Mateńko Leśna, Matko Boża,Wołam do Ciebie z GostycynaWaldek na łóżku tym szpitalnym,Bez Twej pomocy nie wytrzyma!! Pomóż mu proszę, ześlij zdrowie,Niech oddech wroci ten najczulszy,Niech jego żona sie nie smuci,A on sie przy niej nieraz wzruszy! Niech znów zasiądzie przed monitor,Układa karty, liczy chmury,Ile Mateńko, ile jeszcze??Przecież to nie są jakies bzdury…. Prosimy Ciebie naCzytaj dalej „Wracaj do zdrowia…”
Archiwa autora: annadruszcz
Dom…
Bosymi stopy głaszczę trawySłyszę cykady bratnich świerszczy,Nie ma ważniejszej tu zabawy,Jak wdech i wydech, choć nie pierwszy… Tutaj na moje przywitanie,Leniwie księżyc się uśmiechaPająk naciąga srebrną kolięŻycie podaje szklankę mleka… Tak zatęskniłam za swym miejscemOno wciąż pachnie mym rosołemUsiądź przy stole, mówi mama…A ja na trawie usiąść wolę… Ostatnie długie kilometry,Wciąż wydłużały się złośliwie,Chcę podotykaćCzytaj dalej „Dom…”
Odpocznę…
Odpocznę dziś nad Czarnym Stawem,Wygładzę taflę oniemiałąCzasem się z Bogiem ostro wadzęGdy broni duszy iść na całość…! Atramentowe lustro znaczy chwile,Wyczółkowskiego pędzel odnajduję,Gdy słowa składam, chcąc spamiętać,A obraz, kto dziś tak pięknie jeszcze czuje.? Ogień bezduszny strawił ściany,Było przed laty tu schronisko,Dziś Ty schroniłaś wiersze moje,Możliwe jest dla Ciebie wszystko…!!!(AD.)Z dedykacją dla Anny Bodnar09.08.2022r
Mgliście…
A kiedy w chmury Cię poniosę,Płochacz przysiądzie obok Ciebie,Szepnie dwa słowa o nicości,Choć cóż on może o niej wiedzieć…? We mgle ukołysz swoje ranyOtul je szalem wrażliwości,,Spojrzyj na ludzi bez pośpiechu,Poczuj namiastkę obecności… Zimno, tam w górze Tobie dzisiaj?Drżą twe stronice zatroskane,I kto by przecież kiedyś myślałŻe niebo przyśni się nad ranem…(AD )
Uczniaki…
Pierwszoklasiści słonecznikowi…Jeszcze przed czasem drżący, gotowi,Jeszcze ich oczy wpatrzone w błękit,A w sercach słychać ślady piosenki … Wciąż przekupują wiatry i burze,Swoją wdzięcznością głaszcząc kałuże,Już zapisali pierwsze swe zdaniaŻe As i Ala i nie do poznaniaJest Paweł z Gawłem, Murzynek BamboI abecadło co z pieca spadło… W szczerych szeregach powyrastaliCi trochę więksi i Ci całkiemCzytaj dalej „Uczniaki…”
Poszukam…
Poszukam niebieskiej trawyOt tak na dziś do zabawyI na poprawę humoruLetniego dusznego wieczoru … Poszukam sensu w bezsensieHamulca w odwiecznym zamęcie,Gdy prawo na lewo się zmieniaGdy słońce lgnie znów do cienia … Łatwiej mi będzie przemnożyćSkromność co da się rozmnożyćNiż twardość, obłudę , głupotęChoćby mieszała się ze złotem … Poszukam dni kolorowychŚpiewnych, puszystych i zdrowychICzytaj dalej „Poszukam…”
Wracaj do zdrowia… Czekamy!!!
z dedykacją dla Arka Tomke 🙂 Arek, to głos z pierwszych pierwszy!I choć nie pisze On wierszy,Prowadził niejedną biesiadęWalcząc dzielnie za sprawę! Czasu nie było mu małoI chęci zawsze starczało,By dawać, rozdawać wciąż więcejArku, kochamy Cię za Twe serce!!! Dziś cała gmina się budzi,Co tam gmina –Wszak to, tylko sześć tysięcy jest ludzi!!Dziś cała PolskaCzytaj dalej „Wracaj do zdrowia… Czekamy!!!„
Wracam …
Wracam choćby po wiatrPo krople deszczu nad ranem,Po głośny niemy dzisiaj śmiech,I to co w nas, tak zbuntowane… Wracam po kilka słodkich chwilŁapie wspomnienia pogubioneTam ze mną przecież byłeś Ty,I ja tam byłam, po złej stronie… Wracam by tylko podotykaćZerwane myśli, tępe krokiBym mogła Ciebie wciąż spotykaćObłoku w spodniach, niebieskooki…(AD.)
Krajeńska Róża Maria …
Odeszła jedna z nas, odeszła Róża -Krajnianka💔 Na Krajnie wciąż płaczą róże,Za naszą Różą kochaną!I jutro się rozpocznie,I już nie będzie tak samo …!!!! Kto nas nauczy haftu?Tego znaczonego chabrami,I kto przywoła porządekGdy nici, niesforne przed nami…. Kto przyniesie cierpliwość,I lniane białe płótno?I czemu choć świeci słońceNa Krajnie jest dziś tak smutno …(AD.)Pamięci Naszej KochanejCzytaj dalej „Krajeńska Róża Maria …”
…
Kiedy zabraniasz słów i pieśniKiedy wyrywasz serca młode,Czuj, że się w niebie to nie mieściPrzyjdzie zapłacić za łez morze…! Kiedy przed wyjściem z mego domuMatka drżącymi dłońmi swymi,Znaczy w powietrzu ostrzeżeniePrzyjdzie zapłacić za jej synów…! Kiedy przystawiasz do mej skroniLufę zimnego karabinu,Wiedz, że nie można wciąż bezkarnieDeptać honoru, kraju, gminu…! A kiedy głosy stąpią zCzytaj dalej „…”
