Odgłosy syren…

A to, co twoje boli mniejI dużo mniej drażni me serceBoleścią moją okryj sięNakarm swe zmysły moim sercem… A to, co twoje czuje mniejŁzy są mniej słone na policzkach,A to co moje więcej chcePazerne,głośne na ulicach ..! A to, co moje, wyżej jestDo nieba bliżej mu i BogaA tamto twoje czeka gdzieśW kolejce do gorszegoCzytaj dalej „Odgłosy syren…”

Nasze My…

A nasze My, nie potrzebuje parasolaTańczącym krokiem w kalendarzu miesza chwile,Wyrywa z godzin, najpiękniejsze wciąż minutyDo których wracałbyś, wciąż tęskniąc, choć na chwilę… A nasze My, nie myli kroków nawet w tanguZapachem wiosny skleja czułe pocałunki,Powiewem wiatru głaszczę strofy rozedrganeW dumnym dwutakcie czerni z bielą od jaskółki. A nasze My, wciąż śmiechem karmi własne słońceOCzytaj dalej „Nasze My…”

Piekło codzienne…

Głucho i ciemno w tej naszej BuczyGuzik od palta w kałuży utkwiłDryfuje bez celu po morzu tak krwawymKrew tam ze łzami w żałości się pławi… Ojciec i synŻona i matkaJasiu od tego starego dziadkaWszyscy nie żyją, martwi, pobledliCiała wywlekli, bestialsko wściekli… Zegary niemo wtórują boleściNikt nie śmie czasu zachować, ni treściPtaki rozdarły gniazda wiosennePiekło naCzytaj dalej „Piekło codzienne…”

Będzie tak…

Zapukał do mnie AniołOt tak, do mego okna,Wiem, że Ty tu byłaśPoznałam po twych krokach… Zapukał do mnie AniołI dłoń na ramieniu mym złożył,I łzy zwolniły tempa,I świat, choć nie chciało, ożył. Obrazy w mojej głowie, świdrują bez pamięci,I serce pęka z żalu, choć świat się dalej kręci,Słońce zachodzi co ranoI nie mam sił oCzytaj dalej „Będzie tak…”

Odszedł pedagog prawdziwyZ sercem jakże życzliwymZ sercem pełnym miłościW wielkiej swej wrażliwości…. Matematyczne to dzieło,Pytacie skąd się to wzięło?Zobaczcie u dziadka w piwnicy,Kto wszystkie jabłka policzy…? Pytania i podpowiedzi,Kto w trzeciej ławce wciąż siedzi?Spróbuj raz jeszcze kochany,Popraw, krzywe te  ściany…! Człowieka pamiętasz po oczach,I nawet na starych przeźroczachZobaczysz dłonie i serceI słowa, co tuląc wCzytaj dalej

Ochrońcie ICH…

Stróżu anielski i Niebieski PanieCzuwaj nad Nimi, nim słońce nastanie,Czuwaj, gdy niebo rozjaśniasz gwiazdamiCzuwaj niech śnią, spokoju wciąż snami… Toż to Synkowie, od niejednej matkiToż to chłopaki z sąsiedniej klatki,Chwytają swe pierwsze chwile młodzieńczeOchroń ich Panie, ochroń ich serce…! Kim że ty jesteś, losie uparty?Że tak nieludzkie rozdajesz karty,Że matki, dzieci, synkowie nasiMuszą się stawićCzytaj dalej „Ochrońcie ICH…”

Czas pożegnania…

Jak się pożegnać, ale i z kim?Minęło przecież tyle już zim,Zimniej i zimniej aż w końcu lódA tyś niewinnie czekał na cud?! W pogoni za tym, czego dziś żalSzal nieco krótki i szala żal,I słów, co kładziesz pod stopy, gdyZnów nie ziściły się piękne sny! Za oknem słońce, każdego dniaEla, Mariola, a kiedy ja?Wylicza ten,Czytaj dalej „Czas pożegnania…”

Na  rozstaju…

A na rozstaju stanął Bóg,Zrobił niewiele, to, co mógłRozczesał chmurnych myśli stoBy w życiu o coś więcej szło… A na rozstaju, stałeś tyTwe smutne oczy w nich bledsze łzy,Skrawkiem radości dzieliłeś się,Ratownik myśli, tak ciebie zwę… A na rozstaju stałam ja,Pobladła, sina, tonąca we łzach,Powietrzem drażniąca, wciąż stado oczu,Ciebie ten widok, nie chciał zaskoczyć?! ACzytaj dalej „Na  rozstaju…”

Odległość…

A wojna nie jest za daleko…Codziennie czuję łzy dziecięceI słychać jak z piekielnym trzaskiemW każdej minucie pęka serce! A wojna nie jest za daleko…Łzy wciąż spływają strumieniamiW żałosnych strugach wielu spojrzeńOczy już nie chcą być oczami…! A wojna nie jest za daleko…Gdzieś tam, w zupełnie innym świecieOdległoś jest mierzona chwiląChwila to nie jest wiele, przecież…Czytaj dalej „Odległość…”