Opowiem ja tobie po cichuZupełnie bezgłośnie wyklaszczę,Mam tyle śmierci za sobą,Marzenia wielce hulaszcze … To nic że komuś od tegoJak szkło, serce dziś pękło,Mało wciąż Tobie cierpienia,Życie ma stać się udręką! Tak mi się czasem wydajeŻe ktoś komuś serce wydłubał,Jesteś jak huba kobieto,I żywisz się wciąż jak huba…!!! Zatrute dłonie i oczyI ślady po pocałunku,KrzywdziszCzytaj dalej „Szepty…”
Archiwa kategorii: Bez kategorii
Mama, wiersz nieśmiertelny..
Pierwsze słowo o sile jak rzeka,Temperaturą krateru chłodzone,Tęskną nutą czułych zaczekań,Dłoni drżących i myśli szalonych.. W labiryntach dni i miesięcyWyczekanych z nicią Ariadny,Abyś w zgiełku odnalazł drogę,Nigdy w życiu nie był bezradny… Parząc usta i dłonie i oczyKiedy wiał wiatr bezlitosny,Wciąż nuciła o szczęściu dalekim,By być razem z Tobą do wiosny… Dni siwieją i myśliCzytaj dalej „Mama, wiersz nieśmiertelny..”
Jak zostać dyrektorem…
Dyrektorem zostaje się szybkoWystarczą zaledwie dwa słowa,Przyklepie to prezes zarządu,Gdy bajka będzie gotowa … Jak zgrabnie udaje się tworzyć,Żartować do granic ostatka,Pan pani troszeczkę opowie,Sprawa prosta i gładka … Jeszcze tylko dwie chwileObrzydliwości niech tańczą,Idiotami za darmoNakarmię się jak szarańczą…! Mówiłeś kiedyś o oczach…?I patrzę, nie mogąc uwierzyć,Można krzywdzić bez echaI jeszcze raz wszystko przeżyć…?!
Warta ognia…
Sprawdzasz mnie, zupełnie ciut niepotrzebnie..Chłodno…?Bynajmniej …!Ogień przy mnie i we mnie…!Boję się…? Choć tulą mnie czułe ramiona,Jestem i cisza mnie nie pokona…!!! Słowa kładę na wagę,Puste…, Te papierowe…Śmieszne trochę te słowa…Bezbarwne a kolorowe…Troska, nie to nie troska…To tylko chcenie dalekie…Takie na dowodzenieŻe można inaczej i lepiej… Można lepiej, inaczejI można się tylko przygladaćNie krzyczeć, nieCzytaj dalej „Warta ognia…”
Za późno…
Czasem słowa pleśnieją od środkaTaki krótki termin ważności,Takie gdzieś….. od lat zapomniane,O zapachu powierzchowności… Czasem uda się światła kawałek,Wziąć za swoje w podpisie fałszywym,Takie ognie zimne, nietrwałeTakie czucie, na wskroś obelżywe…!!! Czas przystanie, zamilknie na chwilę..Oniemiały dnia zuchwałością,Choć prawdziwe, nie jest prawdziwe,To co czułe wciąż nie jest czułością..!!! Jakieś dziecko przestaje oddychać,Nakarmione jadem prostaków,Jakieś serceCzytaj dalej „Za późno…”
Zza szyby…
Przyglądam się światu zza szybyWyglądam słońca jak chleba,Ktoś mi kiedyś obiecał,I więcej mi nie potrzeba… Przyglądam się światu, bezpiecznieKorzenie w mym domu zostają,Tamto, gra jeszcze we mnieSny jeszcze spać nie chadzają… Po mojej stronie, za szybą,Świat swe kolory tasuje,Wczoraj było słonecznieZa wczoraj tobie dziękuję… Gdzieś w oddali ta chwilaLudzkie warkocze zaplata,Dziś – jest mym przyjacielemPrzeżyjeCzytaj dalej „Zza szyby…”
Dziś… Piątego marca 2023r.
Czy nie jest tam zimno tobie,Na wzgórzu, tak bez szalika?Czy myślisz czasem o sobieGdy świat o biel się potyka…? A jak ci jest gdy samotnieMierzysz się z wiatrem o zmierzchu?Czy słyszysz nasze westchnieniaPrzemokłe w potokach deszczu…? Co czujesz kiedy o świcieŁaskoczą cię światła promienieI kiedy miłość wygrywaPrzegrywa zaś zapomnienie… Czy jesteś wielki wśród małychMaleńki wśródCzytaj dalej „Dziś… Piątego marca 2023r.”
Sennej dziewczynie…
Trzeba mi mgły takiej mglistejCo szczeście jest w stanie ocalić,I myśli naiwnej, ciut dżdżystejKtórą wciąż warto mamić .. I nut mi trzeba i wierszy…Po środku pytań zuchwałych,I Ciebie nie drugi, nie pierwszy,Prawie nieocalały… Wyjdę na przeciw marzeniom,Schowam sny do kieszeni,Gwiazd nie widać dziś wcaleŚwiat się zapomniał ośmielić… Gdzieś na północy od sercaOziębłe dni i godziny,DreszczeCzytaj dalej „Sennej dziewczynie…”
Na pożegnanie…
Zapytaj mnie mój miły, gdzie słowa złe mieszkają?Czy mają dach nad głową, czy głodne spać chadzają?Zapytaj mnie co czują, od tak, gdy dzień się kończy…Czy mają swe marzenia, czy los znów je rozłączył…? Zapytaj mnie czy płaczą i mokną im poduszki,A sen czy im się zdarza, nim świt zapachem wzruszy… Czy słowa złe rozmową, głaszcząCzytaj dalej „Na pożegnanie…”
Prawda z nieprawdą…
Ze zwykłych najzwyklejszy dzieńSłowa na wagę ważą się…Szarości śmiech i czyjeś łzyW podpisie ja choć może ty… Umiem nie umiem uda sięŻali się żal że znów mu źleŻe znów nie tak i inne dniW podpisie ja choć może ty… Czas karmi łzy natłokiem sprawA ty to życie samo trawUkładaj bajki z szarej mgłyW podpisie jaCzytaj dalej „Prawda z nieprawdą…”
