Mówią, że nie ma drabiny, co łączy góry i niebo…A Ty ją wczoraj znalazłeś, choć nie wiem zupełnie dlaczego…?Mówią, że życie wciąż boli, a jak dziś tam w Twoim niebie?Czy tam też rosną w obłokach, szczyty o których Bóg nawet nie wie…? Będę się wspinał jak dawniej, i Ty się wspinaj Braciszku…Razem, Mateńka mówiła, żeCzytaj dalej „Ty i ja…”
Archiwa autora: annadruszcz
Dziękuję…
Czasem zupełnie przypadkiemSpotykasz ziemskie Anioły,U ramion skrzydła im rosną,Świat staje się kolorowy… Czasem zupełnie przypadkiemDłoniom swe dłonie podają,Niczego w zamian nie pragnąc,Niczego też nie żądając… A kiedy zwyczajnie we środęOdbiorą telefon od Ciebie,Nieba skrawkiem otuląTych, co w wielkiej potrzebie. Dziękuję, ziemski Aniele,Za wczoraj, za jutro, za dziś…Ofiarowałeś nam siebie,Łatwiej teraz nam żyć.. W podziękowaniu dlaCzytaj dalej „Dziękuję…”
Od wczoraj…
Wszystko zaczynam od wczoraj…Bo wczoraj – żyje wciąż jeszcze,I dłonie, i Twoje oczy…Wczoraj biło Twe serce… Wczoraj było inaczej…Świat wciąż pachniał po Tobie,Zapomniałeś poczekać…?Skąd sił na dalszą mą drogę? Zimno tutaj bez Ciebie,Niebo myśli zamraża…A serce, czy można zamrozić..???By ból przestał wciąż je zarażać. Czas podparty pod brodęMilczy, wpatrzony w obłoki,I niebo, i ziemia, iCzytaj dalej „Od wczoraj…”
…,
O miłości…O szczęściu…O byciu….I o zaklinaniu czasu…Czasem o zaklinowanych obcasach w sytuacjach smolistego trwania…I jeszcze od snów nawlekania,I od wczorajszych zachwytów, co je szczerbatą łyżką zajadałam,Od zmian w stałości uniesień…Od zbawień i śmierci ogluchlej,Od słów, które obuchem..I od tych drżących na wietrze …I od tego kim jeszcze, że o Tobie i wciąż…Że tamten wciąż inny,Czytaj dalej „…,”
Litania dla Maryni…
Litania dla Maryni… Od świata i od ludzi…Od tego, co się gubi,Od tego, co milczy, gdy boli,Od łyżki i od soli,Od wieczornych wojaży,Od tego, co się zdarzyI tego , co niewydarzone,Od zdjęć nagle stworzonych,Od śpiewu i od tańca,Od wieczornego różańca,Od tęczy, co tak boliI od ludzkiej niedoli,Od radości po niebo,Od słów: po co, dlaczego?Od nocnychCzytaj dalej „Litania dla Maryni…”
Za…
Za delikatność twoich dłoni,Kiedy przesuwasz niestrudzenieKosmyk ten pierwszy, drugi, trzeci…Za twarz, co spełnia me życzenie … Za troskę w drzwiach, aby pamiętać I za pisanie twe o piątej,Za to, że czekasz na mnie staleW każdą sobotę albo piątek… Za to, gdy trzymam Cię za rękę,Tak cudnie kłamiesz bez pamięci…Za to, że święcisz dzień starawy,By rodziłCzytaj dalej „Za…”
Wielki dzień…
Rzadko…Bardzo rzadko…Nie występuje w przyrodzie…😅Takiego należałoby użyć stopniowania… 🌿🌿🌿 Już dawno nie widziałam oczuKtóre się palą jak pochodnie,Na dźwięk zupełnie nieznaczący ..A dodatkowo noszą spodnie… Piszą mi oczy rozognione,Że dziś dzień ważny, najważniejszy. ..!!!Jak takie chwile móc pomieścićChoćby w największych stadach wierszy…??? Pomiędzy księgi własnych dłoniWsunę szelesty twoich myśli,Właśnie podotykałam cudu…I on zupełnie mi sięCzytaj dalej „Wielki dzień…”
Napiszę bajkę…
Nim wszyscy zasną w mym domuNapiszę bajkę dla Cioci,O tym jak żyją maluszkiW królestwie przedziwnych łakoci… Pierniki były już w baśniachWięc ja o żelkach napiszę,O całych gumowych stadachZ malinowym napisem…. Gumbiki zwą się od wiekówMieszkają w wiosce za lasem,Żyją całymi stadami,Myląc wciąż ciszę z hałasem… A kiedy gwiazdy na niebieKołysanki im szepczą,One z wielką radościąKakaoCzytaj dalej „Napiszę bajkę…”
Wyliczanka na dzwonki…
Do, re, mi – zagraj TyFa, sol, la – Pola graSi, do – ładne to…!!! Pewna dziewczynka imieniem PolaCodziennie w drodze do swego przedszkola,Liczy szczebelki w płocie sąsiada…A on jej pięknie tak odpowiada… Do, si, la – liczę ja…Sol, fa, mi – policz TyRe, do – spróbuj ponownie powtórzyć to…! Pola się śmiechem zanosi cała,WCzytaj dalej „Wyliczanka na dzwonki…”
Droga do domu…
Wyzbieram wszystkie promienieNim wrócę do mego domu…W nieco zaspanym świecieGdzie czas chciałby dopomócTym którzy zasnąć nie mogą,I tym którzy na przekór chwiliWspomnienia, oczy i dłonie…Beztrosko wczoraj zgubili. Wczorajsze, dziś brzmi inaczej…Choć drżące wspomnień melodiąNie dało się zwieść na manowceRaz zimnym raz cieplejszym ogniom…Trzymam mocno w swych dłoniachLata moje dziecięceStumilowe obrazy, najwrażliwsze Twe serce… Na proguCzytaj dalej „Droga do domu…”
