Nie można w nieskończonośćŁowić łez i luster…Odbicia gasną w mrokuKtoś inny dziś nie uśnie… Słowa zgubiły drogęChoć droga wciąż ta sama, Zwyczajna, pogubiona,Beztrosko niekochana. W rachunku niedostatku,Melodię czas rozrywa,Nie uda się choć miłość,Wydaje się prawdziwa… Nim czas na posterunkuPochwali płowe skronie,Nie chcę się wciąż przyglądać,. Moje, wciąż gra w zielone …
Archiwa kategorii: Bez kategorii
Uwaga serce…
W zupełnie deszczową pogodęCo w swe kalosze odziana,Serce przechadza się moknącOd świtu, od Bożego rana… I zlewa się żalu strumieniemStruga słona i Boża,I czyżbyś znowu zapomniałUgasić w sercu mym pożar…?? Wysyłasz na moje ścieżynyBól co rozrywa me serce,Melodie drżące, zbolałeA ja pragnę wciąż więcej…! Słowa bledną szalenieSą suche, tak przezroczyste,A ja wciąż czekam za listemZaCzytaj dalej „Uwaga serce…”
Hymn dla Tysi, wprost do nieba…
Dziś wyruszamy Twoim ślademSłowa zbieramy w wielkie kosze,Pamiętasz, stawałaś tam na palcach,Mówiąc, ja jeszcze bardzo proszę … Obłędnie błędne zimne skały,Wciąż powtarzają Twoje imię,Echo wtóruje im dzień cały,Tysine echo nie zaginie…!!! Wiesz w Pstrążnej całe mokre stada,Pstrągi dziś Ciebie pozdrawiały,Nic nie udało mi się złowić,Tysiu, one się dzisiaj ze mnie śmiały…!! Tato wspomina marudzenie,I TwojeCzytaj dalej „Hymn dla Tysi, wprost do nieba…”
Wśród fal…
Wśród fal mieszkają marzeniaTe od stu lat niespełnione,Biją o brzeg dla wytchnieniaBy choć raz, ktoś spojrzał w ich stronę… Wśród fal, a może w ich wnętrzuRodzą się łzy wciąż kobiece,Słone, drżące, milczącePodotykane na wietrze… Czasem tym łzom i marzeniomUda się w pianę zamienić,Tak bardzo pragną czułościNa dnie, wśród stada życiowych kamieni… A czasem z okazjiCzytaj dalej „Wśród fal…”
Łapacz dni niedokończonych…
O świcie ukazał się światuPomiędzy ramionami twych marzeń,Łapacz snów, dni niedokończonych…Albo struchlałych wciąż marzeń… W zielone gra z minutamiGodzinom nadaje znaczeń,Dni imionami nazywaByś czuła, że można inaczej… Miękko, czule , bezpiecznieJak piastunka dla serca,Dokłada kryształy myśliMówiąc, że jesteś bezpieczna… Stworzył drzwi twego domuW którym od lat już nie mieszkasz,I niewiadomo wciąż czemu,Przyśniłaś się jako Agnieszka…
Na progu… A w podtytule: Czy pozostał ktoś z żywych niezwerbowany…?
Zapukało zło do drzwiChciało wymusić coś złego,Można zadawać pytaniaLecz szkoda pytać dlaczego…?? Zło ma własne imiona,Sygnuje obrzydliwości,Przecież to oni, ona i ona !Nikt nie zapraszał was w gości… Kiedy świt Bóg rozpala,Wy swoje oczy mrużycie,Obrzydłe zbutwiałe treściTo przepis na wasze życie….!!! Ktoś kogoś zdrajcą nazywaA kim jest zdrajca kolego?Oszust co podłość rozsiewa?Czy ten, co chroniCzytaj dalej „Na progu… A w podtytule: Czy pozostał ktoś z żywych niezwerbowany…?”
Dla Dominiki w dniu urodzin…🌿
Kiedy Ciebie poznałamByłaś zaledwie okruszkiem,Śmiałaś się cała sobąZe śmiechu trzęsłaś swym brzuszkiem… Kiedy Ciebie poznałamChoć najpierw znałam twą mamę,W górę wzniosłam swe oczyNa zawsze już tak pozostanie….! Myślę ma Dominisiu,Patrząc na Ciebie z oddaliŻe z nieba do nas trafiłaśBy ludzie Ciebie kochali…!!! Z dedykacją dla Dominiki Draniczarek
Mimo wszystko, zaśpiewam..
Zaśpiewam Tobie NadeńkoChoć skrzypię przecież potwornie,Zaśpiewam sercem mym całymNiech Twoje serce nie moknie…! Ułozę słowa pachnąceJak kwiaty wiosną po deszczu,Zaproszę stada motyliNa pewno w wierszu się zmieszczą! Tak bardzo lubisz rysowaćKupię specjalnie dla Ciebie,Kredkę w kolorze tęczyNiech będzie codziennym Twymchlebem…!!! Zaproszę szczęście i radośćNiech one zdrowie pochwycą,Będę pilnować Twych marzeńJak skarbu jak złota jak życia!!Czytaj dalej „Mimo wszystko, zaśpiewam..”
W dniu urodzin…
Są ludzie zapachem wiosny znaczeni,Ciepło oddają drugiemuHalinko Ty jesteś ogniem w mym sercuRozdajesz co masz najlepszego.. Nie trzeba próśb ani żaliZjawiasz się gdy potrzeba,Otulasz szalem czułościDzieląc się kruszyną chleba .. Które to urodziny…??Dwudzieste najwyżej trzydzieste…Piękno się nie starzejeJest wciąż dobroci rejestrem… Dziękuję za wspólne chwileZa słowa i stada sukienek,Dziś Twoje święto HalinkoŻyj pięknie i sięCzytaj dalej „W dniu urodzin…”
Umówieni na krzywdę…
Umówię się z tobą na krzywdęGdzieś w zaułku dobroci,Podepczę imię i serceNie spojrzę już prosto w oczy…!! Umówię się z tobą na deszczeNa ciągłe łez twych padanie,Co mogę zrobić dziś jeszcze…?Byś żal wciąż jadł na śniadanie…?? Umówię się z tobą na krzywdęWypluję słowa jak ćwiekiI sprawdzę czy jeszcze żyjeszCzłowieku tak mi daleki…. Choćby twe serceCzytaj dalej „Umówieni na krzywdę…”
