Mizeroty wielkie…

Słowa ważą milionyOd słów się wszystko zaczyna,Gdzieś słów tona za tonąLawiną cudzych poczynań…! Słowa z gatunku ulotnychPuszczane jak kaczki na wodzieNiosące echo w swej treściBez względu na marną pogodę… Słowa me parasoleZ ramionami do nieba,Karmiące, ocierająceTakich mi w życiu potrzeba… Słowa jak chrząszcze mizerneW każdym ze swoich uczynków,Zaczepne i szeleszczące…Stukoty kopyt na rynku… Słowa bezpańskie,Czytaj dalej „Mizeroty wielkie…”

Nuta goryczy…

Naiwne strzępy prawdy wszelkiejW pobladłym stały korytarzu,Jakby się cuda miały spotkaćNie raz, a jeden tysiąc własnych razy…! Złodziejką snów ponazywanaWciąż ukrywałam pod poduszką,Przecież nie można wiele razyRaz, tylko raz, nie jest oszustwem…! Szkoda że prawdy przed północąZmieniają adres, miejsce swoje,Ktoś komuś kradnie sny na nowoLecz sny i prawdy już nie moje… Ironio słów czekoladowaPosmak goryczyCzytaj dalej „Nuta goryczy…”

Duszy atrament…

Gdzieś na kartce papieruRozlał się duszy atramentJak mam nauczyć słów swoichGdy tamto wciąż nienazwane… Czytasz na głos wielkie słowaOne tchórzą o świcie,Żalem dzień przetykanyKolejny pomysł na życie… Bal myśli odświętnychIlustracje rozkłada,I znowu żal pali myśliOdwieczna ma równowaga. Zgubiłam złoty pierścionekTen od szczęścia w sobotę,Niebo śmieje się płaczącDeszczu niebiańskim chichotem…

Kruszyna miłości…

Czas się wciąż wlecze, ciągnie przystajePodnosi z ziemi martwe szczegóły,Dzieli na drobne, każde rozstanieJakby się kochał w tym co nieczułe..? A kiedy radość wpadnie znienacka,Bez zapowiedzi zwyczajnie pogadać,Tak podotykać, ogrzać się śmiechemCzas zawstydzony przestaje przeszkadzać… Radości pyszne dla serca i oczuKalorie zerowe w ich treści zawarteW puszystej radości tysiąca obłokówNawet najmniejsze są grzechu warte. RadośćCzytaj dalej „Kruszyna miłości…”

Minuta…

Już prawie całkiem zapomniałam…Kiedy to było za dnia, we śnie..?Jakby mi świata brakowało…Jakbym szukała tego z wcześniej… Muzyka zatopiła dłonie,W szarych warkoczach obcych wspomnień,Pobladły nuty zgrzebnych zdarzeń,Echem o tobie czy już o mnie…? Wiatr wciąż powtarza szeptem słowa,Struny rozdziera, fałsz odkrywa…!Dzień się postarzał, czas się kończy,A ta minuta wciąż prawdziwa…

Szeptu szept…

Wyszukam w myślach szeptu szept,Ten zakończony pocałunkiem,Niespiesznie oddam jeden wiersz,Za tamten drogi, czuły uśmiech… Założę gwiazdy, stada snów,I dni od środy do soboty,Tam gdzie się rodzi wspomnień nurt,Gdzie licytują się tęsknoty… Na mapach dorysuję plan,I drogę wprost do mego domu,Skrzyżowań brak, okrężny ruch,I wszystko, co chce w życiu pomóc. Na pamięć znam niejeden skrót,Ominę korkiCzytaj dalej „Szeptu szept…”

Na zawsze…

Biorę Ciebie na miłośćNa deszcz i niepogodę,Na słońce i marzeń spełnienie,I każdą życiową trwogę! Biorę Ciebie na życieNa czas i oczekiwanie ,Na czułość w pełnym zachwycieWe łzach wspólne już trwanie… Biorę Ciebie w swe dłoniePrzez życie chcę Cię prowadzić,Życie za krótkim się zdajeWięc nie będziemy się wadzić… Obiecuję, przysięgam…!Kochać aż po niebiosa,Nasza wspólna ta miłośćToCzytaj dalej „Na zawsze…”

Nim …

Nim zasnę…Nim wstanę…Nim oczy otworzę…Nim Pan namaluje…Nim spłonie…Nim ożył…!Nim wzleci…Nim spadnie…Nim czas się zakończy…Nim koń zerwie uprząż…Nim Ty coś poplączesz…!!Nim oczy…Nim serce…Nim ja i nim moje !!!Nim tamto przeniknieNim twoje za moje…Nim słowa z obrazem,Nim obraz bez słów…!Nim wschód obelżywyNim kolejny nów…

Bliżej mi…

Bliżej mi Panie do nieba,Do chmur i wiatru bez granic,I słów i wielu zaczekań,I czasu co serce tak rani… Bliżej mi Panie do oczuDo oczu wiatrem kochanych,Do zdarzeń niewydarzonych..Do tęsknot wiecznie skrywanych.. Bliżej mi Panie do wrzaskuGdzieś na północy od serca,Do żalu który wciąż błądzi,I zerka do swego lusterka… Bliżej mi Panie choć dalejPiekło skrzyCzytaj dalej „Bliżej mi…”

Dom mój…

Dom mój pomiędzy marzeniami,Ostał się, trwa na posterunku,Wschodzące słońce muska ściany,Korzenie tkwią wśród pocałunków. Dom mój to wieczne wiatru słowa,O tym co było i co przyjdzie,Zabawa dzieci, sen i trwogaWalka o wszystko bez rynsztunku… Dom mój i miejsce wiecznie mojeOddaję światu całą resztę,Tamto niczyje albo twoje…Dlaczego znowu pachnie deszczem….?