Nauczyłeś mnie kochać, powoli Bez pośpiechu, przyglądać się sobie Opowiadać o głębi uśmiechu I meandrach z życia dżdżownic / owiec Rozkładałam Twój uśmiech na cząstki Twoje dłonie są gładsze od moich, Pomyliłeś przekątną trójkąta, Udawałam że można tak zrobić. Kiedy szliśmy pod rękę ulicą, Świat powtarzał to Ona, to Oni Ludzki wzrok stawał się namCzytaj dalej „Nauczyłeś mnie kochać…”
