iż unoszę się nad powierzchnią i to, co wbijało mnie w najgłębsze otchłanie niebytu… Pisanie to nieodzowny konglomerat trzydziestoletniego długopisu, papieru, tego z kategorii serdecznych, i mojej osoby… Za kilka tygodni zostanie wydany mój pierwszy tomik poezji noszący tytuł: Codzienności dziennik intymny, jestem niezmiernie podekscytowana i wzruszona jednocześnie. Coś co do tej pory zalegało w szufladzie mego życia zarówno w przenośni jak i rzeczywistości pojawi się na nowo w przestrzeni publicznej, uzyska światło i tchnienie o którym wcześniej tylko marzyłam... Jeśli czytają to moi Znajomi, Przyjaciele to, od co najmniej trzydziestu sekund przecierają oczy ze zdumienia. Ja wieczny opozycjonista informatyczny, traktujący komputer wyłącznie, jako maszynę do pisania, ja Anna tworzę własnego bloga… Miejcie mnie w swej opiece, troskliwi bliscy i dalsi sprzymierzeńcy… Ps. To prostokątne ustrojstwo z czarnymi klawiszami nie jest niestety mym sprzymierzeńcem, nawet chłodnym znajomym... Dlatego wszystko co staje się naszym wspólnym udziałem, proszę traktować na zasadzie życiowego przeciągania liny. Sama nie mogę uwierzyć, że tak oto tu jestem...

2 myśli w temacie “Drabina o niebo oparta…

  1. Przepiękne treści ubrane wierszem. Głębokie, szczere,smutne,tkliwe. Jak wspaniale, że nie zagubiły się duchy wieszczów; Mickiewicz, Słowacki, Krasicki, Kochanowski,Asnyk, Tetmajer,Gałczyński (tak!) I wielu moich ukochanych poetów mają godnych następców. I to widać choćby na Fb.
    A już obawiałam się, że w tym dziwnym zwariowanym świecie…

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: