Bo ja się z życiem tak umówięŻe mnie powiedzie aż do setki,Szkolne plecaki gdzieś pogubięNa korzyść wonnej twej ruletki… A ja upiję ciebie życieMiłością moją, co się zdarzy,Otule ciebie ramionamiSwych najcenniejszych kalendarzy… Zabiorę ciebie na kolacjęSzpilkami kusić będę ciebie,A ty jak zwykle ciut beztroskoWspomnisz o siódmym, ósmym niebie… Wyjdziemy z aniołami w garściNiech nas opatrząCzytaj dalej „Z życiem umowa…”
Archiwa autora: annadruszcz
Bajka na dobranoc… W hołdzie poszkodowanym ..
Mamuś mój kotek nagle przepadłWczoraj bajeczkę pięknie mruczał,Tylko szpuleczka ta czerwonaGłucho na wietrze się porusza… Pan w telewizji pokazywałCo znaczy białe, co czerwoneI kiedy unieść obie ręceBy uratować życia stronę.. Tylko naprawdę nie potrafięPokazać dłonią gdzie jest LucekMoże zapytam tego pana…. Przecież on nigdy by nie uciekł… Mówisz że pewnie uciekł prędko… ?I siedzi gdzieśCzytaj dalej „Bajka na dobranoc… W hołdzie poszkodowanym ..”
Bajka na dobranoc… W hołdzie poszkodowanym ..
Mamuś mój kotek nagle przepadłWczoraj bajeczkę pięknie mruczał,Tylko szpuleczka ta czerwonaGłucho na wietrze się porusza… Pan w telewizji pokazywałCo znaczy białe, co czerwoneI kiedy unieść obie ręceBy uratować życia stronę.. Tylko naprawdę nie potrafięPokazać dłonią gdzie jest LucekMożezapytamtegopana…. Przecież on nigdy by nie uciekł… Mówisz że pewnie uciekł prędko… ?I siedzi gdzieś na czubku sosnyTylko gdyCzytaj dalej „Bajka na dobranoc… W hołdzie poszkodowanym ..”
Pamiętasz, była jedenasta…
A Ty mi nieba kup kawałekMaleńki niczym okruszyna,Wtedy się bać nie będę wcaleI złe, co wejrzy też przetrzymam… A Ty mi w sklepie przed dwunastąZamów słoneczne dwa promienie…Gdy będzie im na ziemi ciasnoNa więcej drobnych je rozmienię… Wysyłaj listy nienazwaneGdzieś z zagubionej losu skrzynki,I uchyl okno ciut nad ranemNa powrót twej szelmowskiej minki… Twórz zCzytaj dalej „Pamiętasz, była jedenasta…”
Za Polanicę modlitwa…
Jesteś nam taka bliskaPolanico Kochana…Każdy szczyt, ślad urwiskaWiedzie me myśli od rana…Że wielka woda tuż obok,Dobija się do wrót Twoich…A Tyś dzielna nad wszystkoZ Tobą Ludzie gotowiŚlady serca naznaczaćDziś -workami piasku…Ochroń Boże to miejsce,Ześlij łaskawszy nastrój… Nie płacz z nieba już więcejMiej w opiece Tych LudziOni przeszli tak wieleNiech świt Ich więcej nie trudzi… TyleCzytaj dalej „Za Polanicę modlitwa…”
Bo chyba wiesz…
Przysięgam, że nigdy nie będęWierzyć w wiarę co bijeI, że nie rzucę już sercaZwyczajnie sercu na szyję,I jeszcze, że czuć przestanęI zamaluję swe oczyA kiedy serce struchlałeZwyczajnie z piersi wyskoczyOdejdę…, Jak gdyby nicBo żyje się przecież osobnoNie boli wszystko co cudzeI jakby zupełnie mniej chłodnoI jeszcze przysięgać będę, choć palceSkrzyżują się w lewej ręceŻe złemCzytaj dalej „Bo chyba wiesz…”
To nic…
Mówiłeś, że pada – to nicŻe marna zabawa – to nicŻe znaczek na liście – to nicI mgliście, soczyście – to nicDwie krople zabawy- to nicI ty tak głupawy- to nicŻe można i trzeba – to nicNa drodze do nieba – to nicŻe adres nieznany – to nicPrzechodzień zawiany – to nicŻe słaby poczatek- toCzytaj dalej „To nic…”
Żeby Tak kochać…
Żeby Tak kochać, aż świat cały zadusić…I myśli układać starannieI zapominać się kłócić…??? Żeby Tak kochać, milczeniem szeptać pacierzeI z wiary, co nie zawodziSnuć opowieści swe szczere… Żeby Tak kochać, trzeba się dobrze urodzićI snów nie chcieć zapomnieć i marzeń wciąż nie zawodzić… Żeby Tak kochać, to serce czuć trzeba szalenieI wiatru słuchać o świcie…ICzytaj dalej „Żeby Tak kochać…”
Kocham Ciebie…
Kocham Ciebie jak wariat..Za każdy dzień Twego życiaGdy tańczysz własnego czardasza..Z nutą radości jak dzisiaj… A ja Ciebie Kocham jak wariat…Jesteś mym HerkulesemPrzenosisz góry swych zdarzeńZ napisem jeszcze, jeszcze i jeszcze…!!! A ja Ciebie Kocham jak wariatZa każde Twe święte słowo..I za mniej święte podziwiam…Gdy znaczysz dzień kolorowo… Jesteś muzyką mej duszyStanisławie nad wszystkoI morzemCzytaj dalej „Kocham Ciebie…”
Serca chcenia…
Dziś napisałam list do CiebieChoć przecież list nie umie latać,Słowa, tak drżąco sklekociałe,Ciut jakby smutek wciąż chciał płakać. Tam bardziej, głębiej choć tu jeszcze…Ciągnie się kurz tamtego lata,Bez twoich dłoni zimno wszędzie,I ta odległość z końca świata… Dzwonek zadzwonił, ten w werandzieBiegłam chcąc myśli swe przegonić,Chciałam uwierzyć, że tu jesteś…Po raz ostatni chcesz się schronić…Czytaj dalej „Serca chcenia…”
