Mam wszystko..Wiatr, deszcz i gałęzieSzepty poodzierane…Z napisem że jakoś to będzie… Galerie wielkich powitańI stada ludzkich pożegnań,I oczy z tych ociemniałychZ tych co zakwitły gdy biegłam .. Radości podskakująceSzkiełka, blaski, koronyI oni moi czy inni??Z tej nieobecnej już strony… Wysłałam słowa do LidziA ona od łez cała mokra,Mam przecież wszystko u siebieOddam, Na oścież otworzęCzytaj dalej „Wszystko mam…”
Archiwa autora: annadruszcz
Wesołych świąt…
Przez cały rok się nie składałoCzasu i chęci było mało…Wciąż brakowało snów i słówI nagle wieczór i bądź zdrów!!! Światła i blask serdecznych sprawBarszcz wielu łez dwunastu straw,A pod obrusem żali stoI gromkie obce wesołych świąt..! Słodzisz herbatę, już nie pamiętam …?Kasi, nie poznam tak wyrośnięta,Dwanaście miesięcy w tym jeden dzień…Lulaj że lulaj albo zbudźCzytaj dalej „Wesołych świąt…”
Uczeń marny …
Mówisz że może dzień dziś lepszy..?Słońce przedrzeźnia szadź na drzewachZamarzły liście, potem listyI nawet ptakom marzną drzewa.. Nudne to moje wciąż czekanieI odliczanie po omackuRadość choć stare opatrunki, Chcące zatrzymać dobry nastrój… Szkoda że słaby ze mnie uczeńMarnie odgrywam role warte,Za grosz się kłamać nie nauczęW oddali echem eviva l’arte Męczy mnie rola bezpaństwowcaGranice stawiamCzytaj dalej „Uczeń marny …”
Atramentowe …
Wciąż szukam własnych odpowiedziPytania zadał ktoś z dalekaCzekać, to marnieć po minucie…?Czy w zadłużonym świcie zwlekać…? Chciałabym wreszcie coś na własnośćSen, czułe oczy coś w podpisie,Wartość, co sygnaturą sama w sobieBilet na jedno czułe życie… Kartka po kartce w atramencieMówisz że znaczę świat inaczej,Może to liście drżą na wietrzeA ja ich smutek łzami raczę… ZapraszamCzytaj dalej „Atramentowe …”
Zamienić czy zapomnieć…?
Czasami warto zapomniećI poukładać na nowoZielone do zielonegoTa jasną cieplejszą stroną… Czasami zupełnie bez sensuTeż warto, bo przecież dlaczego..?Przystawać wyłącznie za sensemBardzo zimno od tego! Można też niedostatkiW jednym miejscu ugościćPoprzedzierać ostraweOści i wielkie małości… Wybałuszone źrenice Figlarnie zamknąć w piwnicyNiech przedzierają zasłonyNim gwar dobiegnie z ulicy.. Pytania o zdrowie i szczęścieSpod szpar wyciągnąć naCzytaj dalej „Zamienić czy zapomnieć…?”
Moja prawie kolęda…
Pozamykani w swoich światachGłasków wyłącznie spragnieni,Moje pierwsze przed cudzymW blasku złości się mieni.. Milczące wtedy gdy boliWciąż śmiechem ponadziewane,Bez zaproszenia oddechuZłością jak mrozem skuwane… Straszą oczy pazerneLulaj… na zawsze ucichłoPrzy stołach miejsc pustych więcejNa stole siano i lustro… Wracaj Pani Danusiu,Wracaj i naucz raz jeszczeKim człowiek jest dla człowieka..?Czym jego oczy i serce..? Ważniejsze toCzytaj dalej „Moja prawie kolęda…”
Złota godzina…
Takie to trochę moje,czy tylko mi się wydaje..?To za oknem po prawej, znacząco od życia odstaje,To co światła zdobyczą w złotej godzinie szcześciaTo co nie jest na sprzedaż, ani do wynajęcia… Przyglądam się temu światu, oswajam nieoswojoneTęsknię za dniem wczorajszym, nie wszystko jest utraconeGwiazdy te pogubione na powrót na niebie układam,I gadam o wielkim szczęściuCzytaj dalej „Złota godzina…”
W dniu urodzin..
Dziś twoje święto MatuluRysuje w pamięci obrazyGdy nosiłem laurki dla Ciebie Pewnie sto, a nawet sto kilka razy… Mówiłem a może za mało..?Że jesteś słońcem na niebieŻe kocham Ciebie tak bardzoMusisz ode mnie to wiedzieć…!!! Urodziny dziś TwojeLata kalendarz pomyliłJesteś najmłodszą z Mam pieknych!Moją Mateńką Marią …!!! Z dedykacją urodzinową dla Mamy – Pana PawłaCzytaj dalej „W dniu urodzin..”
Moja piąta…
Kiedy słońce schodzi na ziemięTak na chwilę wśród ludzi pomieszkać …Kiedy śni, kiedy marzy na jawie…Gdy się łasi do stóp, kiedy czeka… Miękko spada na trawy i polaChcę się bawić czy ogrzać wśród ludzi…?Chce zasypiać czy budzić się z TobąMoże zostać ? Choć musi powrócić… Tak z daleka przyglądasz się ziemiLudzie mali a jednak wciążCzytaj dalej „Moja piąta…”
Lekko ciężkawe słowa…
Lekko ciężkawe słowaWypowiadane nad ranem…Lekkie bo z taką łatwościąZ gardzieli wciąż wypluwane… Lekkie bo bez podpisuPo ciemku z workiem na głowie,Lekkie bo takie zimne,Bo z kłamstwem w czynie i słowie .. Ciężkie bo z worem obłudyDźwiganym raźnie na plecach ,Cieżkie bo umysł szalonyTak łatwo ludzi ośmiesza… Ciężkie bo z błędem na błędzieCzytanym bez zrozumienia,Słowa lekkawoCzytaj dalej „Lekko ciężkawe słowa…”
