Dzień za dniem… Pusto, cicho i nie ma Ciebie…

Rozsypało się me abecadłoŻycie strasznie mnie dziś okradło,Pogubiły się sprawy jak puzzleCałkiem małe i te bardzo duże. Odebrano mi z życia CzłowiekaKtóry był i był, nie uciekałPrzez Którego i dla Którego pacierzeMoja wiara i twoje wierzę! Ja nie jestem bardzo kościelnaA jednie czasem niedzielna,Lecz bywając w tym Domu BożymWciąż wierzyłam, że się ułoży. Przybywałam doCzytaj dalej „Dzień za dniem… Pusto, cicho i nie ma Ciebie…”

Czucie…

Dziś poczułam jak bardzo mnie kochaszI nie szlocham, dużo mniej dziś już szlocham,Świat nie wymyśli kolejnej udrękiDałeś mi Asa do prawej ręki. Dziś poczułam obawę i troskęZamieniłeś swą własną beztroskęW czułą chwilę żalu, tęsknotyBiegłeś, choć sam nie wiedziałeś o tym. Dziś poczułam, choć boję się marzyćCzy to jeszcze może się zdarzyć?Bo to czucie rozedrgane jestCzytaj dalej „Czucie…”

Potwornie przekornie…

Pragnienia ukryj głębokoNiech są niedostępne obłokom,Niech wiatr nie smaga im twarzy,Niech wszyscy ci mogą wybaczyć! Nie pozwól sercu na szczęście,Niech ono trwa w poniewierce,Niech stuka, tętni i trzaska,Niech czuje się jak w potrzasku!!! Nie zapominaj o oczach,To serca źródło w przeźroczach,Niech mokną pod ciężką powieką,Niech szczęście będzie daleko…

Czy tak można…???

Wydłubali nam oczy i serceOdruch ludzki jest w poniewierce,Służba, co miała bronić i czekać,Dziś zasieki tworzy dla człeka.. Ludzi niszczą wciąż bijąc i straszącDzieci nasze tak strasznie płaczą,Chorym czas jest umierać naprędceLudzkie losy są w poniewierce. Powiedz Matko, jedyna kochanaCzyś Ty syna uczyła tak słodko,By dziś kopał i bił słabszych ludziBy on mówił, że jesteśCzytaj dalej „Czy tak można…???”

Nie rozumiesz..

Po sto razy a może i dwieściePiszę słowa, co w pewnym sensie,Miały pomóc zrozumieć, dlaczegoWciąż zakładasz, że dajesz mi szczęście. Twoje dni składają się z małych puzzliKtóre są przyklejone do siebie,Zmiana stron nie wchodzi w rachubęSchemat rządzi twym życiem i chlebem. Kiedy chcesz dajesz mi swą uwagęKiedy chcesz sprawiasz że się rumienię,Ale tak szybko oCzytaj dalej „Nie rozumiesz..”

Dopiero zaczynam….

Jestem tu trzeci dzień i nie ukrywam, że bardzo się boje…Komputer, albo jak go nazywam „to czarne ustrojstwo” nie należy do moich przyjaciół. Pozostawiłam mu jedyną techniczną rolę, jaką ma do spełnienia, a mianowicie maszyny do pisania! Blog, o nim też nie wiem wiele, a właściwie prawie nic. Umieszczam tu swoje wiersze, chciałaby im stworzyćCzytaj dalej „Dopiero zaczynam….”

A gdyby tak…

Weź farb paletę swych czułych I zabierz mnie tam, gdzie jest ciepłoI pokaż twą perspektywęTą jedną, czułą, powietrzną. Namaluj na płótnie swą radośćI dodaj barw światłoczułychNiech zgodnie z odwiecznym kanonemPlan pierwszy będzie szczegółem. Układaj kalendarze z mych marzeńOdcinaj kupony radościI wznoś na wyżyny Tych zdarzeńI zaproś mnie nieraz w gości. Pomasuj me plecy wieczoremI rozbij napięciaCzytaj dalej „A gdyby tak…”

Anioły w szpilkach nie chadzają…

Na dróg rozstaju, na górzeTam gdzie najpiękniejsze róże,Kwitnąc rozdają uśmiechy,Ich płatki jak ludzkie grzechy,Ulotne, kuszące bywają… Emocje…??? Jak w nich emocje tam grają!Jak piękne, przyciasne sukienkiNa ciele szykownej panienki.Coraz piękniejszej i słodszej,I kuszą wciąż… A emocje…??? Emocje grają na skrzypcach,I jest tak nieuchwytna…I wolna, daleka i czuła,I piękna Wirują słowa i czynyCzy my się samiCzytaj dalej „Anioły w szpilkach nie chadzają…”

Czy Ją kochasz…?

Zapytałam czy kochasz ją jeszczeCzy gdy jesteś daleko od domu,Widzisz jej obraz kochany, dalekiI czy zawsze będziesz ją chronił? Zapytałam co czujesz naprawdęKiedy kosmyki włosów układasz,Kiedy płacze a ty patrzysz na niąCzy twe serce też odpowiada? Zapytałam czy kochasz tak bardzoŻe wyczuwasz jej oddech nerwowyKiedy po dniu pełnym wrażeńProsi o tabletki od bólu głowy. ZapytałamCzytaj dalej „Czy Ją kochasz…?”