Nikt nie zastąpi spojrzenia,Które kochało bezdźwięcznie,Niosło w sobie uczucie,Otwarte ramiona i …serce. Nikt nie wymości tak chwili,Aby serdeczną się stała,Aby czuła jak czujesz,Aby przy Tobie trwała! Nikt, choćbyś szukał namiętnie,We dnie i tuż po zachodzie,Nie doda takiego blasku,Twej wyjątkowej urodzie. Nikt też, nim wstanie skowronek,Nie będzie tak cudnie śpiewał,Nikt, wszak Byłeś jedyny,I JEDYNEGO mi trzeba…!!!
Archiwa autora: annadruszcz
Pożegnanie Przyjaciół…
Kiedy spotykasz Człowieka,Na swojej wyśnionej drodze,Modlisz się by pozostał,Gdy jest to, TEN właśnie Człowiek! Kiedy spotykasz Człowieka,Co Przyjacielem się staje,Jesteś i nie uciekasz,Zostajesz na zawsze zostajesz! Kiedy spotykasz Człowieka,Który nie pozwala utonąć,Szuka ciebie, choć czasem,On sam nie może ochłonąć… Kiedy spotykasz Człowieka,Co w stanie twe szczęście unosić,Kiedy nie musisz prosić,On serce twe zawsze gości… ICzytaj dalej „Pożegnanie Przyjaciół…”
Morze, czy może…?
Wyprowadziłam swe serce,W sztormową, wietrzną pogodę,Chciałam mu kazać zatonąć,Tak dłużej żyć już nie mogę! Wyprowadziłam swe serce,Wszak ono, od Boga jest dane,A skoro jest takie święte,Niech idzie, niech tu nie zostaje! Przecież kiedyś po wodzie,Chodził Bóg niepojęty,To ono niech spadnie w odmęty,Wszak nikt nie bywa tak święty! Jeśli potrafisz być zimne-Mówię do serca mego,Iść lodowąCzytaj dalej „Morze, czy może…?”
Świata loteria…
W tym świecie trwa wielka loteria,Raz daje, lecz częściej zabiera,Bądźmy tymi, co dają,Starajmy się nie odbierać… W nieskończoności rozterek,W ciemności żalu pierwszego,Zegar, a może zegarek,Odmierza czas złego, dobrego… Miesza się słone ze słodkim,Miesza znalezione, zgubione,I tylko sen słodko – gorzki,Mija, bo czas jest stracony… Nie można odmierzyć łez słonych,Co z bólu są i z rozpaczy,BywająCzytaj dalej „Świata loteria…”
1 sierpnia…
Ta ostatnia piosenka sierpniowa,Miała wszystko w życiu przemienić,Serce, co z żalu pękło na setki,Chciało świat, swój dzień zazielenić! I choć wiara skrzydła jej dała…I choć miłość tuliła ją czule,Nawet chłopiec, co niósł ostatni granat,Musiał wiedzieć i szybko zrozumieć! I powstała z krwi oraz marzeń,Ta piosenka pełna zapału,Chciała światu na nowo przypomnieć,Temu światu, było wciąż mało…Czytaj dalej „1 sierpnia…”
Boże…!!!!
Gdzie Ty jesteś mój Boże,Gdzie Ty jesteś podpowiedz,Szukał Cię dobry Człowiek,Już za późno, musiał odejść… Dzień urodzin i śmierci,Cóż to znaczy mój Panie?Gasisz świeczkę ostatnią,Nic już Im nie zostanie! Gdzie Ty jesteś, Ty wielki,Co Matkę od Dzieci odrywasz,Można matkę zabierać?Tak brzmi Twa perspektywa? Gdzie są wiatry i burze?I gdzie gwiazdy są z nieba ?Kto imCzytaj dalej „Boże…!!!!”
Dla Maleńkiej Julitki….
Mniejsza Julitka również świętuje,Na święto w domu wszystko wskazuje,Uśmiech rodziców, piękna fryzura,No i Brat dzielny, który miast hulać,Przynosi siostrze kwiaty z ogrodu,I szklankę soku z kostkami lodu! Mniejsza Julitko, żyj nam bajecznie,Baw się i kochaj zawsze serdecznie,Aby Twe serce czułe szalenie,Spełniło każde własne marzenie!!! Zdobywaj szczyty, chwytaj promienie,Bądź słońcem za dnia, w nocy olśnieniem,Miej radośćCzytaj dalej „Dla Maleńkiej Julitki….”
Julicie w dniu imienin…
Pewna Julita ma dziś imieniny,Śpieszą, więc do Niej piękne dziewczyny,I dżentelmeni z bukietem róż,A Ona?Ona ma wszystko u własnych stóp. Wiatr jej do uszu wciąż szepcze czule,Przystojniak oddał ostatnią koszulę,Ptaki i drzewa z poszumem liści,Śpiewają dla Niej, co tylko wymyśli. Piórem swym często sprawnie wywija,Jej piękna, długa, wysmukła szyja,Pobudza zmysły za dnia i w nocy,Wielu,Czytaj dalej „Julicie w dniu imienin…”
Tej Kobiecie…
Jak miłość podzielić na dwoje?Gdy już nie widać Twych oczu,I głos nie rozdziera powietrza,I brak stoickiego spokoju. Jak nauczyć się marzyć?W obrzydłym świata wycinku,Nie chcę zastępstwa za uśmiech,Nie chcę wyłącznie przecinków… Jeszcze pamiętam, gdy w progu,Wychodząc rankiem do pracy,Pozostawiałeś mi spokój,Jak ciepły i wonny placek. Jeszcze czuje pomiędzy,Pomiędzy Tobą i światem,Że Ty, tyle dla niego…,ACzytaj dalej „Tej Kobiecie…”
Korekta do życiowej faktury…
Wystawiasz mi Boże rachunek,Za puste słowa i chwile,Ubarwiasz fakturę bezbarwną,A gdzie moje motyle? Kręcisz ze szczęściem szalenie,Bo niby wcale nie trzeba… A ja tego szczęścia tak pragnę,Jak kromki własnego chleba. Wychodzą mi na spotkanie,Zmory bez serca żadnego,I mam pokonywać potwory,A gdzie szukać szczęścia własnego? Życie jak rollercoaster,Daje i zaraz odbiera,Kończy się moja cierpliwość,Niech wszystko toCzytaj dalej „Korekta do życiowej faktury…”
