A niepodległy, to jest, kto?A niepodległość, co oznacza?Czy wolny niepodległy jest?Czy zniewolenie czasem wraca? Kiedy pytania zimne są?A kiedy tulą serca pustkę?Ktoś chce być wolnym, ale Kto?Czy do wolności ma przepustkę? W błagalnym geście, widzę dłonie,Wiszą sztandary, mnóstwo flagI zimne flesze w zimnym lustrze,I to pytanie kto i jak ? Ten niepodległy ważny wielce,Unosi sięCzytaj dalej „Pytania z jedenastego listopada…”
Archiwa kategorii: Bez kategorii
Ojczyzna…
A ma Ojczyzna tam gdzie ja,Gdzie dom od Dziadów, Ojców naszych,Gdzie Polak, Polakowi chleb…Gdzie Człowiek, Człowiekowi nastrój… Ojczyzna jest jak dusza, gdyDzień o poranku gasi słońce,Gdy ból, a z bólu wielkie łzy,Gdzie trudno dotknąć, co czujące… Wtedy i kamień śpiewa pieśń,I trawy, sny kołyszą czule,Tam to, co kochasz przecież jest,Nawet, gdy świat cię nie rozumie…Czytaj dalej „Ojczyzna…”
Nie pojmuję…
I nie pojmuję Cię miłości,I nie wiem czy wciąż pachniesz majem?Czy dajesz więcej wciąż radości,Czy padasz deszczem nic nie dając….Czy jesteś chłodna o poranku,Czy biegniesz i rozdajesz słońce,A ci ,co Ciebie tak kochają,Czy mają serca tak gorące…??Czy jesteś słona czy też słodka?A skora jesteś do rozmowy?I gdy Cię gdzieś po drodze spotkam,Czy będę zdolny iCzytaj dalej „Nie pojmuję…”
…
Cisza boli…,Cisza bije bezgłośnie…,Dopada, zabiera, kaleczy,I nikt już tam nie urośnie… Odeszła matka od dzieci,I w niej dziecko umarło,To ziarno przestało istnieć,A matka? Co z matką się stało??? Umarła żona i córka,Zostało dziecko i ojciec,Czy można porównać cierpienie…?Czy ktoś chciał temu zapobiec? A w katalogu winnych,Sami niewinni bywają,Nie przepis, nie sąd, nie ustawa,Więc niech namCzytaj dalej „…”
By móc…
Rozdaję w podzięce swe wiersze,Za oczy czułe za serce,Za dłonie co chronią od złego,Za coś, coś prawdziwego … A szczęście w oczach bywa jedno,To takie z sedna czułe sedno,Taka latarnia czułych powiek,I najbogatszy taki czlowiek! Można wyliczać, drążyć, działać,Tak aby miłość nie ustała,Aby się wciąż cieszyły oczy,Aby ból nigdy nie zaskoczył … Jak mało, aCzytaj dalej „By móc…”
Zakupy dla Pani Moniki…
A ja dla Pani kupię słońce,Ogrzewajace, nie gorace,Takie od ramion najcenniejszych,I od pisania czułych wierszy! A ja dla Pani kupię chmury,Od matki naszej, od natury,By przy tym słonku, prosto z nieba,Mogla się Pani wciąż wygrzewać!! A ja dla Pani kupię góry,Jesienne szczyty bez cenzury,A gdy juz będą tak na własność,Dołączę tę życiową jasność!Tę która daje,Czytaj dalej „Zakupy dla Pani Moniki…”
Dla Ani…
O Ani pisać nie jest prosto,Ania,Po obu stronach słońca mieszka,Jedna jest głośna, trochę chłodna,Druga najczulsza, tam serce mieszka…! Ania wciąż mierzy się z wiatrami,Ustawia cele, walczy z losem,Sięga po marzeń cud nadludzki,Tak jakby chciała Boga prosić….! To, co widoczne jest dla oczu,I co dla uszu nie jest echem,Gdy się w łez lustrze znów odbije,Przybiegnie doCzytaj dalej „Dla Ani…”
W oczach….
Każdego dnia spotykam oczy,Te z kategorii zapomnianych,I kiedy oczom patrzę w oczy,To czuje tak potężne rany.. Ból, co odbiera chęci słowom,Co plącze drogi, łamie dłonie,W tym krzyku, co bezgłośnie szarpie,Pobladłe skronie, cierpkie skronie! Nie widać planów na początek,Początek lepszej, czulszej drogi,Tylko łza strugą bieży podłą,Jakby się sama chciała schronić… I chociaż nadal się uśmiechasz,Z kącikaCzytaj dalej „W oczach….”
U Antoniego…
W zaczarowanym wielkim lesie,Tuż obok domu Antoniego,Dzieją się cuda, leśne czary,Antoni chroni mnie od złego! Tam z prawej strony, mały szałas,Tuż obok niego dwa zające,A kiedy z drzew spadają liście,To służą jako dach, biedronce! Antoś przepięknie opowiada,Prowadzi słowa w czułym geście,A kiedy w dłoniach dierży liście,To brzmi to wielce uroczyście… Jesteśmy gośćmi czułej baśniW niejCzytaj dalej „U Antoniego…”
Żal mi…
A właśnie, że żal jest mi siebie,Bo mogłam ze szczęściem swym tańczyć,I ganiać się z tym, co wspaniałe,W zapachu swych pomarańczy…. A właśnie, że żal jest mi siebie,Dni długich, po kres się ciągnących,Bez ciepłych promieni zza chmuryBez świerszczy w cykadach wciąż tkwiących… A właśnie, że żal jest mi siebie,Że biegnę, choć tam nikt nie czeka,ŻeCzytaj dalej „Żal mi…”
