Na środku ruchliwej ulicy,Pozostawiłam me serce,Chciało przejść drugą stroną,Nie mogłam zrobić nic więcej. Chciało tyle powiedzieć,Tuliło się oszalałe,Wśród tylu świateł, klaksonów,Nie mogło drogi odnaleźć. Wiruje ciepłe powietrze,Wirują myśli szalone,Czy można spróbować raz jeszcze,Czy wszystko zostało zgubione? Na środku ruchliwej ulicy,Nie można spotkać nikogo,Jesteś sam ze swym krzykiem,Ze swoją mokrą pogodą. Jak długo będziesz próbować,Zatrzymać ruchCzytaj dalej „Pozostawione serce…”
Archiwa autora: annadruszcz
Piosenka zachodzącego słońca…
Niczego więcej już nie mogę,Opadłam z mych życiowych sił,O dalszej drodze myślę z trwogą,Wszak bez miłości trudniej żyć. Zabiorę z sobą dwa promienie,Tak, aby jeden z tobą był,Na deszczu splotę tęczy warkocz,By pośród łez wciąż ze mną był. Opowiem echu o mych troskach,A echo to odpowie mi,Nie jestem naga ani bosa,A tak mi trudno wCzytaj dalej „Piosenka zachodzącego słońca…”
Już prawie umiem…
Już prawie umiem nie płakać,Radości zamknęłam w swej klatce,Skrzydła przestały już latać,Wciąż czuje się jak w pułapce! Już prawie umiem bezgłośnie,Łzy przełykać wieczorem,Mieszać czarne i białe,By stało się marnym kolorem. Już prawie umiem zamieniać,To złe, co dzisiaj być może,Patrzeć przez własny ten pryzmat,Na moją zdarzeń historię. Już prawie umiem zaczekać,Na sen, który się zdarzy,Na to,Czytaj dalej „Już prawie umiem…”
Niech na powrót ożyje…..
Na Krajnie tuż obok kościoła,Młyn stoi, dawniej też Szkoła,Co w murach nas swoich gościła,I żyła, wiele długich lat żyła! Dziś plan powstał szelmowski,Po mimo płaczu i troski,Chcemy przywrócić w Nim życie,W Krajeńskim Młynie o świcie! Potrzeb jest bardzo wiele,I nie wystarczą niedziele,Lecz dłoni czułych trzy setki,Więc nie czekajmy ni chwili,Przybądźmy tu, gdzie uczyli,Jak z ziarnaCzytaj dalej „Niech na powrót ożyje…..”
Dwoje do samotności…
Po środku twych słów, tego morza,Płonie ogromny pożar,Nie można uciec już wcale,Rozpadło się serce z mym żalem… Po środku oceanu myśli,Co miał mi się kiedyś przyśnić,Co miał mnie bawić szalenie,Jest moje o tobie wspomnienie.. Niczego nie można już zmienić,W półmroku tych światłocieni,Ból rozgościł się wielce,I popękało to serce. I niby jesteś i kochasz,Więc czemu wciążCzytaj dalej „Dwoje do samotności…”
Gdyby…
Gdyby uczciwość móc pokazać,Zademonstrować w koszu malin,I gdyby ona tak pachniała,To chciałbyś innym ją przedstawić? Gdyby móc dostrzec proste gesty,Te od ratunku w czyimś życiu,Czy chciałbyś wtedy je posiadać?A miałbyś ile, tak na zbyciu…? A gdyby od własnego śmiechu,Miało zależeć twoje życie,Czy śmiałbyś się wtedy do rozpuku,Czy wciąż szafował własnym życiem…? A gdyby kiedyś dlaCzytaj dalej „Gdyby…”
Tęsknota…
Tęsknota ma smak słony,I nikt nie jest dla niej spóźniony,I drzwi nie zamyka za sobą,Kroczy dumnie najgorszą drogą. Tęsknota jest potargana,Wiatr rozwiewa jej dłonie,Czasem pędzi straszliwie,Jak konie, porusza ziemię galopem,Znasz ją, choć chciałbyś nie wiedzieć,Jak ona smakuje o brzasku,Gdy ty z ziarenek piasku,Chciałbyś przywrócić dni całe,By myśli twe oszalałe,Przestały szlochać tak wielce,By nie uciekało wciążCzytaj dalej „Tęsknota…”
Minął rok…
Minął rok od tego spotkania,I na próżno nasze błagania,O pogodę i łaskę w potrzebie,Ale Ty, Ty musisz to wiedzieć! Patrzysz na nas z wysoka, przez chmury,Uśmiechając się, choć czas się wydłużył,I Twój uśmiech zbladł tu, na tej ziemi,Wiem, Tyś rozdarty pomiędzy swemi,Między ziemią a swoim niebem,W tej przestrzeni, co wiecznych chlebem,Karmi Twego wzniosłego ducha,Czy nasCzytaj dalej „Minął rok…”
Retrospekcja Memoriału…..
Tak dużo wcale nie trzeba,By dać komuś tak bardzo wiele,Wystarczy Twa cząstka chleba,I może ze dwie niedziele. Tak dużo wcale nie trzeba,By komuś lepiej się stało,By móc powiedzieć o sobie,Że wcale nie robisz tak mało… Tak dużo wcale nie trzeba,By dostrzec smutek w Twych oczach,By móc czynić dobro u siebie,Malować kolorowe przeźrocza… Tak dużo wcaleCzytaj dalej „Retrospekcja Memoriału…..”
Nadia….
Spotkałam dzisiaj piękne oczy,Codzienny widok, ktoś mi powie,Lecz oczy, oczom niepodobne,W ich posiadaniu cudny Człowiek! Małe ma dłonie, lecz serdeczne,Tuli wciąż życie ukochane,A przy nim matka, tak troskliwa,Troskę wylewa nań, co ranek. Jest jeszcze brat i starsza siostra,Oboje wielce są radośni,Chcieliby nieba móc przychylić,Swej ukochanej pięknej siostrze! Ta Posiadaczka pięknych oczu,I dłoni czułych tak szalenie,WalczyCzytaj dalej „Nadia….”
