Czas, ten co w duszę twą zagląda…Prosząc o słowa i obrazy,Bezdusznie pozabiełał wszystkich…Nie sto, a milion marnych razy … Spod powiek zerka filiżankaSpragniona, tęskna twoich dłoniW kawiarniach pustych kalędarzyNie przetrwał żaden żywy pomnik .. Pobladły wieczne obietniceŻe kiedy spojrzę w nieba stronę…I zestarzałam się błagając…I odliczając to skończone….!!! Wiesz, radio chyba przez złośliwośćCzwarty raz wCzytaj dalej „Nie przyjdziesz …”
Archiwa autora: annadruszcz
Listy niechciane…
Tak sobie myślę Panie BożeCóż mi dziś przyjdzie po twych listach..?W treści mniej więcej i być może…A Ty człowieku się domyślaj… Ciężkie powieki me podpieram,Wiatr twój wciąż wieje w mym kierunku, Tak odnajduje źrenic sednoWiodąc zmartwienia jak po sznurku… Że niby mniej mam oczekiwać…?Gasić pragnienia w swej ciemności,A ja wciąż pragnę w światłocieciachZapraszać dłonie twojeCzytaj dalej „Listy niechciane…”
Magda…
Przysiadła tuż obok na łóżkuMłodość, co ogniem się paliZabrała ze sobą szlachetnośćI siłę marzeń z oddali… Na wyciągniecie rękiSkrzą się jutrzejsze planyI dobroć która zwyciężaI moc która nigdy nie rani .. Korzenie źrenic dziewczynyOplotły warkocze zwycięstwaPrzed nimi daleka drogaZ zapachem wielkiego szczęścia… Trzysta trzydzieści osiem Na końcu to, czy na początku?A lewa strona to która?TaCzytaj dalej „Magda…”
W podzięce…Kasiu….
Aby się chciało ludziom chciećOt, tak zwyczajnie i po Ludzku,Nie żaden kmieć, ni cieć , ni brać….A ofiarować z niezabudką… Aby się chciało kochać Tak,Że gdy Twa miłość wita słońce,To ono zawstydzone drży,Oddaje swoje mniej gorące… Aby się chciało modlić, choćŚwiat do modlitwy już nie skóry,A dzięki Tobie, klęczy wiatrI ten kto chociaż, ciut mniejCzytaj dalej „W podzięce…Kasiu….”
Dwieście lat za późno…
Jak w starym kinie na fotografiiKtoś nucił tkliwie rzewne melodieTak na mej drodze słońce zaspaneRozpala pragnień złotawy żar . Miliony marzeń mam na licznikuI opowieści serca ludzkiegoO tej miłości, co w snach się nie mieściGdy szuka klucza do starych bram. .. Droga co roni słone poboczaGdzieś za zakrętem wiatru nostalgiaMelodia stara skarży się światu. ŻeCzytaj dalej „Dwieście lat za późno…”
Zima…
Zima przyszła dziś wcześniejZabrała wszystko, co tkliwe,Ot, tak zupełnie bezdźwięcznieBoleśnie, szorstko, prawdziwie… Nie wystarczyły jej słowaObrazy czułością skąpane,Chciała więcej i wiecejSięgając po czwartą nad ranem… Dedykowała żałosneZmrożone, nie wymieszaneStrzępy cudzej litości Przez świat wymięte, zdeptane… Wybrała to, co kaleczyDbając wciąż o detale,O sercu wiedzieć nie chciałaStrojna lodem i żalem….
List do Mateńki niebieskiej…
List piszę do Ciebie MateńkoLecz wybacz, że tylko myślamiSercem poruszam me dłonieChoć ono tak bardzo dziś krwawi…. Tak mi jest tęskno do MamyTy wiesz, że tuluć się lubięDopomóż mi czuła MateńkoNiech sił swych ostatnich nie zgubię. Spójrz w me oczy strapioneI wspomnij na swego synaWołam do Ciebie ja dziecięNadia maleńka dziewczyna… Tak wiele jeszcze nieCzytaj dalej „List do Mateńki niebieskiej…”
Modlitwa dla Nadii
Podtytuł: Zima przyszła za wcześnie… Modlę się dzisiaj za CiebieKruszyną własnego chlebaOddechem swym niepokornym,Cząstką zblakłego nieba… Modlę się Nadiu jak umiemChoć gromy posyłam dla losuNie zgadzam się na dzień takiCo kradnie dziecięcy spokój .!!!! Rozrywam myśli wilgotneUkładam wonne pacierze,I w sercu czuję że ufamChoć myślą już własnym nie wierzę…!!! I na kolanach znów błagamKażdego dniaCzytaj dalej „Modlitwa dla Nadii”
W teatrze…
Poskładam traw rzewne pieśniSłodycz niedoścignioną,I ciszę, chwil baletnicęWe mgle na nowo zrodzoną…. Kiście wonności, co radośćMieszają z sekund mrugnięciem,A może z księciem z tych bajekCo śni się wciąż przed zaśnięciem… Zamiennie cienie ożywięDodając ciut pikanterii,Rozzłoszczę gorycz istnieniaPłomieniem żeńskiej materii…. I kawą ugoszczę me chceniaI oczom o wszystkim opowiemNa progu w teatrze istnieniaZaśpiewam i panom iCzytaj dalej „W teatrze…”
Mocarna nad mocarze…
Tak sobie myślę czasamiPatrząc w twe oczy NadeńkoŻe świat i świt między namiGłaszcze Cię wciąż lewą ręką… A Ty przeciągasz ospaleSłowa co nudzą szalenie,Zamieniasz dźwięki swych literW podłużne z poprzecznym skinienie…. Lotasek z ciebie ksieżniczkoWciąż z marzeniami i we śnie,Gdzieś na gałeziach szczęśliwychZrywasz radości czereśnie… Dziś na powrót wygrałaśJesteś Mocarną Królewną!Z nieba ześlą Ci siłyBędzieszCzytaj dalej „Mocarna nad mocarze…”
