Podziękowanie…

Ludzie tak rzadko listy piszą…Dorotko, Pani Lawendowa!Tak miło mi Cię dzisiaj spotkaćW Tych wzruszających listu, słowach … Kartka papieru drży w mych dłoniach,Gdzieś z dalekiego Polski skrawka,Ostrowiec wszak to świetokrzyskiDaleka droga, nie zabawka …! Chciało się Tobie, słać życzenia…Składać swe słowa w czułe strofy,Dołączyć prezent przecudowny,Chwalę się słońcu pod niebiosy…. Z dedykacją dla Dorota PobratynCzytaj dalej „Podziękowanie…”

Kropla rosy…

Poprzytulałam żółte płatkiJak wytęsknione drżące myśli,Ciepłem ogrzałam się Twym bratnim,Tuląc spojrzenia dalsze, bliższe… Zaniemówiłam tak nieśmiale,Wciąż poprawiając wiatru dłonie,Twe oczy były jak latarnie,Płonęły Twym serdecznym ogniem… Nazwałam Ciebie kroplą rosy…W niej kryształowe Twe oblicze!Z prawdy utkane Twoje skronieW zamglonych szelestach, nasze życie…(AD.)

Anioły nie umierają…

Anioły nie umierająTe które w niebie mieszkają,Z harcerską lilijką w berecieI z sercem najlepszym na świecie! Anioły zostają na zawsze!Tysiowe pomysły hulaszcze,Jak pomóc dzieciom co w życiu,Walczą z chorobą w ukryciu .. Tysiu, kochana dziewczyno!O Tobie wieści nie zginą,Twe serce świeci na niebie,Dla wszystkich co będą w potrzebie! Nowa gwiazda nastała,Tysia ją powołała!Gdy spojrzysz naCzytaj dalej „Anioły nie umierają…”

Wojna …

Na wojnie giną ludzkie oczyWidziały więcej, bardziej czułyNic już tych oczu nie zaskoczy,Nikt nie jest w stanie ich zrozumieć…! Pod palącymi powiekamiZmarły obrazy nieba, słońca,Wiatr wciąż wydaje im rozkazyMiłość, gdzie ona, ta gorąca…? Te oczy za dnia wciąż na warcie,We śnie otwarte do pacierzy,Gdzieś z dala cudze, obce życie,Czy ktoś tym oczom jeszcze wierzy…? PodszedłemCzytaj dalej „Wojna …”

Pod wiatr …

Na przekór księgom oniemiałym,I zapomnianym drżeniom serca,Wielkie miłości się spotkałySzepcząc balladę o kobiercach…. Po ciepłej herbacianej stronie,Uwily gniazda swych zaczekań,Po bledszej, tesknej, zapomnianejDeszczem wabiły oczy człeka… Nie wszystko ciepłe, ciepłem wołaNie wszystko łzawe, tylko boli,Czasem wystarczy ciut poczekać,Oddać nie swoje do niewoli…(AD)

Telegram …

Na Krajnie żyli, są i będąKrajniacy- życia czułe sedno!I nie wystraszą się ciemności,Sercem swym czułym witając gości! Wspiera Ich Matka Boża Leśna,Wspiera Jowita w czułych pieśniach,Legendy o tym że zniknęli,Niech tworzą słabi, mali, niemi… W Krajniakach oddech wciąż miarowy!!!!Milion pomysłów z Jowity głowy,W sercach korzenie wciąż zapuszcza,Jak Nas wzruszała- TAK NAS WZRUSZA!!!

Powitanie…

Wita się z Tobą promień słońca,Figlarne ramiona swe rozdając,Gdzieś w dali słychać ptasie wiesze,Spójrz , Czy tam za krzaczkiem mieszka zając…?? Drzewa jak smukłe baletniceKu niebu wznoszą swe ramiona,Czy to zaczarowane Twoje miejsce?A Ty, czyż czarów tych spragniona…? Justyno, leśna dobra wróżko,Dbaj o swe miejsca ukochane,Wczoraj, zostało na tym zdjęciu…Jutro, chce Ciebie zakochanej….(AD.) Z dedykacjąCzytaj dalej „Powitanie…”

Na własność…

Pierwszy ze szczytów będzie TwójI ofiaruję notarialnie,Zachwyt i ten nieziemski krój,Gdy tylko tam, poczekasz na mnie… Drugi ze szczytów, oddam dzieciomTym, które marzą o lataniu,Kiedy w ich życiu znoju znój,Gdy muszą tkwić, wciąż na rozstaju… Trzeci ze szczytów będzie nasz!Śniegi tam zawsze roztopione,Tam słońce mierzy życia czas,Tam gwiazdy śnią wraz z nieboskłonem… Jeśli zostanie jakiśCzytaj dalej „Na własność…”

Niedokończony o miłości…

Kto by się zabrał za opis miłości – pomyli się..! Nie ma wzoru, szablonu po nałożeniu któregopowstaje wykres mówiący: tak to jest miłość! Nie można określić jej zapachu, smaku jej obecności – bo przeźroczysta w swej naturze….Powstaje z niczego, nie potrzebuje strawy,Czasem w ciemnościach jest latarnią ,A czasem gdy pada: okrywa swym parasolem….Gorąca, słodka czyCzytaj dalej „Niedokończony o miłości…”

Wczoraj i dziś…

Na ścianie karty z kalendarzaTętniące życiem jak muzyką,Marzenia w ruchu zatrzymaneKiedy się mogło zdarzyć wszystko …! Odbite wschody od zachodów,Zapachy złotych łanów żyta,I ta obecność przy mnie szczęścia,To które nie zadaje pytań…! Znam prawie wszystkie odpowiedzi,Listy wciąż piszę tam do Ciebie,Listonosz listów nie dostarcza,Chciałabym tyle wciąż powiedzieć… Milkną me usta, wiatr ucichaWalc kończy swe ostatnieCzytaj dalej „Wczoraj i dziś…”