Listy do …

Uczyłam przecież ciebie, jak nie pytać staleJak spojrzeć w oczy i zrozumieć fale,Uczyłam jak słowo, słowo znaczyć maA teraz, gdy patrzę, gdzie nauka ma? Uczyłam, że pomagać to misterna sztukaI że mądrego człowieka raz w życiu oszukasz,Uczyłam, że tylko sercem można patrzeć czuleBy każdorazowo lepiej go zrozumieć. Mówiłam, że honor to nie jest przeżytekI żeCzytaj dalej „Listy do …”

Skrzydlate….

Wybierałam Anioły cierpliwie,Na sen długi i na bezrybie,Wybierałam Anioły na życie,Takie życie w wiecznym zachwycie! Układałam Anioły cichutko,Tuż za progiem za leśną tą budką,Aby były wciąż dla każdego,Aby wniosły coś anielskiego! Powsadzałam Anioły do szafy,I do auta, tam mój wieczny zachwyt,Poprosiłam o Anioły dla ludzi,Dla tych, którzy mogliby się obudzić! Zaprosiłam Anioły do stołu,Aby zCzytaj dalej „Skrzydlate….”

Twoja obietnica…

I choćby wiatrów tysiące,W bezduszną sztormową pogodę,I choćby zgasło słońce,To jestem i zawsze pomogę! Przejdę po życiowej fali,Rozłożę uśmiechy i głaski,I zagram choćby płakali,Odzyskam Twój cudowny nastrój! Opowiem o tym, co będzie,Zamienię dni w kalendarzu,Zawrócę bieg rwącej rzeki,To wszystko zrobię od razu! I tylko nie płacz już więcej,Pozbieraj wszystko, co zacne,I otwórz szeroko ręce, aCzytaj dalej „Twoja obietnica…”

Bilet do nieba…

I znowu jesteś i czuwasz,Układasz znaki wśród burzy,Choć cała ziemia się trzęsie,Ty nie dasz niczego zburzyć! Podpierasz wiarę, choć krzywaDokładasz ziarenka piasku,A kiedy odwagi ubywa,Malujesz słońce, choć nastrój…Pochmurny, mocno deszczowy,Odbiera to, co zostało,Ten bilet dwuosobowy,Daje nadzieję na  stałość! Krzyczysz, gdy oddech zbyt słaby,Pion utrzymujesz w poziomie,I karmisz swą serdecznością,I troski przygarniasz jak swoje! Jesteś miłosnąCzytaj dalej „Bilet do nieba…”

Niech się stanie…

Kupię za marne trzy grosze,Uśmiechy od twych listonoszy,Przekażę słów mych ramiona,Byś była zadowolona.I wesprę twoje dążenia,Jak sny, te, w których wymieniasz,Plany i góry wysokie,Gdy sercem sięgasz do okien! Napiszę listów tysiące,O tym jak kocham, o łąceI o spacerach nad wodą,Czy listy me ci pomogą? I zdejmę ciężar z twych powiek,I będę biegł i opowiem,O naszychCzytaj dalej „Niech się stanie…”

Kiedy Jesteś…

Kiedy jesteś jest cieplejJest też dużo bezpieczniej i milejI nie płaczę już chyba tyleKiedy trzymam w mym sercu motyle. Kiedy jesteś,Nic nie kosztuje tak słonoI ochotę mam na herbatę zmąconą,Wypatruję gwiazd na mym niebieI nie jestem już chyba w potrzebie. Kiedy jesteś, wciąż tylko żałujeŻe me moce nie są diabelskieI zegary nie są w mejCzytaj dalej „Kiedy Jesteś…”

Zrobiłam miejsce na szczęście…

Dziś odsunęłam od siebie, łzy chcące wyłącznie wiedzieć…I przytuliłam źdźbło czule, jak swą pomiętą koszulę,Rozpięłam pochmurne niebo, bo słońce dziś moim kolegą,I Posłuchałam słowika, serce w jego rytm czule tyka. Zrobiłam miejsce na moje ogromne szczęście,Ukołysałam w ramionach, zielonookiego słonia,I powiesiłam w mej szafie, potwora, co wyłącznie chrapie,I rozpaliłam ognisko, będę mieć prawie wszystko! ZCzytaj dalej „Zrobiłam miejsce na szczęście…”

Z jednodniowym wyprzedzeniem albo w odniesieniu do okoliczności przyrody –jutro święto…

Odwaga, to taka nierozwaga jadąca na rowerze,To myśl o wielkim i małym bohaterze,To ukłony pod wiatr składane,I nieukłony  te pazernie wyczekane… To prosta linia do serca,I trudna linia w życiu,To schody i takie obchody,Że ilekroć brakuje wody,Ty zupełnie nie myślisz o piciu… Dziś odwaga ma przepuklinę,Wyrosła jak trawa w późną godzinę,I miesza się z szarością,MiastCzytaj dalej „Z jednodniowym wyprzedzeniem albo w odniesieniu do okoliczności przyrody –jutro święto…”

Dla Ewy Niewiarowskiej…

Na oczy Ciebie nie widziałamA łzy ocierasz periodycznie,Na uszy Ciebie nie słyszałam,A wierszem tulisz bezkrytycznie… Przychodzisz za dnia, tuż o brzasku,Gdy słowik jeszcze tak zaspany,I pozostajesz przy mnie blisko,Gdy rym się tworzy zaczekany. Fikołki, figle, psoty wszystkie,Zamalowujesz na zielono,A przecież nie widziałam Ciebie,Pewnie wciąż jesteś czyjąś żoną. Może i matką, siostrą, córką…A gdy wychodzisz naCzytaj dalej „Dla Ewy Niewiarowskiej…”