Wypłakany Anioł…

Anioł co oczy wypłakałI duszę, dłonie i serceTen który kochał od zawszeI nie chciał od życia nic więcej. Zimno tobie Aniele?Serce gdzieś pogubiłeś?Wczoraj było przy tobieI ty przy sercu swym byłeś… Miłość miała wystarczyćNa pokolenia niebieskie,Skończyła się cóż poradzićNiech Bóg w opiece ma serce Zamaluj miejsce bolesneKredką koloru czarnegoNiech zatamuje tęsknotęI broni od złego wszystkiego…Czytaj dalej „Wypłakany Anioł…”

Na wszelki wypadek…

Stłukłam lustro na wszelki wypadekAby mieć choć trochę pewnościŻe zupełnie nie przez przypadekSzczęście w życiu już nie zagości. Czasem warto ubiec potworyKtóre bawią się człekiem i losemCzasem warto podeprzeć się trwogąChoćbym miała przez świat iść wciąż boso… Kto dał prawo deptać i szarpaćAlbo bawić się na oczach wielu,Słowa zgrabnie uparcie układaćAby wciąż pasowały do celu…Czytaj dalej „Na wszelki wypadek…”

Nauczyłam się…

Nauczyłam się wszystko oddawać,Bezszelestnie żegnać się stale,Mówić było na różne sposoby,Wiatrem drwiny otulać jak szalem… Nauczyłam się krzyczeć wciąż szeptemSuchym płaczem malować swe żale,Zapominać o dniu choć ciut lepszymGorsze złym przykrywać na stałe.. Nauczyłam się głuchym melodiąWciąż oddawać własne mieszkanie,Naiwności rozpalać ogniskaGdy za późno na twe gorzkie żale. Prawie umiem odliczać kwartałyChłodnych godzin i zimowychCzytaj dalej „Nauczyłam się…”

Senne korale…

Dorzucę trochę niebieskiegoDo niezapomnień twych zaspanych,Do słów prostotą obolałychDo gestów słońca oniemiałych.. Zamieszam herbacianą nutąTamte westchnienia znad gazetyByłeś, nie byłeś, jesteś stale, Szaleństwem słońca ust kobiecych… Atramentowe twe koszuleOtulą swymi ramionamiBezsenne noce światłoczułe Troskliwe niczym snu aksamit.. Przepraszam znowu spać nie umiemOdmierzam krople własnej troski,Wybrałam czarną miast zielonej Senne korale dni zbyt gorzkich…

Bez Ciebie…

Bez ciebie jest nieznośnie,Szarawo, smutno, buroDni powleczone czekaniemSerca nieznośną cenzurą….! Bez ciebie jest deszczowoKałuże naszych myśliCiągną sny wciąż zaspane,Byś jednak mógł się przyśnić! Bez ciebie całkiem głuchoZaczekań tępym dźwiękiemSmaruje chleb powszedniW zastępstwie słów piosenki… Bez ciebie wciąż odstająW grymasie wtorku, środyWestchnienia najeżoneSpragnione wielkiej wody… Bez ciebie stary zegarPodkłada drwa w kominku,Zasiada by odpocząćStrudzony wspomnień chwilką…Czytaj dalej „Bez Ciebie…”

Suszone łzy…

Chory na twoje wiersze wciąż jestemI nic już tego nie zmieni,Przytulę nieznośne przecinkiI woal butelkowej zieleni… W sieni, tej twojej serdecznejStrzepnę suszone łzy twoje,Zapytam czy boli wciąż jeszczeUśmiechem oddasz co moje… Dlaczego zadajesz pytaniaChoć odpowiedzi wciąż skrzeczą?Jesteś daleka i bliskaChoć żyjesz wciąż za daleko… Spoźniona ze swym urodzeniemI z sercem co bijąc nie słucha,Wpatrzona wCzytaj dalej „Suszone łzy…”

Od Ciebie…

Od Ciebie liczy się szczęścieOno ma twoje oczyBije w rytm twego sercaI nie da się złemu zaskoczyć! Od Ciebie liczy się wiosnaZapach kwiatów na łąceFigle małych biedronekI dłonie Twe kochające! Od Ciebie liczy się dobroćOna ma twoje imięI kiedy oczy zamykamBo czuję że jesteś wciąż przy mnie. Od Ciebie liczy się siłaTyś śwata wielkim mocarzemICzytaj dalej „Od Ciebie…”

Ogłoszenie śmiertelne…

Sprzedam człowieka ciut taniejOd dziecka naiwny jak trzeba,Kodeks jadł na śniadanieI kromką dzielił się chleba… Sprzedam człowieka choć oczyWciąż jeszcze biją na przekór,Podepcze to przechodzone,Zniszczonymś niewierny kaleko… Na sprzedaż wystawię serceKomu serca dziś trzeba?Ono w wiecznej rozterceJak cząstka dni których nie ma! Dołożę zszarzałe wspomnieniaNa wieczną otuchę łez jego,Człowiek, a cóż on znaczy dla kogo..???ŻałosnyCzytaj dalej „Ogłoszenie śmiertelne…”

Dla koleżanki serdecznej…

Mam koleżankę serdecznąCo moją poezję czytujeZachwyca się nią całym sercemI sercem ją komentuje. I nie wystarczą dwa słowaNi uśmiech jeden maleńkiOna przeżywa wciąż noweKatharzisowe swe męki… I nie wystarcza jej wcaleWłasne wciąż oczyszczanieKatar miast katharzisuRozdaje na zawołanie… A kiedy to niewystarczyZa telefon wnet chwytaAby wciąż propagowaćTaka z niej wierna kobita. A kiedy kończy co Bell.RozpocząłCzytaj dalej „Dla koleżanki serdecznej…”