Położyłam na wadze Twą dobroć,Twoje oczy, jedyne, kochane,I dodała do nich Twoją radość,Z myślą, że więcej już nie dostanę! Posłuchałam jak śmieją się dzieci,Kiedy im się przyglądasz w ukryciu,Było w Tobie tyle tkliwości,Zapominałam o mym cierpkim życiu! Wysłuchałam koncertu powtórkę,Jakbym chciała oddechy spamiętać,Popatrzyłam na mą dzielną Córkę,Obraz lśniący i chwila zaklęta! Zapytałam Cię wczoraj, dlaczego?ChoćCzytaj dalej „Ile kosztuje dziękuje…???”
Archiwa autora: annadruszcz
Moja radość…
Moja radość ma imię zmyślone Błądzi niosąc miłości swej ziarno, Moja radość jak sen opleciona Mym wzruszeniem, tęsknotą i skargą. W tej radości jest słońce i słowik Jest też wróbel, co nie grzeszy słowem, Tylko on, zawsze pełen uśmiechu Kiedy czoło ocieram spocone. Moja radość to miejsce gdzie mieszkam Tu rodzona i tu umrę pewnie,Czytaj dalej „Moja radość…”
Odpowiedź na Twoje pisanie…
Twoje pisanie jest wysokie,Na palcach nie sięgam do jego suterynowych okien,I jest w tym pisaniu, Twoja siłaTa siła, która gdzieś tam kiedyś była,Nie ustąpiła na krok poszronionej TERAZ….,Jest wielka, trwa – wszelkie myśli otwiera.Przebiegasz w niej jak chłopiec, od słów i historii,To z tamtej, to z tej własnej strony melodii.Jest tylko małe, ale, w tymCzytaj dalej „Odpowiedź na Twoje pisanie…”
Na dnie…
Na dnie filiżanki z herbatąUkryłam marzenia na lato,Na wiosnę, no i na jesień,Zapakowałam w tę przestrzeń,Porcelanową i słodką,Gładką, mokrą i wiotką… Na dnie filiżanki z herbatą,Tam mieszka mój cudowny Tato,I jego oczy i serce,I ciepło,Czy można chcieć czegoś więcej??? Na dnie filiżanki z herbatąBywa upał, jest latoI morze i czas upragniony,I nigdy nie bywasz strudzony.Czytaj dalej „Na dnie…”
Piosenki obietnica…
Za oknem szaro, buro i pluchaA w moim sercu ogień szalejeChcę ciebie zabrać w daleką podróżPoprzez góry, morza i knieje. Zabiorę Ciebie gdzie wzrok jest łagodnyA ludzkie oczy rozdają uśmiechyZabiorę ciebie do kwiatów polnychDo bezszelestnych, szelestów w niebie. I tak pójdziemy, choć droga dalekaWieźć nas będzie przez różne krainy,I czasem tylko na mnie poczekajI szukaj,Czytaj dalej „Piosenki obietnica…”
Ona…
Jesteś światem mi całym i niebem Dni układasz, jak nikt nie potrafi Twoje oczy są mądre i nie wiem, Kto Ci daje serdeczny dynamit. Dajesz serce, choć Ciebie wciąż boli Zło na świecie i los zwierząt marny, Stąpasz cicho by matkę ochronić Wszak to ja stanowić mam tarczę. Kiedy płaczesz to nigdy po trochu SerceCzytaj dalej „Ona…”
Dlaczego? A może kryształowo ciemne oblicze…
Zbuduję schody do niebaNa twoich porażkach i smutkuTak mi tego potrzebaJak bajek o krasnoludku. Zbuduję obraz świetlistyZ tego, co takie jest strasznePoszukam wśród małych ludkówKto jeszcze temu przyklaśnie… Dam im uwagi dwa kilaOdważę nuty podziwuNiech im się czasem odmieniaPan wskaże, czym dziś jest miłość! Zbuduję mury obronneNie ważne, że brak jest honoruWażne, co inni powiedząICzytaj dalej „Dlaczego? A może kryształowo ciemne oblicze…”
Jeszcze…
Z obcych uścisków składam świat całyI z oniemiałych słów tak godzinyAby na ławce, gdy się spotkająChciały i były i bajdurzyły. Słowa mieszane jasne z ciemnymiZ blaskiem księżyca idące pod rękęŁzawe historie bez rozwiązaniaI rozplatane to, co gordyjskie. W oczach miast serca, szkliste drobinyDla bezpieczeństwa łzawej dziewczyny,Co zamieniła przed laty wieluWłasną piosenkę o przyjacielu. Dziś, gdyCzytaj dalej „Jeszcze…”
Ostatni na życiowej ulicy…
Smętny kamień przygląda się, syczyKto ostatni na życiowej ulicy???Wciąż popełniasz błąd zasadniczy,Liczysz,Nazbyt długo już liczysz. I układasz plany i mapy,Skala jednak ma błąd dość kudłaty,Miast przybliżać oddala wciąż chęci,Takie w niepamięci, zaklęci… Jesteś na warunkach dość słonych,Płacisz, choć nie bywasz goszczony,Wciąż akonto zastawiasz swe serce,Jesteś,Ale czy możesz chcieć czegoś więcej? Nieuczciwa ta melodia i słowa,KtośCzytaj dalej „Ostatni na życiowej ulicy…”
Pierwszy milion…
Podarowałeś mi milionW banknotach z uśmiechów i oczuDodałeś do tego swe serce,Bym mogła samo to poczuć! Podarowałeś mi milionSwych starań i telefonów,Odpowiadałeś mi zawsze,Gdy Bóg zajęty, nie pomógł. Podarowałeś mi milionPatrząc, nie mogąc uwierzyć,Dodałeś swe czułe dłonie,Bym żyła, bym mogła to przeżyć. Podarowałeś mi milionNie chciałeś w zamian niczego,I czuwasz bym mogła zasnąć,I chronisz odCzytaj dalej „Pierwszy milion…”
