Marzena Anna od bajek,Co skrzydła ludziom rozdaje,Co pielęgnuje uśmiechy,I jeszcze dla ludzkiej uciechy,Głaszcze i klaszcze w rytm własny,I choć garnitur przyciasny,Pozwala rozpinać guziki,Szanuje twoje wybryki,Podpiera, dodaje odwagi,A czasem gdy z życiem się wadzisz,Warto posłuchać Jej wtedy,Mówiącej: narzekajcie kobiety,Lecz tylko przez małą chwileczkę,Co ma stanowić zawleczkę,Upust nadmiaru pary,Po czym, to nie do wiary…?Ubierzcie we własną mocCzytaj dalej „Marzena Anna…”
Archiwa kategorii: Bez kategorii
Kiedy Darek wspomina a Marek pyta…
Wspomnienie o Ks. Tadeuszu… Został po Nim wiatr,Cudowny Zefir od morza,I czas pozostał po Nim,I to, czego nam żal…,Został po Nim uśmiech,I blask oczu serdeczny,I jeszcze został spokój,Przez niektórych zwany wiecznym.Została po Nim przestrzeń,Tak czuła, że lakmusowa,Wyczuwa wszystko natychmiast,Zostały też czułe słowa…Została dobroduszność i przykład z ostatniej strony,Że ten, który na końcu,Ten będzie weń uświęcony.ZostałoCzytaj dalej „Kiedy Darek wspomina a Marek pyta…”
Wyśpiewane szczęście…
Tak mi z Tobą jest ciepło,Słonecznie, śpiewnie, puszyście,Patrzę w niebo wysoko,Na niebie serc naszych liście. Tak mi z Tobą wiosennie,Letnio, ciepło, gorąco,O swoim szalonym szczęściu,Opowiem bajki biedronką. Tak mi z Tobą jest ciasno,Radości nie mogę pomieścić,Wychodzi w bokach i biodrach,I w każdej szczęśliwej treści. Tak mi z Tobą jest pysznie,Bezowo i malinowo,Zupełnie nie tyję przyCzytaj dalej „Wyśpiewane szczęście…”
My…
We dnie i w nocy szukam ja Ciebie,Chlebie wolności, prawdy Chlebie,O tolerancji można by wiele,I o potrzebie na ciemnym niebie… Wiatry i deszcze podszepty pierwsze,O tym co wolno, o tym, co trzeba,A gdzie w tym wszystkim jest moje serce?A gdzie w tym Człowiek? Ludzi mi trzeba… Razem, choć mali, rudzi i grubi,I ciemnoskórzy w kusychCzytaj dalej „My…”
Złoto moich stron…
Złoto moich stron, miłość ukołysze,Pośród łanów zbóż, chwyta polną ciszę,Złoto moich stron, bije sercem Goni,Patrzeć nie mam dość, jak ten czas dogonić? Złoto moich stron, stroi się we tiule,Jak ulotna toń, tańczy z wiatrem czule,Słońce spada w dół, kłania się strudzonym,To już koniec dnia, dzień nasz zakończony.
Agaty zdjęcie, portret Włodzimierza i słowo Ewy…
Narysowane z życzliwościąKreska po kresce w każdym calu,I nawet w oczach widać błękit,Zupełnie nie czuć kropli żalu. Narysowane o zachodzie,Tak, aby duszy było raźniej,Gdy pełna głębi cudzych pragnień,Odkrywa, co ma w sobie na dnie… Narysowane wiernie, pięknieJest w tym portrecie coś pierwszego,To najpiękniejsze moje zdjęcie,To od Agaty kosz dobrego,Dobrego słowa, czułej dłoni,Ciepła, co daje iCzytaj dalej „Agaty zdjęcie, portret Włodzimierza i słowo Ewy…”
Zdjęcie…
Odbiło się niebo od ziemi,W tej ludzkiej, marnej przestrzeni,Na wydeptanych ścieżynach,Tam gdzie daleka dziewczyna,Przegląda, myśli znajduje,A niebo, czy niebo ją dużo kosztuje? Czy opłat setki i chmary,Ubrane w swe okulary,Przewyższą wartość serdeczną,Czy ona będzie bezpieczną? Ubezpieczone to szczęście,Przechodniu, dziś zgarniesz naprędce,I radość i miłość i słońce,I kropkę dorysowaną biedronce… I trwaj i bądź i zaczekaj,NiechCzytaj dalej „Zdjęcie…”
Już…
Już prawie umiem, rozmawiać z ciszą,Wierzyć, że kiedyś mnie ona usłyszy,W szumach bezdźwięcznych składać piosenkę,W skamieniałościach pragnień tych pierwszych… Już prawie umiem się nie odzywać,Bywać nie bywać, pływać nie pływać…I wciąż oglądać stare przeźrocza,Na kliszach z czasów, kiedy w twych oczach,Tliła się jeszcze iskierka nadziei,O której wszyscy dziś zapomnieli. Już prawie umiem, choć z trudemCzytaj dalej „Już…”
W kalendarzu…
Zaznaczyłam w kalendarzu dzień świąteczny,Taki, który gładzi włosy potargane,Taki, który zbiera dawno pogubione,Taki miły, bo przez wrogów zapomniany… Otuliłam smutków stada własnym szalem,Przygarnęłam zatęsknione me tęsknoty,I myślałam, że w przybytku własnych szaleństw,Nic już chyba nie zostaje do roboty… Wciąż zadziwia mnie anielski kolor nieba,I brak deszczu z ciemnej chmury jak podarek,I ty jesteś tutaj, blisko,Czytaj dalej „W kalendarzu…”
Z jednego serca… Pierwszego czerwca…
Gonia i Wojtek szczęście nazwane,Ukołysanych marzeń przyczyny,Ona to prawda, serce szlachetne,On wciąż się wspina na świata wyżyny! Dwoje do pary na całe życie,Dają, nie czują, że można inaczej,I tylko czasem, gdy im się przyglądam,Serce me dziwnie w piersi kołacze… Wzrusza mnie dobroć i miłość wzajemna,Wzruszają gesty i słowa siostrzane,Życzę wam szczęścia przez całe życie,A jaCzytaj dalej „Z jednego serca… Pierwszego czerwca…”
