Kiedy Ciebie poznałamByłaś zaledwie okruszkiem,Śmiałaś się cała sobąZe śmiechu trzęsłaś swym brzuszkiem… Kiedy Ciebie poznałamChoć najpierw znałam twą mamę,W górę wzniosłam swe oczyNa zawsze już tak pozostanie….! Myślę ma Dominisiu,Patrząc na Ciebie z oddaliŻe z nieba do nas trafiłaśBy ludzie Ciebie kochali…!!! Z dedykacją dla Dominiki Draniczarek
Archiwa autora: annadruszcz
Mimo wszystko, zaśpiewam..
Zaśpiewam Tobie NadeńkoChoć skrzypię przecież potwornie,Zaśpiewam sercem mym całymNiech Twoje serce nie moknie…! Ułozę słowa pachnąceJak kwiaty wiosną po deszczu,Zaproszę stada motyliNa pewno w wierszu się zmieszczą! Tak bardzo lubisz rysowaćKupię specjalnie dla Ciebie,Kredkę w kolorze tęczyNiech będzie codziennym Twymchlebem…!!! Zaproszę szczęście i radośćNiech one zdrowie pochwycą,Będę pilnować Twych marzeńJak skarbu jak złota jak życia!!Czytaj dalej „Mimo wszystko, zaśpiewam..”
W dniu urodzin…
Są ludzie zapachem wiosny znaczeni,Ciepło oddają drugiemuHalinko Ty jesteś ogniem w mym sercuRozdajesz co masz najlepszego.. Nie trzeba próśb ani żaliZjawiasz się gdy potrzeba,Otulasz szalem czułościDzieląc się kruszyną chleba .. Które to urodziny…??Dwudzieste najwyżej trzydzieste…Piękno się nie starzejeJest wciąż dobroci rejestrem… Dziękuję za wspólne chwileZa słowa i stada sukienek,Dziś Twoje święto HalinkoŻyj pięknie i sięCzytaj dalej „W dniu urodzin…”
Umówieni na krzywdę…
Umówię się z tobą na krzywdęGdzieś w zaułku dobroci,Podepczę imię i serceNie spojrzę już prosto w oczy…!! Umówię się z tobą na deszczeNa ciągłe łez twych padanie,Co mogę zrobić dziś jeszcze…?Byś żal wciąż jadł na śniadanie…?? Umówię się z tobą na krzywdęWypluję słowa jak ćwiekiI sprawdzę czy jeszcze żyjeszCzłowieku tak mi daleki…. Choćby twe serceCzytaj dalej „Umówieni na krzywdę…”
O pewnej Kasi…
Pewna Kasia co słońcem się cieszyI do ognia serce dolewa,Wciąż na niebie deszcze przeganiaA dla ludzi tańczy i śpiewa …! Pewna Kasia inna niż inne!Tak wiosna w podpisie i czynie,Szczęście cudze potrafi przytulić W każdej tego świata godzinie… Dzieli serce na równe kruszyny,I zasiewa pomiędzy dni szorstkie,Gładząc wczoraj swą obietnicą,Przywołując sny czułe, beztroskie …! OCzytaj dalej „O pewnej Kasi…”
W dniu urodzin…
Melodia dnia powszedniego,Czasami drży, czasem głaszczeMarzenia jak pył się unosząW podpisie, te bardziej hulaszcze… Złoto skrzy swe promieniePobladłe od troski kolejnej,I nagle dzień jest piękniejszyI za dnia świeci Twój ksieżyc….! Los łaskawszy się zdajeGdy w kalendarzu Twa data,Ta znaczona na niebieZ którą życie Cię brata .. Przyjmij w darze me słowaOne czują i żyją,Bądź zdrowyCzytaj dalej „W dniu urodzin…”
Sobota, niedzieli …
Przytrafiła się sobocie, niedzielaTak zupełnie bez echa, po cichu,Bez sztuczności w swoim obyciuKładąc nacisk na życie w tym życiu… Ugościła sobota, niedzielęNie szukała blichtru kawałka,Częstowała czułością słów swoich,Jak kawałkiem winnego wciąż jabłka… Przyglądała się sobota, niedzieliPatrząc w oczy szeroko otwarte,Dotykając serca pościeliW czułym, śpiewnym Eviva L’arte. Słychać było melodii tej dźwiękiWybijane szpilkami po bruku,Ktoś zCzytaj dalej „Sobota, niedzieli …”
Tamta …
Wybiegłam z domu na spacer,Słońce kusiło czułością,Słowa nieliczne, nieznaczne,Ktoś chciał dogonić wielkością… Czas, król niepokoju,Coś o chwili wspominał,I była w tym wszystkim dziewczyna,Choć głos jej z nutami się zżymał… Losie, ślepcze kaleki…Rozdajesz lekarstwa na nudę,Wydarłeś honor i skrzydła…Znacząc czas jadem i brudem… Mali i bez talentu…Ci, o których Holubek wspomina,I łyżka dziegciu w odmęcie,I tamtaCzytaj dalej „Tamta …”
Jeśli nie można, to trzeba… Czyli jak pozostawić bez rozstrzygnięcia…?
Jak już zabraknie szczerych dłoni,I kandydata herbowego,Zawsze swe ,,Nie” można obronić,Życiowo wolne od lepszego …! Wybory nie są wyborami,Bez rozstrzygnięcia w swym tytule,Jak trzeba bardzo nienawidzieć?By nienawidzieć wciąż tak czule…? Słabe, choć tyle w tym zapałuI agitacji z PRL-u,Małyś człowiecze, strasznie małyś…Choć widzisz cel, on jest bez celu…! I choć poczytność pędzi, strzela,Nabija swe strzelisteCzytaj dalej „Jeśli nie można, to trzeba… Czyli jak pozostawić bez rozstrzygnięcia…?”
Obrazy miłości…
Gdyby zapytać o miłośćJak wygląda, co czuje?Pan Robert chętnie opowieBeatę swą pięknie miłuje…. Każdym oddechem swym znaczy,Drogę swej wielkiej miłościCzułości na papier przelewa,Westchnienia zaprasza wciąż w gości. .. Nie straszne mu burze, wichuryNi deszczu słone ulewy,Na straży przy Beci jedynejJest i wszystko zwycięży! Można wątpić w wieczoryI w rankow cud przebudzenie,Jego siła i miłośćJest jakCzytaj dalej „Obrazy miłości…”
