Już dziś napiszę, nie chcę czekaćList mego serca do CzłowiekaKtóry jest moim drogowskazemI całą listą sennych marzeń…! Mam Ojca który jak latarniąDuszą rozświetla każdą drogę,W kieszeniach nosi panaceumNa trudność życia, złą pogodę… Szczeście zesłane na tą ziemięWciąż w jego oczach odnajduję,Mam Ojca mego PrzyjacielaTak to od zawsze w sercu czuję… Szorstkości dłoni spracowanych W czułościachCzytaj dalej „List do Taty… Albo tak mi spieszno powiedzieć, że kocham Ciebie nad życie ..”
Archiwa kategorii: Bez kategorii
Na sto serdecznych par…
Wczoraj w Kiełpinie wielki balTaki na sto serdecznych parTaki co nutą wspomnień drżyCo chwyta gwiazdy pięknych chwil…! Pamiętasz , mówi Matka Mu…Jak w krótkich spodniach w gałęziach bzu,Raniłeś kolana na drugiej baziePiłka, pistolet stada twych marzeń….! Szelest Twej sukni oddech zapieraLata na powrót liczę od zera,Wózek i lalek chyba ze sto…Tato zaśpiewaj, a jak toCzytaj dalej „Na sto serdecznych par…”
Testament z końca świata..
I niech się słowa moje stanąSzelestem śladów tu na ziemi,Nuty niech płaczą po swojemuZanim sekundy świt odmieni… I niech na drodze do SmolnicyZakwitną kwiaty polnej troski,Tam na kamieniu bladym, podłym,Mgły odszukują świt beztroski… Czy można było żyć inaczejLekko przyglądać się obłokom..?Pewnie i można nic nie znaczyćWciąż poklepując święty spokój… Dzieciom niech śnią się wciąż landrynki,WCzytaj dalej „Testament z końca świata..”
Tak nam…
Tak nam się miłość zestarzałaChoć przecież taka niedorosła,Chadza własnymi ścieżynamiWśród zabłąkanych twych autostrad…. Tak nam się miłość pogubiłaChoć przecież drogę zna na pamięć,Wychodząc z serca twego rankiemWciąż w moim sercu ma mieszkanie. Tak nam się miłość osoliłaChoć jej nawyki posłodzone,I przemoczyła i wyblakłaWciąż świata lustrem w lewej stronie. Tak nam się miłość wyludniłaChoć przecież ludzieCzytaj dalej „Tak nam…”
A czy ty królu możesz spać …?
Tak sobie myślę czy ty śpisz..?Czy w popielniku z piekła rodem,Spalony odnajdujesz krzyżTuż przed kolejnym dnia zachodem… A zapach skąd tak dobrze znasz?Ten pobutwiały od szaleństwa,A twarz, jak patrzysz ludziom w twarz,Przecież nie sposób ich spamiętać…?? A dzieciom, co dziś mówisz swym. ?Kiedy klękają do pacierza,Dekalog nowy dajesz imZ własnej podłości, co zwycięża…!? A ziemia?Czytaj dalej „A czy ty królu możesz spać …?”
Grabowe zawołanie Nadii…
Poszukam szczęścia dla CiebieNa końcu drogi zielonej,Tam na kamieniu siadająMarzenia niedokończone… Poszukam słońca TwojegoTego co figlem cię budziGdy na policzku łaskotkiŚle od serdecznych ludzi… Strachy tam siły nie mająZielone, karty rozkłada…Zdrowie na obiad proszoneŻarty wciąż opowiada … Nadiu, zobacz ramionaWyszły Ci na spotkanie,Telegram o wielkiej radościI cudzie co właśnie się staje… Melodie, te AndrzejoweWirują wCzytaj dalej „Grabowe zawołanie Nadii…”
Obecność okupiona wiatrem…
Obecność okupiona wiatremGdzieś w zakamarkach dnia każdegoSłowa unoszą się spadającNiedbałe jesteś, tak, dlaczego…? Na ustach cierpkiej melancholiiKtoś zapisuje to ważniejsze,Dzień, miesiąc dawno już odpłynąłChoć masz apetyt wciąż na jeszcze… Sklejasz tęsknoty słonym klejem,Wciąż brak pewności co zostało?Na kartkach własnej codziennościŻycia ci będzie brakowało… Oglądasz w niemym iluzjonieFragmenty ról nieobsadzonych,Nieśmiało chciałbyś coś dla siebieChoć casting dawnoCzytaj dalej „Obecność okupiona wiatrem…”
Tango zielone…
I poprowadzę cię w zieloneTamto wyśnione, upragnioneGdzieś pośród myśli mych ostępówGdzie wieczność roni ślady tęsknot… Słowa przybędą nieskończone,Tango rozpocznie się zielone…Blisko szelestu stóp kobiecych, Gdzieś gdzie żałością czas zaprzeczy. Wiatr niedościgły w pierwszej parze,Wciąż z marzeniami mu do twarzy,Daleko pośród twoich myśliSen ten na jawie dziś się ziści… Posłuchaj szczęście wije gniazda,Lubości spadła pierwsza gwiazda,TamCzytaj dalej „Tango zielone…”
Zmiany bez zmiany…!!
Zmiany bez zmiany dla zamianyI wszyscy bardzo się kochamy,Takie szarady bez ogładyChoć serce krwawi dla zasady…! I miała odejść, nie odchodzi!I wciąż po szyję w bagnie brodzi!I otrzepuje piórka cudze,Sługa, w ogromnie podłej swej zasłudze …!!! I poczekamy niech ostygnie!To co umknęło, to obrzydłe..!I przykryjemy białym szalem,Niech prezentuje się wspaniale..!!! A na początek błysk prezencik!TakiCzytaj dalej „Zmiany bez zmiany…!!”
Nienawiść… W podtytule: Jak można nienawidzieć…?
Nienawiść liczona na lata,Ta wielka nie z tego świata,Opluwająca bez końca,Wieczna, podła, brodząca…!!! Szczepionka niegodziwości wielka,Zupełnie nie w pantofelkach,Choć obolała znienacka,Przewrotność, bezecność, prostacka …!!! A za plecami urosła,Choć to, co własne ją gubi,Dbająca o rozkwit nicościSzklanka wciąż miarą wielkości…! Choć wielka, to jednak mała…W pogardzie dla duszy i ciała,Głaszcząca swych krwistych braciMożna się w niejCzytaj dalej „Nienawiść… W podtytule: Jak można nienawidzieć…?”
