Marzenia…

Wysoko, najwyżej po niebie,Wędrują marzenia, co z chlebem,Mają wspólny początek,Zaczekany zakątek. Marzenia grają w zielone,Jak łąki te, zakiwecone,Jak zapomniane westchnienia,I listy są również w marzeniach. Na przemoczonym papierze,O zapachu, nie wierzę…Układają się w stada, Takich tęsknot w gromadach,Co ilekroć wezbrane i nie ukochane,Wędrują wysoko, by poskarżyć obłokom,I przypomnieć o walcu i obrączce na palcu,W pomarszczonych ubraniach,Czytaj dalej „Marzenia…”

W pociągu mojego życia….

Pociąg mojego życiaNie staje na wszystkich stacjach,W pociągu mojego życia,Myśli są na wakacjach! Pośpiesznie i z wielkim łoskotem,Ruszamy o szóstej piętnaście,Bilety te w jedną stronę,Sprzedaje mój dobry nastrój. Pociągiem mojego życia,Można podróżować stale,Na stacjach marzeń przeczułych,Próbuje Ciebie odnaleźć. W pociągu bywało tłocznie,W krajeńskim, kaszubskim kolorze,I czasem ktoś płakał głośno,A Ty, gdzie byłeś mój Boże? SpóźnieniaCzytaj dalej „W pociągu mojego życia….”

Kiedy Człowiek przeszkadza Człowiekowi…

Kiedy Człowiek przeszkadza CzłowiekowiCo zrobić? Kiedy zadrę stanowi słaby CzłowiekCo zrobić? Gdy przez igielne ucho przechodzą tylko zdrowiCo zrobić? Kiedy słowa palące są jak ogieńCo zrobić?Gdy z nazwiska wymieniasz tylko CovidCo zrobić? Kiedy miłość to tylko ty i twojeCo zrobić? Kto dał prawo do sita, którym trzęsieszJeśliś czysty, to pokaż swoje ręceSwoje oczy też pokażCzytaj dalej „Kiedy Człowiek przeszkadza Człowiekowi…”

Potworne stopniowanie…

Trzeba być wielkim bydlakiem,Choć to okrutne stwierdzenie,Bydło to przeżuwacze,A ty masz problem z trawieniem! Ono ma przedżołądki,Czepiec, trawieniec i księgi,Tobie zostaje ostatnie,Choć wszyscy w nich dawno polegli! Urologiczne zapędy,Otwierasz za każdym razem,I karmisz ich swoją potrawą,Kochają cię jak zarazę! I można tak w nieskończoność,Bez końca szukać poklasku,Jakie to strasznie małe,Mniejsze niźli ziarenko piasku!

Listy do …

Uczyłam przecież ciebie, jak nie pytać staleJak spojrzeć w oczy i zrozumieć fale,Uczyłam jak słowo, słowo znaczyć maA teraz, gdy patrzę, gdzie nauka ma? Uczyłam, że pomagać to misterna sztukaI że mądrego człowieka raz w życiu oszukasz,Uczyłam, że tylko sercem można patrzeć czuleBy każdorazowo lepiej go zrozumieć. Mówiłam, że honor to nie jest przeżytekI żeCzytaj dalej „Listy do …”

Skrzydlate….

Wybierałam Anioły cierpliwie,Na sen długi i na bezrybie,Wybierałam Anioły na życie,Takie życie w wiecznym zachwycie! Układałam Anioły cichutko,Tuż za progiem za leśną tą budką,Aby były wciąż dla każdego,Aby wniosły coś anielskiego! Powsadzałam Anioły do szafy,I do auta, tam mój wieczny zachwyt,Poprosiłam o Anioły dla ludzi,Dla tych, którzy mogliby się obudzić! Zaprosiłam Anioły do stołu,Aby zCzytaj dalej „Skrzydlate….”

Twoja obietnica…

I choćby wiatrów tysiące,W bezduszną sztormową pogodę,I choćby zgasło słońce,To jestem i zawsze pomogę! Przejdę po życiowej fali,Rozłożę uśmiechy i głaski,I zagram choćby płakali,Odzyskam Twój cudowny nastrój! Opowiem o tym, co będzie,Zamienię dni w kalendarzu,Zawrócę bieg rwącej rzeki,To wszystko zrobię od razu! I tylko nie płacz już więcej,Pozbieraj wszystko, co zacne,I otwórz szeroko ręce, aCzytaj dalej „Twoja obietnica…”

Bilet do nieba…

I znowu jesteś i czuwasz,Układasz znaki wśród burzy,Choć cała ziemia się trzęsie,Ty nie dasz niczego zburzyć! Podpierasz wiarę, choć krzywaDokładasz ziarenka piasku,A kiedy odwagi ubywa,Malujesz słońce, choć nastrój…Pochmurny, mocno deszczowy,Odbiera to, co zostało,Ten bilet dwuosobowy,Daje nadzieję na  stałość! Krzyczysz, gdy oddech zbyt słaby,Pion utrzymujesz w poziomie,I karmisz swą serdecznością,I troski przygarniasz jak swoje! Jesteś miłosnąCzytaj dalej „Bilet do nieba…”