Takie to trochę moje,czy tylko mi się wydaje..?To za oknem po prawej, znacząco od życia odstaje,To co światła zdobyczą w złotej godzinie szcześciaTo co nie jest na sprzedaż, ani do wynajęcia… Przyglądam się temu światu, oswajam nieoswojoneTęsknię za dniem wczorajszym, nie wszystko jest utraconeGwiazdy te pogubione na powrót na niebie układam,I gadam o wielkim szczęściuCzytaj dalej „Złota godzina…”
Archiwa kategorii: Bez kategorii
W dniu urodzin..
Dziś twoje święto MatuluRysuje w pamięci obrazyGdy nosiłem laurki dla Ciebie Pewnie sto, a nawet sto kilka razy… Mówiłem a może za mało..?Że jesteś słońcem na niebieŻe kocham Ciebie tak bardzoMusisz ode mnie to wiedzieć…!!! Urodziny dziś TwojeLata kalendarz pomyliłJesteś najmłodszą z Mam pieknych!Moją Mateńką Marią …!!! Z dedykacją urodzinową dla Mamy – Pana PawłaCzytaj dalej „W dniu urodzin..”
Moja piąta…
Kiedy słońce schodzi na ziemięTak na chwilę wśród ludzi pomieszkać …Kiedy śni, kiedy marzy na jawie…Gdy się łasi do stóp, kiedy czeka… Miękko spada na trawy i polaChcę się bawić czy ogrzać wśród ludzi…?Chce zasypiać czy budzić się z TobąMoże zostać ? Choć musi powrócić… Tak z daleka przyglądasz się ziemiLudzie mali a jednak wciążCzytaj dalej „Moja piąta…”
Lekko ciężkawe słowa…
Lekko ciężkawe słowaWypowiadane nad ranem…Lekkie bo z taką łatwościąZ gardzieli wciąż wypluwane… Lekkie bo bez podpisuPo ciemku z workiem na głowie,Lekkie bo takie zimne,Bo z kłamstwem w czynie i słowie .. Ciężkie bo z worem obłudyDźwiganym raźnie na plecach ,Cieżkie bo umysł szalonyTak łatwo ludzi ośmiesza… Ciężkie bo z błędem na błędzieCzytanym bez zrozumienia,Słowa lekkawoCzytaj dalej „Lekko ciężkawe słowa…”
Dałaś mi…
Dałaś mi Twoje zielone..W moim zielonym skąpaneDałaś radość co tańczyI serce w zielone ubrane. Podarowałaś mi strojeOd walca i od ChopinaI od stawania na palcachI od wiecznego tworzenia… Zapakowałaś w woaleZwiewne marzeń tęsknotyI ułożyłaś w zielonymI dodawałaś ochoty… Czuję zielone najczulejNim rozpalam ognisko,Płomień we mnie zielonyI wszystko to ze mnie wszystko… Gra dusza wciąż memuCzytaj dalej „Dałaś mi…”
Smaki nieba…
Niebo smakuje dziecięcym uśmiechemI echem, cudownym echemI piernikami na świętaI tym czego już nie pamiętasz… Niebo smakuje inaczejZnaczy więcej niż znaczyUnosi wysoko nad ziemią Tańczy,gdy wszyscy się śmieją .. Smakuje łakociami dobrociZłoci się gdy o coś prosi,W kieszeniach nosi guzikiBy nie zapominać o niczym.. Niebo – koloru dziecięcych oczuI łez wzruszenia i bólu..Spotkasz je bliskoCzytaj dalej „Smaki nieba…”
Takie życie…
Drżące, łzawiące i srogieTy mówisz że walcze wciąż z BogiemŻe takie właśnie jest życie…Gorycz przed i po spożyciu…. Przyglądam się oczom tęskniącymWidok szaleńczo drwiącyWiem życie kolory dobieraI liczy zawsze od zera… Niesprawiedliwe i pusteTakie wolne od ustępstwW opisie jak skład materiałówNieprzydatne duszy i ciału… Pożegnania a kto je wymyśli..??Może nazwać je trzeba inaczejOdbieranie oczu iCzytaj dalej „Takie życie…”
Dla Was…
Poprosiłam Ludzi od sercaO melodię jak o lekarstwo…Krótkie chwile wielkiego scherzaKtóre miały tworzyć swój nastrój. Poprosiłam Was mymi słowyDelikatnie stając na palcach,Pragnąc walca w obejściu i mowieSłysząc szepty czułego posłańca… Zapisałam słowa zwyczajneSkierowane do Wielkich Ludzi Świat obudził zorzę uniesieńAngelice świat ma dziś służyć…!! Łzy ocieram i serce przeciekaSerdeczności wciąż zbieram jak gwiazdy…Wypisuję Was naCzytaj dalej „Dla Was…”
Mikołaj Mateusz…
Żyją na świecie MikołajeKtórzy prezenty Ludziom rozdają Ofiarowując serce całeAby się żyło ciut wspanialej.. Targają paczki i paszuszkiW kartonach, siatkach pod kożuszkiem..Kokardy lśnią odbite w gwiazdachTaka jest pora, czasu prawda.. Dane mi było przed kilku latyPoznać młodego MikołajaCo miast kartonów, zawiniątek Zielone szczęście ze sobą targał.. Imię umknęło bo przecież ŚwiętyDziś wiem Mateusz ma naCzytaj dalej „Mikołaj Mateusz…”
Marek…
Marek uśmiecha się na zapas…Będąc dla innych na receptęGłośno rozbawia otoczenieGdy jego łzy wciąż kapią szeptem… Na lewej stronie życie nosiI nie wymaga wielu głaskówWśród gwaru, zgiełku wśród pośpiechuJest hamulcowym, co dba o nastrój… Czasami ból tak śmiesznie boliOdbiera resztki, co zostałyCzasem jak lód zamraża serceCzęsto w zgryzocie doskonały… Trudniej jest nocą, ciut lżej zaCzytaj dalej „Marek…”
