Niedokończone marzenie…

Wymarzyłam sobie Ciebie w słońcu…Choć słońce bledło przy Tobie….Wymarzyłam sobie Ciebie w deszczu…W słonawych kroplach czułych powiek… Wymarzyłam sobie Ciebie pośród tysięcy traw….Nie, Ty nie byłeś źdźbłem trawy,Tyś liczył naszą miłość tak bez końca…Tak czule, tkliwie dla zabawy… Układałeś nuty codziennościZakładając kalendarzom korale…Powtarzałeś nie bój się, nie bój, jestem z Tobą!Tak doniośle, radośnie, tak zuchwale…Czytaj dalej „Niedokończone marzenie…”

Ten świt…

Czy Ty jeszcze widzisz ludzi z Twego nieba…?Czy zasłaniasz swoje oczy obłokami…?Czy pamiętasz dni, tygodnie te po ludzku …Czy tam w niebie, świt chabrowy cię omamił… Czy zaglądasz czasem w oka, na ulicę…?Gdy deszcz z nieba, bardziej mokry niż we środę…Czy naprawdę kiedy śpiewam to już krzyczę…?Może wpadniesz choć na chwilę w złą pogodę… KalendarzeCzytaj dalej „Ten świt…”

Obiecałeś mi…

Obiecałeś mi zwykły dzień, taki w którym śni się leniwieW którym sny nie wierzą bo, same czują, że nie są prawdziwe… Obiecałeś mi, czule tak, że nie będę już żebrać o słońce,Rzucisz czasem promienie dwa, jak dwie kropki tej małej biedronce… I mówiłeś przez wiatr i przez deszcz,Przez te fale, co w naszym Bałtyku…Że toCzytaj dalej „Obiecałeś mi…”

I tak patrzysz…

Tuż za oknem śni piosenka nieskończonaJakby chciała zostać dłużej na tym miejscuIle czasu upłynęło od spotkaniaIle posiwiało naszych wspólnych tęsknot. I ten chłopak, co w błękicie oczy maczał.Jakby wyszedł znów o świcie do swej pracy…Tyle razy obiecywał,i wciąż wracałChoć po latach jakby wolniej, ciut inaczej. Ta dziewczyna o zielonych mglistych oczach…,Co do zmierzchu wciąż czekałaCzytaj dalej „I tak patrzysz…”

Wy…

Nauczyłam się waszych oczu…Nauczyłam się waszych dłoni…Wasze usta czytałam po zmrokuNim się świat nad nimi pokłonił… Przytulałam każde westchnienieZ marzeń wciąż tworząc światła latawceKażde inne i każde tak moje…Gwiezdny pył w gwieździstej czapce… Małe wielkie i wielkie tak małe…Uśmiech, co się we łzy wciąż przemieniał..Dni, tygodnie, lata ukradkiemRosły szybciej zbierając marzenia… Ile szczęście nosi kolorówIleCzytaj dalej „Wy…”

Dom mój…

Podtytuł: Gniazda się nie przenosi… Dom mój, od lat przecieka, nie żeby od razu bardzo…Choć widać ślady człowieka… Zielony jak lubię, bez zielonego nie byłoby Ciebie…., ale że co? Strata niewielka…?Mylisz się, pamiętasz tego chłopca w kraciastych spodniach na szelkach…?I Kasię, Beatę, Andrzeja…pudełko całe w muszelkach… Że wyrosłeś, żeś dziadkiem i ja dość siwawą panienką..Szukasz lustra?Czytaj dalej „Dom mój…”

Mamo…

W przepychance życiowych słów …Mamo brzmi najczulej tak śpiewnie…Potok górski z milionem strugCoś z wieczora czym serce nie blednie… W przepychance życiowych słówCiepła ramion i długich warkoczyMamo…tyle , niewiele to wciąż..Tak bym chciała cię wreszcie zaskoczyć… W przepychance życiowych słówCo o świcie czuwają, wciąż nie śpiąc…Drogowskazem tyś miliona drógW Tobie trwa i przyszłość i przeszłość…Czytaj dalej „Mamo…”

Ulepiona jestem…

Ulepiona jestem z mych chceńZ płatków łez sypanych o świcieTyle jeszcze, tyle wciąż muszę znieść…Aby wreszcie pokochać cię życie… Ulepiona jestem z pytań twych…I tej ciszy o zapachu odpowiedzi,Czy ty widzisz w tym jakiś sensI czy czujesz? Czy tylko mnie śledzisz…??? Ulepiona jestem z tych nutKtóre wiatr ptakom oddajeCzy ten deszcz to był jakiś cudCzyCzytaj dalej „Ulepiona jestem…”

Gdybym się zgubić kiedyś miała…

Czy gdzieś na końcu polnej drogiTam gdzie się słońce z ziemią witaMieszkają sny te z marzeniami…Które przestały dawno pytać…. A czy są sklepy gdzie na pułkachLeżą równiutko ułożoneGwiazdy, co spełnić chcą marzeniaPo każdej z zapomnianych – stronie… A jeśli droga mnie powiedzieTam gdzie nikogo znać nie mogęCzy znajdę próg i na nim człekaKtórego spytam oCzytaj dalej „Gdybym się zgubić kiedyś miała…”

Po szynach…

Wsiadam do ostatniego wagonuPociąg spóźniony, pospieszny…Jakby echem karmionyI jakby bezgrzeszne tak grzeszny… Za szybą jak w starym kinieKorytarze znaczone,Wydeptane ścieżynyDniem i nocą tak słone… Zmęczona jestem od wiekówI stara, i zmokła, i siwa…I jakby bardziej poblakłaI wciąż do szpiku prawdziwa… Czy lubię…, ktoś głucho zapytałI odpowiedzi nie czekał..W tym wiklinowym dziurawcuSzklanka piołunu i mleka… TakCzytaj dalej „Po szynach…”