Oczy…

Zapamiętuje tylko oczyOne świadectwem są wytrwałym,Tych chmurnych dni, upojnych nocy,W nich się zawiera człowiek cały. W oczach dowody czasu, drogiWciąż tak prawdziwie, wciąż bijące,Letnie igraszki lat dziecięcychI zimne, mroźne twe miesiące… Można zapomnieć słów i literAlfabet snuje się po lesieOczy są wierne, kochająceSą niemym echem Twych uniesień… Po latach wielu, wciąż te sameChoć obleczone wCzytaj dalej „Oczy…”

Czapka z daszkiem… Z dedykacją dla Nadii Totoń

Na dworze jesień zwyczajnie przemokłaZa szybą łzy uparły się padać,Liście jak listy stukają do oknaA może niebo chce z nami rozmawiać…? Napiszę list z tej drugiej strony,U mnie nie pada i jest całkiem cicho,Tylko me włosy zaczęły udawaćŻe razem z wiatrem przegonią złe licho… Przymykam oczy i jestem w krainieGdzie król i królowa bez włosówCzytaj dalej „Czapka z daszkiem… Z dedykacją dla Nadii Totoń”

Można…

A każde łzy smakują sercemMiliony serc po twarzach spływaWśród nich są piękne słodko – gorzke,I te z boleści, ich przybywa… Pomiędzy ciszą a westchnieniemPomiędzy czasem samotności,Są łzy co ciągle zapraszająBrązowe dusze bez miłości… Trzeba wciąż stąpać delikatnieBy nie pochlapać serc strwożonych,Czasem na ucho szepnąć baśnieCzasem posłuchać zagubionych… Wskrzesić na progu latarni zieleń,Dla tych w odmętachCzytaj dalej „Można…”

Pamiętasz…?

Pamiętasz gdzie schowałaś szczęście?Porcelanowe bardzo kruche..Wciąż tak nieśmiało wokół zerkaszGładząc minuty z tych zepsutych .. Pamiętasz oczy twego szczęścia…?Jakie się w nich paliły ognie,Maleńkie skrawki twojej butyTe wciąż walczące by żyć godnie… A zapach szczęściem malowany…Kiedy go czujesz, jest już blisko…??Wszystko, odziane w Twoje serceWszystko! Takie najczulsze Twoje wszystko…

Prawdziwa Księżniczka Nadia…

Bo to prawdziwa jest KsiężniczkaNie taka z bajki co na grochu,Nie mogła przymknąć swoich oczu,Nadia wciąż walczy o swój spokój… Księżniczka o walecznym sercu,Ma we władaniu serca nasze,Każdy jej odda gwiazdkę z niebaBy pyszną miała wciąż zabawę! Ona nie żąda, ona pragnie!!A jej pragnienia złotym drukiemSą wypisane w naszych sercachWciąż czytać z nich przepięknie umie..Czytaj dalej „Prawdziwa Księżniczka Nadia…”

Polecenie służbowe 🙂🙂

I aby był to raz ostatni…!!Prosimy o wynik ciut dodatni,Dodatni wynik z wielkim plusem,Jak kilo siana pod obrusem… Pan broviac czas miałNiech się goi..!!!Nikomu stan ten nie przystoiSzanowny Panie dość kłopotówTrzeba się zabrać do roboty…!! Płytki wy Nadii koleżanki,Was ma być ilość wciąż obfitaJesteście przecież z jednej paczki?Nie chcę zadawać głupich pytań…!!! Wszystkim zależy naCzytaj dalej „Polecenie służbowe 🙂🙂”

Niesamowicie wrażliwa…

Kiedy zobaczyłam wpis Magdaleny Kalembnik Wynajmę własne ramionaDla tych co głośno wciąż płaczą,Dla tych co kogoś stracili,I nigdy go już nie zobaczą… Wynajmę ramiona dla sercaNa wpół skostniałego z cierpieniaZaśpiewam sercu balladęŻe w życiu wszystko się zmienia… Moje ramiona przygarnąOczy pobladłe ze strachu,Ludzi , zwierzęta i myśliI chyboczacy twój nastrój… Dam ogłoszenie do prasySerce sięCzytaj dalej „Niesamowicie wrażliwa…”

Zielone światło…

Do domu wciąż wracasz za późno…Odległość się wiecznie wydłuża,Zielone światło na proguTo mych wyczekiwań kałuża… Daleko choć blisko szalenieDrżenie powietrza wirujeKtoś komuś kłania się wiecznieKtoś po stokroć dziękuje… Nazwane, poutykane westchnień czułe drobinyTak trudno odnaleźć dziś siebieWciąż tak bardzo błądzimy… Zapachu ty lawendowyProwadź myśli i serceModlitwy niech się spełniająTym zasłuchanym tak wielce.. Po rynnie kąpiąCzytaj dalej „Zielone światło…”

Jak kochać…

Jak kochać to tak bez pamięci…Jak kochać to tylko raz w swoim życiuZamykać oczy i śpiewaćOtwierać pudełko zachwytów… Jak kochać to oczom wciąż wierzyćI z wiarą do snu się układać,I sny na niebiesko malowaćI we śnie móc opowiadać.,.. Jak kochać to gwiazdy darować. Popijać szczęściem herbatę Kwiatom płatki malować, Na przeciw wyjść słońcu i światu…Czytaj dalej „Jak kochać…”

Dwóch braci…

Dwóch braci dom mój wciąż strzegło,Dwóch braci, a jakby było to jedno…Wiatry smagały im twarzeA oni jak dwaj gospodarze, Przeciwstawiali się światuBronili, Tworząc niepowtarzalny swój nastrój… Pewnego dnia jeden odszedł…Chorował bardzo boleśnie,Na nic obiecanki, lat lepszych…Zgasł, Choć to było o żyć kilka, zupełnie, Zupełnie za wcześnie… Ostał się jeden do dzisiaj…Choć staram się o nicCzytaj dalej „Dwóch braci…”