Rozdaję w podzięce swe wiersze,Za oczy czułe za serce,Za dłonie co chronią od złego,Za coś, coś prawdziwego … A szczęście w oczach bywa jedno,To takie z sedna czułe sedno,Taka latarnia czułych powiek,I najbogatszy taki czlowiek! Można wyliczać, drążyć, działać,Tak aby miłość nie ustała,Aby się wciąż cieszyły oczy,Aby ból nigdy nie zaskoczył … Jak mało, aCzytaj dalej „By móc…”
Archiwa autora: annadruszcz
Zakupy dla Pani Moniki…
A ja dla Pani kupię słońce,Ogrzewajace, nie gorace,Takie od ramion najcenniejszych,I od pisania czułych wierszy! A ja dla Pani kupię chmury,Od matki naszej, od natury,By przy tym słonku, prosto z nieba,Mogla się Pani wciąż wygrzewać!! A ja dla Pani kupię góry,Jesienne szczyty bez cenzury,A gdy juz będą tak na własność,Dołączę tę życiową jasność!Tę która daje,Czytaj dalej „Zakupy dla Pani Moniki…”
Dla Ani…
O Ani pisać nie jest prosto,Ania,Po obu stronach słońca mieszka,Jedna jest głośna, trochę chłodna,Druga najczulsza, tam serce mieszka…! Ania wciąż mierzy się z wiatrami,Ustawia cele, walczy z losem,Sięga po marzeń cud nadludzki,Tak jakby chciała Boga prosić….! To, co widoczne jest dla oczu,I co dla uszu nie jest echem,Gdy się w łez lustrze znów odbije,Przybiegnie doCzytaj dalej „Dla Ani…”
W oczach….
Każdego dnia spotykam oczy,Te z kategorii zapomnianych,I kiedy oczom patrzę w oczy,To czuje tak potężne rany.. Ból, co odbiera chęci słowom,Co plącze drogi, łamie dłonie,W tym krzyku, co bezgłośnie szarpie,Pobladłe skronie, cierpkie skronie! Nie widać planów na początek,Początek lepszej, czulszej drogi,Tylko łza strugą bieży podłą,Jakby się sama chciała schronić… I chociaż nadal się uśmiechasz,Z kącikaCzytaj dalej „W oczach….”
U Antoniego…
W zaczarowanym wielkim lesie,Tuż obok domu Antoniego,Dzieją się cuda, leśne czary,Antoni chroni mnie od złego! Tam z prawej strony, mały szałas,Tuż obok niego dwa zające,A kiedy z drzew spadają liście,To służą jako dach, biedronce! Antoś przepięknie opowiada,Prowadzi słowa w czułym geście,A kiedy w dłoniach dierży liście,To brzmi to wielce uroczyście… Jesteśmy gośćmi czułej baśniW niejCzytaj dalej „U Antoniego…”
Żal mi…
A właśnie, że żal jest mi siebie,Bo mogłam ze szczęściem swym tańczyć,I ganiać się z tym, co wspaniałe,W zapachu swych pomarańczy…. A właśnie, że żal jest mi siebie,Dni długich, po kres się ciągnących,Bez ciepłych promieni zza chmuryBez świerszczy w cykadach wciąż tkwiących… A właśnie, że żal jest mi siebie,Że biegnę, choć tam nikt nie czeka,ŻeCzytaj dalej „Żal mi…”
Niedotrzymana obietnica..
A w kalendarzu wielka cisza,Ktoś powydzierał kartki płaczu,Wtorek 16 nie pamiętam,I już Cię nigdy nie zobaczę…! Tu było święto takie nasze,Wieczorny spacer czułe słowo,Ktoś pozamieniał kalendarze,Nie jest, nie będzie kolorowo! Przeglądam znaleziony notes,Tu imieniny u Grażynki,Pamiętasz nasz ostatni taniec?Nikt, nigdy nie był mi tak bliski… Wiesz, nawet kran za Tobą płacze,Roniąc łzy wielkie jak guziki,TyCzytaj dalej „Niedotrzymana obietnica..”
Henrykowi..
Henryk o cudownych dłoniach, I sercu wrażliwym szalenie, I myślach lotnych po niebo, I naszym do Boga westchnieniu… Kto by mu nie zawdzięczał, Dni i życia całego, Z nim i przez niego Ten uśmiech, On bronił od złego wszystkiego… Jestem jedną z miliona, Tą, co od wieków ratował, Tą, z którą rozmawiał o ludziach, Tą,Czytaj dalej „Henrykowi..”
Umarł Ktoś… Pamięci Kolegi Przemysława Bujacza
Zostawiłeś otwarte drzwi,Zapomniałeś powiedzieć odchodzę…Twoje miejsce wciąż przy nas jest,Nigdy się z Tym nie pogodzę. Zostawiłeś otwarte drzwiNo i okno szeroko otwarte…Twój śpiew w naszych uszach wciąż brzmi,W naszych sercach,Nie, serca rozdarte… Zostawiłeś otwarte drzwi,Usta łkanie żałobne rozdziera,Zapomniałeś powiedzieć jak żyć?Niech to wszystko…Niech jasna cholera…
Gdy nie mogę Cię dotknąć…
Gdy nie mogę Cię dotknąć… Nie odchodź i na mnie poczekaj,Droga tak dalece, daleka,Zimna, deszczowa i obła,I chłodna, tak bezdusznie wciąż chłodna… Nie odchodź!Budzę się z wielkim krzykiem,Pozostań!Choć w mych snach, bądź sternikiem!Bądź mi mostem i drzewem i rzeką,Pragnę nadal czuć Twą obecność! Proszę,Chcę móc Cię nadal dotykać,Dlaczego,Nawet w snach moich znikasz?Dlaczego oddalasz się stale?JaCzytaj dalej „Gdy nie mogę Cię dotknąć…”
