Atramentowe kochanie,To wszystko, co pozostanie,To radość na żółtym papierze,I wiara w to, co nie wierzę… Czułość skrobana poczwórnie,Radości nie w samo południe,Plączące się gesty i słowa,I wszystko, co uda się schować! Marzenia wiązane w me strofy,Tęsknota jak rybak bosy,Niosący łez mych kryształy,Okruchy, co ocalały… Zakładam się z życiem o chwile,Marzenie jest wiecznym motylem,Unoszę pragnienia wCzytaj dalej „Attraversiamo…”
Archiwa autora: annadruszcz
Przystojnym być…
Przystojnemu jest łatwiej w życiu,I w obyciu i kobiecym byciu,Dużo cieplej ma częściej i śmielej,I w tygodniu miewa ze trzy niedziele! Przystojnemu i kapie i klaszcze,Jego myśli są świata ciekawsze,I ubranie na nim wciąż świeci,Przystojnego kochają też dzieci! Przystojny zmęczony nie bywa,Przez swe życie wyłącznie przepływa,Gdy się zjawia zamiera świat cały,Nosi różowe swe okulary! PrzystojnyCzytaj dalej „Przystojnym być…”
Na wysokościach…
Rozpędziło się moje serceChciało dawać tym, co w wiecznej udręcePołamało swe ręce i nogiKrzycząc, o Boże jedyny mój drogi. Rozpędziło się serce przeczułeChciało ludzki ból tak rozumiećAby dzielić łzy, choć na dwojeAle jak tu dzielić nieswoje? I upadło to serce, choć bijeZałożywszy ręce na szyjePosłuchało jak krwawi i czujePopłakało, wszak nikt nie rozumie. Zaciągnęło długCzytaj dalej „Na wysokościach…”
Odbicie…
Kto ty jesteś, pytam ja ciebie,Czy ty jesteś w olbrzymiej potrzebie,Czy uśmiech na twarzy twej gości,A w niedzielę zapraszasz gości? Kto ty jesteś, odbicia wciąż pytam,Czyś ty postać jest bardzo ukryta,Czy malujesz na wietrze obrazy,I czy pytasz o szczęście dwa razy? Kto ty jesteś, zasłuchana panienko,Otwórz oczy na zielone piękno,I posłuchaj śpiewu własnego,I zaczekaj naCzytaj dalej „Odbicie…”
Niepotrzebnie dokończone, niedokończenie…
Trzymam się ciebie jak liny,Jak przepustki do lepszej krainy ,Jak płomienia, który ogrzewa,Jak ostatniej kromki chleba. Zaczynam i kończę dzień marny,Po stokroć odarty i twardy,Pozbierany z odpadów wielu,A gdzie ty? Ty mój przyjacielu…? Czuje się z tym niezmiernie banalnie,Bo to słabe, gorzkie i marne,To wspinanie się po obślizgłej drabinie,A czas płynie, ten bezduszny czas płynie…Czytaj dalej „Niepotrzebnie dokończone, niedokończenie…”
Może…
Miłość to taka skórka pomarańczyW pomarańczowym trwaniu, trwale zatopionaTo twój aromat, kiedy tak przepięknie tańczyszTo o zachodzie słońca, barwa cudnie koralowa. Miłość to jest pogoda zakochanychGdy o północy czasem dla nich świeci słońceGdy łzy ocierasz ukochanej tuż nad ranemGdy twoje dłonie takie czułe i kojące. Miłość to taki ranek nieubranyTo ta nadzieja jak świtanie, gdyCzytaj dalej „Może…”
Nie umiem zapomnieć…
Zapięłam ogrom swych myśliNa zamek ten błyskawiczny,Wrzuciłam marzeń swych setkiDo Bożej życiowej ruletki. Zabrałam uśmiech z mej twarzy,By nic nie mogło się zdarzyć!Zmieniłam plany w szablony,By widok stał się chroniony. Zabezpieczyłam westchnienia,Ich ilość niczego nie zmienia!Zlikwidowałam też oczy,Byś nie mógł mnie niczym zaskoczyć. A później długo czekałam…W oczekiwaniu kostniałam,By w końcu utopić swe serce,Czy możnaCzytaj dalej „Nie umiem zapomnieć…”
Instrukcja obsługi
Na mym lustrze odwieczne są smugiZapomniano o instrukcji obsługiWciąż się dziwię zadając pytanieNie rozumiesz, choć kochasz, kochanie? Można pytać i słuchać i krzyczećCałe życie okraszone w niebycieZapomniane słowa piosenkiUtulono w liściach udręki. I dziewczynka o smutnych wciąż oczachNie ma jej na kolorowych przeźroczachI nie śmieje się, gdy rozdają lodyOna czeka na serca pogody. Ona patrzyCzytaj dalej „Instrukcja obsługi”
Na końcu świata…
Na końcu świata jest ciche szaleństwo I miłość gra w koszykówkę, Na końcu świata tęsknoty, nie tęskne od życia dostają łapówkę…. Na końcu świata supły, pętelki rozprostowują swe dłonie, Na końcu świata smutek niewielki, daje odpocząć twej skroni.. Na końcu świata ogień nie gaśnie, mleko się nie przypala, A ty nie jesteś taki daleki, zCzytaj dalej „Na końcu świata…”
Czy Ją kochasz….?
Zapytałam czy kochasz ją jeszczeCzy gdy jesteś daleko od domu,Widzisz jej obraz kochany, dalekiI czy zawsze będziesz ją chronił? Zapytałam co czujesz naprawdęKiedy kosmyki włosów układasz,Kiedy płacze a ty patrzysz na niąCzy twe serce też odpowiada? Zapytałam czy kochasz tak bardzoŻe wyczuwasz jej oddech nerwowyKiedy po dniu pełnym wrażeńProsi o tabletki od bólu głowy. ZapytałamCzytaj dalej „Czy Ją kochasz….?”
