Za spóźnione wczoraj….

Kocham cię za wczoraj, gdy ciebie nie było,Kocham cię za dziś, gdy nam się spełniło,Kocham cię na jutro, aby było zawsze,Wiatr nam się przygląda, delikatnie głaszcze… Kocham twoje oczy, słońca wypatruję,Widzę tak daleko, tak głęboko czuję,Składam strofy całe z nut życiowo brzydkichGłaszczę ludzkie chwile, poprawiając grzywki… Życie kaszle, stęka czasem też morduje,Sny dla równowagi, otulająCzytaj dalej „Za spóźnione wczoraj….”

Rząd szarych drzwi…

Rząd szarych drzwi, przed nimi ból,Za nimi stoi ogromny stół,Ludzie tam siedzą w białych koszulach,A ból? Ból tam nikogo już nie rozczula… Jesteś w ramionach zimnego powietrza,O tobie nie będzie żadnego wiersza,Na korytarzu mokro od łez,A Bóg wszechmocny, gdzie on dziś jest??? Matka przechodzi razem z dziecięciem,Chowa swe oczy przed ciemnym zaklęciem,Ma swe powody, byCzytaj dalej „Rząd szarych drzwi…”

Marnie…

I nauczymy dzieci dziś,Bycia twardszymi niż kamienie,Nie ważne czyj jest list i liść,Ważne by żyć wciąż obok siebie!!! I nauczymy dzieci dziś,Mówić wyłącznie ja i moje,A ja po prostu płaczę w głos,Takiej nauki ja się boję! Gdzieś tam daleko płyną łzy,Wielkie cierpienie, rozrywa serce,Mówimy dziecku ból nie twój,Trzymaj z daleka swoje ręce… Uczymy dzieci pierwszychCzytaj dalej „Marnie…”

Bez tytułu, bez duszy,bez ludzi…

A miał być dziś, Ten piękny dzień,W którym to jawa miesza się ze snem,W którym od świtu dziecięcy śpiew…Miast tego tonę w potoku łez… Tam w lesie zmarła mała dziewczynka,Małe jej rączki, taka kruszynka,Zgubiła się w lesie, on zabrał ją..W niektórych domach już wszyscy śpią.. I jakoś strasznie na sercu mi,I pociemniały z bólu meCzytaj dalej „Bez tytułu, bez duszy,bez ludzi…”

Pamięci Jadwigi Dolli…

I wystarczyła jedna chwila,Jedna rozmowa, słowa Asine,I ksiądz Tadeusz prosił o zdrowie,Matki i Babci, Żony jedynej… Była mistrzynią walki o życie,Była też wzorem ramion gorących,Rzędem staliśmy by, choć przez chwilę,Poczuć jej bliskość i czar jej wspomnień. Pamiętam chwile z mego dzieciństwa,Schody na górę i mały pokój,I naleśniki i te powidła,I wyczekany przy piecu spokój. OczamiCzytaj dalej „Pamięci Jadwigi Dolli…”

Piekielne tango…

W piekielnym tangu zatopiona,Hadesu bramy pokonała,Żywioły tańczą na jej skrzydłach,Piękna i taka doskonała… Czy to anielskie czy diabelskie?Trudno zrozumieć obraz czysty??Czy żyją tacy Piękni Ludzie,Czy wyobraźnia to artysty… Płomień to święty co oczyszcza,Czy ten co trawi nasze ciało?Czy ona kocha kogoś wielce,Czy tej miłości jej za mało…???

Na siłę…

Ponownie jestem za daleko,Wiatry wciąż wieją w twoją stronę,Kubek, poranne zimne mlekoI oczy takie zatopione… Embargo nawet mam na słowa,Gesty, uczynki względem ciała,Pozostawiona sama sobie,Powiesz, że sama tego chciałam… W progu potykam się o szczęście,Zupełnie obce i nieznane,Patrzę mu prosto w chłodne oczy,Pobladła dusza moja cała… I podejmuję wciąż od nowa,Bajanie złudne o bliskości,A wiatrCzytaj dalej „Na siłę…”

Kapelmistrz i Jego Orkiestra….

I uniesiona w górę batuta…Staje się pierwszym twym drogowskazem,Jak w wielkiej księdze lista twych pragnień,Twoje spełnienie dziecięcych marzeń. I pojawiają się od lat wielu,Powyrastali z portek na szelkach,W ich oczach zachwyt,W twych miłość wielka,Biegną naprzeciw, Ty na nich zerkasz… Gdy na odchodne słyszę te słowa,Że może jeszcze coś by zagrali,Łza ta najczystsza wita źrenicę,Oni sweCzytaj dalej „Kapelmistrz i Jego Orkiestra….”

Przemijanie, albo niezgoda na zgodę…

Widziałam matkę pogodzoną,Choć drżącą w myślach swych okrutnych,A przy niej syn jak dzielny rycerz,Wielki i dumny, choć tak smutny… Widziałam matkę, co w swych oczach,Zawarła każdy fragment życia,Bez łez, bez skargi i szamotań,Z garścią powodów do spożycia… Na wózku wspiera swe ramiona,Bezwładne części, nieposłuszne,Papieros w dłoni zapomniany,I słowa syna o oszustwie… Matka odbiera skargi dziecka,ŻeCzytaj dalej „Przemijanie, albo niezgoda na zgodę…”