Przez uchylone okna marzeń..

Przez uchylone okna marzeń,Wpadają sny niedokończone,Pragnienia łzawo otulone,W zieleni słońca zatopione… Nieśmiało, blado, tańcząc kiepskoW rytmie już dawno zapomnianym,Wczoraj, a może to już cała wieczność?Za dnia ich obraz zapomniany…. Przez uchylone okna marzeń,Miłość przeciska się stanowczo,Życzysz mi wszelkich dobrych zdarzeń…A moje oczy, wciąż tak mokną! Wietrze, sprzątaczu nienachalnyZabierz pobladłe dróg kamienie,One me stopy wciąż takCzytaj dalej „Przez uchylone okna marzeń..”

Bez potrzeby…

Nie udowadniaj mi mój miły,Że tam u Ciebie tylko wiatr!Że za dnia nie masz wcale siły,A w oczy Twoje kurz i piach…! I nie przepraszaj mnie za szczęście,Choć może boli jego kształt,Złapałam w dłonie kadr niechcianyOd losu prezent albo żart… Słowa latawcem są na wietrze,Ważne co w oczach Twoich tkwi,Wciąż można zrzucić błąd na światło,LeczCzytaj dalej „Bez potrzeby…”

Naiwność….

O naiwności piękna Pani,Kto Cię nie spotkał chociaż raz…??Kto nie chciał wierzyć, a kto płacił,Aby przekupić cały świat … Kto kwiatom włosy rwał wciąż z głowy,Gdy wyliczanka była zła,Kocha, nie kocha w jednym słowie,Zaczaruj nuty jeszcze raz…. O naiwności piękna Pani,Rozdajesz mgły z dalekich stron,Wśród westchnień swym uśmiechem mamisz,Osuszasz łzy gdy gwiazdy śpią… Na próżnoCzytaj dalej „Naiwność….”

Ballada o niewinnych…

Zupełnie to nie Twoja wina,Ty dajesz tyle,ile masz!Tak, ta historia się zaczynaWiatr, desz ja tonę wciąż we łzach … Liczyłam dni , tygodnie, lataI oddawałam dzień za noc,I zapraszałam na skraj świata,Z listów twych liści szyłam koc. Wtorek był gorszy od sobotyTy wciąż niedzielnie żyłeś tam,Ja zajadałam swe kłopoty,Echo twych kroków w myślach mam… NaCzytaj dalej „Ballada o niewinnych…”

Przy okazji…

Namaluję w sercu słońce,Z promieniami aż do nieba,Tylko chwilkę tu zaczekaj,Tylko usiądź, gdy potrzeba… Namaluję w sercu słońce,Tylko oczom wytłumaczę,Tylko dłoniom dodam siłyTylko myśli przeinaczę…Aby smętne nie błądziły… Namaluję w sercu słońce,Takie wielkie, najcieplejszeAby mogło choć przez chwilęOgrzać moje biedne serce… (AD.)

Poproszę kawałek nieba…

Poproszę o kawałek nieba,Nie dla mnie, ten błękit konieczny,Potrzebuję dla oczu,By żywot stał się bezpieczny! Co mogę w zamian?Niewiele…Kilka marnych uśmiechów,I coś, na kształt ludzkiej wdzięczności,I drżenia ludzkiego oddechu… Czy jestem pewien?Koniecznie…!Chcę schodzić tę parę butów!I córkę chcę czasem wprowadzić,Wiesz, tam gdzie nie ma posłuchu… Czy płaczę,często mnie pytasz,Cholerne dziurawe oczy!Boże, zaskocz mnie dzisiajDaj zdrowieCzytaj dalej „Poproszę kawałek nieba…”

Błaganie niesione do Matki Bożej – o uzdrowienie dla Pauliny

Matko Boża jedyna,Znam Paulinkę od dziecka,Pomóż, bardzo Cię proszę!W Tobie jedyna ucieczka. Proszę podaj Jej dłonie,Do serca przytul ją swego,To takie życiowe srebro,Tyle może dobrego! Matko, niech ją nie boli,Wróć jej łaski i zdrowie,Zerknij na Nią prze chwilę,Ona Ci wszystko opowie! Przed Nią Tyle historii,Dłonie córeczki kochanej,Proszę w imieniu dziecka,Dopomóż Matko – tej Mamie! MyCzytaj dalej „Błaganie niesione do Matki Bożej – o uzdrowienie dla Pauliny”

Głupia Ona…

Wystarczą zaledwie trzy słowa,Już prawie jestem gotowa,Nie ważne czy z tarczą, na tarczy,Dla mnie to musi wystarczyć!!! Naiwność ma jest bez granic,Przecież to wszystko, wciąż na nic….!Jakaś Ty durna kobieto…Stoisz w drzwiach, tam jest przeciąg….!!! Tam nie jest źle, ani gorzej…Tobie to dziś nie pomoże,Było lepiej bez ciebie,Przecież musiałaś to wiedzieć….(AD.)

Spieszę się…

Dokąd tak pędzisz?-Do nieba!Spieszę się na śniadanie,A jeszcze tyle mi trzeba,Tu bardzo mało zostaje… Zaparzę twoją herbatę,W twym zielonkawym kociołku,Dodam do niej goździki,Dziś zimno w niebie, aniołku! Będziemy rozmawiać o wczoraj,Bo dziś, na wartości straciło,Mówię do ciebie, tak długoTy, tylko słuchasz- to miłość?? Dodać ci miodu do tegoCo wciąż goryczą smakuje?Proszę chwyć mnie za rękę,CzyCzytaj dalej „Spieszę się…”