Tak mi z Tobą jest ciepło,Słonecznie, śpiewnie, puszyście,Patrzę w niebo wysoko,Na niebie serc naszych liście. Tak mi z Tobą wiosennie,Letnio, ciepło, gorąco,O swoim szalonym szczęściu,Opowiem bajki biedronką. Tak mi z Tobą jest ciasno,Radości nie mogę pomieścić,Wychodzi w bokach i biodrach,I w każdej szczęśliwej treści. Tak mi z Tobą jest pysznie,Bezowo i malinowo,Zupełnie nie tyję przyCzytaj dalej „Wyśpiewane szczęście…”
Archiwa kategorii: Bez kategorii
My…
We dnie i w nocy szukam ja Ciebie,Chlebie wolności, prawdy Chlebie,O tolerancji można by wiele,I o potrzebie na ciemnym niebie… Wiatry i deszcze podszepty pierwsze,O tym co wolno, o tym, co trzeba,A gdzie w tym wszystkim jest moje serce?A gdzie w tym Człowiek? Ludzi mi trzeba… Razem, choć mali, rudzi i grubi,I ciemnoskórzy w kusychCzytaj dalej „My…”
Złoto moich stron…
Złoto moich stron, miłość ukołysze,Pośród łanów zbóż, chwyta polną ciszę,Złoto moich stron, bije sercem Goni,Patrzeć nie mam dość, jak ten czas dogonić? Złoto moich stron, stroi się we tiule,Jak ulotna toń, tańczy z wiatrem czule,Słońce spada w dół, kłania się strudzonym,To już koniec dnia, dzień nasz zakończony.
Agaty zdjęcie, portret Włodzimierza i słowo Ewy…
Narysowane z życzliwościąKreska po kresce w każdym calu,I nawet w oczach widać błękit,Zupełnie nie czuć kropli żalu. Narysowane o zachodzie,Tak, aby duszy było raźniej,Gdy pełna głębi cudzych pragnień,Odkrywa, co ma w sobie na dnie… Narysowane wiernie, pięknieJest w tym portrecie coś pierwszego,To najpiękniejsze moje zdjęcie,To od Agaty kosz dobrego,Dobrego słowa, czułej dłoni,Ciepła, co daje iCzytaj dalej „Agaty zdjęcie, portret Włodzimierza i słowo Ewy…”
Zdjęcie…
Odbiło się niebo od ziemi,W tej ludzkiej, marnej przestrzeni,Na wydeptanych ścieżynach,Tam gdzie daleka dziewczyna,Przegląda, myśli znajduje,A niebo, czy niebo ją dużo kosztuje? Czy opłat setki i chmary,Ubrane w swe okulary,Przewyższą wartość serdeczną,Czy ona będzie bezpieczną? Ubezpieczone to szczęście,Przechodniu, dziś zgarniesz naprędce,I radość i miłość i słońce,I kropkę dorysowaną biedronce… I trwaj i bądź i zaczekaj,NiechCzytaj dalej „Zdjęcie…”
Już…
Już prawie umiem, rozmawiać z ciszą,Wierzyć, że kiedyś mnie ona usłyszy,W szumach bezdźwięcznych składać piosenkę,W skamieniałościach pragnień tych pierwszych… Już prawie umiem się nie odzywać,Bywać nie bywać, pływać nie pływać…I wciąż oglądać stare przeźrocza,Na kliszach z czasów, kiedy w twych oczach,Tliła się jeszcze iskierka nadziei,O której wszyscy dziś zapomnieli. Już prawie umiem, choć z trudemCzytaj dalej „Już…”
W kalendarzu…
Zaznaczyłam w kalendarzu dzień świąteczny,Taki, który gładzi włosy potargane,Taki, który zbiera dawno pogubione,Taki miły, bo przez wrogów zapomniany… Otuliłam smutków stada własnym szalem,Przygarnęłam zatęsknione me tęsknoty,I myślałam, że w przybytku własnych szaleństw,Nic już chyba nie zostaje do roboty… Wciąż zadziwia mnie anielski kolor nieba,I brak deszczu z ciemnej chmury jak podarek,I ty jesteś tutaj, blisko,Czytaj dalej „W kalendarzu…”
Z jednego serca… Pierwszego czerwca…
Gonia i Wojtek szczęście nazwane,Ukołysanych marzeń przyczyny,Ona to prawda, serce szlachetne,On wciąż się wspina na świata wyżyny! Dwoje do pary na całe życie,Dają, nie czują, że można inaczej,I tylko czasem, gdy im się przyglądam,Serce me dziwnie w piersi kołacze… Wzrusza mnie dobroć i miłość wzajemna,Wzruszają gesty i słowa siostrzane,Życzę wam szczęścia przez całe życie,A jaCzytaj dalej „Z jednego serca… Pierwszego czerwca…”
Oblicza smutku…
Smutek nie znosi herbaty,Zaciąga na niebie szarości,By żadna pachnąca nadziejaNie wzbiła się na skrzydłach radości. Smutek, smutnawy też bywa,Lecz cóż zrobić mamy,Można poczytać kryminałLub uciec w ramiona swej mamy. Smutek ciężary przynosiA nam do dźwigania daleko,Przerzućmy ciężary jak strony,Wystudźmy jak gorące mleko. Smutek jest silny szalenieLecz tylko, gdy staje na palcach,Spróbuj rozproszyć skupienieZaprosić do własnegoCzytaj dalej „Oblicza smutku…”
Oda do głupoty…
Jakaś ty naga i jakaś ty głośna,Wysoka, strzelista jak przydrożna sosna,Jakaś ty mściwa w swoim działaniu,Wymyślasz paszkwile na poczekaniu. Oczy twe zimne i dłonie zamknięte,Od tej zawiści poskrobałaś pięty,Zawsze na czele i w pierwszy rzędzie,Bezrefleksyjna, wszak jakoś to będzie! Twoje pragnienia, kilometr przed tobą,Chadzasz wyłącznie nie swoją drogą,Chciałabyś wiele nie dając niczego,Wszak nie odróżniasz dobraCzytaj dalej „Oda do głupoty…”
